Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


The Growlers „Not. Psych!”

3 Grudnia 2013

Rok 2013 jest niewątpliwie owocny dla kalifornijskiej formacji. Fani dopiero co zaznajomili się ze styczniowym "Hung At Heart", a już słoneczni surferzy wyszli naprzód z nową propozycją. "Not. Psych!" to europejskie wydanie najnowszej Epki, której premiera przypadła na 14 października (amerykańska wersja została wydana 12 listopada pod tytułem "Gilded Pleasures" i zawiera dwie dodatkowe piosenki - "Pretend I'm Gay" i "Ego Of a Man"). Tak samo jak w poprzednich odsłonach, krążek pomaga przenieść się na gorącą kalifornijską plażę. Atutem The Growlers na pewno jest fakt, iż trzymają się swoich korzeni. Amerykanie mają kompleks Anglików, którzy nie pozostają im dłużni, co w muzyce często daje się we znaki. Naśladując się wzajemnie, zatracają naturalność i oryginalność. Całe szczęście w dźwiękach "mruków" słychać wyraźne inspiracje tym, co własne. Upraszczając i klasyfikując, chłopaków można opisać jako psychodeliczny surf rock z elementami folku i country. Choć w przypadku najnowszej Epki, tak często przypisywana im psychodelia nie jest oczywista.

7 kawałków zamieszczonych na płycie nie należy do tych, które można określić mianem muzyki eksperymentalnej. Są to proste, acz melodyjne kompozycje, z relaksującą i surfującą gitarą, prymitywną perkusją oraz "nosowym", zachrypniętym i leniwym wokalem, w których głównym składnikiem wcześniej omawianej psychodelii są klawisze w stylu Raya Manzarka. Krążek jest bardziej optymistyczny od poprzedniego, lecz mimo to, nie widać znacznego progresu zespołu. Urzekają swoim garażowym graniem w duchu lat sześćdziesiątych oraz charakterystycznym śpiewem Brooksa Nielsena. Niemniej, ich z pozoru "chwytliwe" utwory szybko wylatują z głowy. Wszystkie numery nagrane są według ścisłego schematu. Skutkuje to tym, że album w pewnym momencie zaczyna zlewać się i stanowić jedynie tło. Trzy pierwsze pozycje zachowane są w podobnej konwencji - chilloutowej i leniwej, o prostej linii melodycznej. Singlowy "Humdrum Blues" rozpoczyna się pulsującym basem, do którego dołączają charakterystyczne klawisze, a wszystko jest akompaniamentem dla emocjonalnej bezradności w relacjach damsko-męskich. Następny w kolejce - "Ol' Rat Face" zachowany został w rytmach country. Country interpretowanej przez młodych surferów. Z kolei zamykające "Nobody Owns You", o nieco melancholijnym wydźwięku, a także poprzedzające "Change In Your Vains" spokojnie znalazłyby miejsce na styczniowym krążku.

Zrozumiała jest dla mnie cała idea stylistyczna prostego surf popu (bądź rocka), jednak w przypadku regularnej powtarzalności staje się on nużący. Chłopakom chwali się, że potrafią odzwierciedlić przy pomocy muzyki klimat rodzimego miasta. Podoba mi się również, iż produkcja jest surowa, o garażowym brzmieniu nie z tej epoki. Brak im jedynie pewnego rodzaju odwagi i większej chęci eksperymentowania. W mojej opinii najświeższy krążek The Growlers nie zrewolucjonizuje rynku muzycznego, zaś niewątpliwie zrelaksuje słuchaczy, utożsamiających się z historiami dorastających kolesi z Pomarańczowego Hrabstwa. Którzy na szczęście nie podchodzą do życia z kompletną blazą, co najwyraźniej zaznacza się w "Change Your Veins": "give me cities with big kid toys/ take a risk and feel brave", i którym najnowsze dzieło z pewnością pomoże odpłynąć w cieplejsze rejony, podczas zimowych mrozów.

maria staszczyk

Ocena recenzenta:
  • Ocena 3/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
14.10.2013

Wydawca:
Fat Cat Records

Lista utworów:

1. Dogheart II
2. Hiding Under Covers
3. Tell It How It Is
4. Humdrum Blues
5. Ol' Rat Face
6. Change In Your Veins
7. Nobody Owns You

Informacje o wykonawcy

The Growlers

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.