Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Sepsis „Fear of Freedom”

18 Września 2013

Debiutancki album kwartetu Sepsis pt. "Fear Of Freedom" został zarejestrowany w białostockim studiu "Hertz". Nazwa tego studia gwarantuje solidne brzmienie, i tak jest w tym przypadku. Z biografii zespołu umieszczonej we wkładce egzemplarza promocyjnego dowiaduję się, iż korzenie zespołu sięgają "szeroko rozumianego progresywnego death metalu". Niestety nie znam poprzednich dokonań Sepsis, ale domyślam się po tym opisie, iż mogła to być muzyka utrzymana w klimatach tuzów ambitnego death metalu. Wystarczy wspomnieć tak fantastyczne nazwy jak nieodżałowany Death, Pestilence czy Atheist.

W przypadku "Fear Of Freedom" należy jednak powstrzymać się z przywoływaniem tych kapel. Muzyka, którą zaproponowali muzycy Sepsis jest jak najbardziej progresywna, jednakże z death metalem nie ma zbyt wiele wspólnego. Niekiedy można usłyszeć patenty przypominające płyty legendarnego Chucka Schuldinera na późniejszych płytach Death czy na jedynym albumie Control Denied, który za sprawą heavy metalowych wokali Tima Aymara jest zdecydowanie bliższy stylistyce Sepsis. Muzycy z dużą biegłością posługują się swoimi instrumentami: gitarzysta Dominik Durlik niemal co chwile popisuje się skomplikowanymi riffami i rewelacyjnymi solówkami, basista Jacek Bieniasz społem z perkusistą Rafałem Cioroniem odpowiadają za połamane rytmy i zabawę tempem, czego idealnym przykładem jest otwierający płytę "Suspended Progress".

Nie usłyszymy na płycie krzykliwych, growlujących, ani nawet skrzeczących wokali. Wokalista Robert Niemiec śpiewa przez cały czas trwania albumu czystą barwą głosu (niekiedy przypominającą mi skrzyżowanie Serja Tankiana z Jamesem LaBrie) co nie jest bynajmniej wadą, choć nie ukrywam, że czasami aż prosi się o to, aby sięgnął do ostrzejszych form wyrazu i wrzasnął aż miło. Świetnie wypada złowieszcza melodeklamacja w ostatnim utworze na płycie - "Identity". Duże wrażenie robią wszelkie zwolnienia, uspokojenia, skrojone na podobieństwo Opethowskich akustycznych motywów. Niewątpliwie ujmująco wypadają fragmenty, kiedy muzycy przestają pędzić, a zamiast tego generują bardzo ładną, subtelną atmosferę, której ozdobą są pojawiające się niekiedy w tle żeńskie wokale ("Personality Reflection", "Unconscious Being"), a i przyznać trzeba, że sam Robert Niemiec bardzo korzystnie jako wokalista wypada w tych łagodniejszych fragmentach.

Debiutancki album Sepsis bardzo miło zaskakuje. Przez pięćdziesiąt minut słuchacze obcują z niesamowicie obszerną paletą dźwięków potwierdzających biegłość i wirtuozerię instrumentalistów. Dochodzi do tego miły (jak dla mnie powinien być mniej miły) dla ucha śpiew wokalisty, który mimo wszystko, w zdecydowanej większości zdaje się pasować do muzyki. Do zalet albumu niewątpliwie należy zaliczyć świetne brzmienie oraz niegłupie, życiowe teksty. Choć płyta została nagrana w całości w języku angielskim, to na stronie internetowej zespołu można przeczytać polskie wersje tekstów.

Kamil Pietrzyk

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
2013

Wydawca:
Legacy Records

Lista utworów:

1. Suspended Progress
2. Fear of Freedom
3. Towards Death
4. Eternal Wanderer
5. Existence in Possession
6. Personality Reflection
7. Unconscious Being
8. Identity

Informacje o wykonawcy

Sepsis

Copyright © Rock Magazyn 2001-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.