Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Deep Purple „Bananas”

Nie należę do tych desperatów, którzy silą się, aby napisać coś nowego o jakiejś rockowej instytucji. Nie ma to sensu dlatego, że na ich temat wszystko zostało już powiedziane. A gdy jednak na siłę próbuje się napisać coś nowego, to zwykle wychodzę z tego brednie, bądź niczym nieuzasadnione pokrętne prawdy o znikomej wartości. Zatem jaki jest sens pisania czegokolwiek o zespole takim, jak Deep Purple? Otóż jest - można napisać recenzję. Ale czego? Chyba nie Machine Head, czy In rock? Bo ileż można - to klasyka i koniec! Ale oto nie dawno Deep Purple nagrało płytę studyjną z nowym materiałem - Bananas. I o niej jest jeszcze co pisać. Mam nadzieję, że za kilkanaście lat jakiś obiecujący młody dziennikarz muzyczny napisze - trudno rzec coś nowego o płycie Bananas - tyle już zostało o niej powiedziane - zainteresowanych odsyłam do archiwaliów Rock Magazynu.

Tyle tytułem dość długawego wstępu. Teraz już niezwłocznie przechodzę do recenzji samej płyty. Ogólnie rzecz biorąc uważam ją za bardzo udaną, co cieszy szczególnie mając na świeżo w pamięci mniej udane albumy sprzed kilku lat. Świadczy to o tym, że zespół jest w dobrej kondycji. Jest to potwierdzenie zachwytów, głoszonych przez uczestników koncertów, których Deep Purple gra wciąż całkiem sporo. Oczywiście nic nie wskazuje na to, aby ta płyta miała stać się klasyką, jak wspomniane we wstępie - Machine Head, czy In rock. Po prostu -zespół nie jest już na takim etapie rozwoju, aby takie rzeczy tworzyć. Niemniej jednak - płyta udana.

Zatem słowa Gilliana: Wiemy czego oczekują od nas ludzie - oni chcą, abyśmy grali w tym stylu, jak za najlepszych czasów. Staramy się spełniać ich oczekiwania, jednak nie możemy stać w miejscu, więc szukamy też czegoś nowego - oczywiście w rozsądnych granicach, wydają się mieć potwierdzenie w płycie Bananas. Taka właśnie ona jest - to nadal stare dobre Deep Purple, jednak nie jest ani trochę archaiczne. Przeciwnie muzycy w bardzo zgrabny sposób, podali to, co mają najlepsze, nie tracąc nic ze swojej wartości. Nagrali solidną, dobrą płytę, jak przystało na giganta rocka. Można śmiało stwierdzić, że właśnie czegoś takiego fani od nich oczekiwali. Nie ma co liczyć, aby płyta odniosła porażający światowy sukces i to z kilku przyczyn - czasy dla takiej muzyki są dość dziwne, a i sam materiał nie jest w żadnym stopniu przełomowy.

Warto odnotować, że zespół opuścił wieloletni klawiszowiec i kompozytor - John Lord, twórca genialnego Concerto For Group And Orchestra. O przyczynach jego odejścia krążą różne pogłoski. Mówi się, że rzekomo pokłócił się z resztą zespołu, jednak panowie w tym wieku załatwiają takie sprawy z kulturą - bez wielkiej afery medialnej. Jednak sam Lord mówi, ze ma dość rockowego trybu życia, poza tym - problemy ze zdrowiem. Jego miejsce zajął Don Airey i jako muzyk radzi sobie całkiem nie źle. Wątpię jednak, aby mógł dorównać kompozytorskiemu geniuszowi Lorda.

Ważne, że Deep Purple są nadal silni, ze nagrywają dobre płyty. Robią to, co należy do gigantów rocka. Bananas to kolejny udany punkt w ich dyskografii. Nie ma na tej płycie ani jednego gniota. Jeśli zaś chodzi o utwór, który chciałbym wyróżnić, to jest nim z pewnością otwierający album House of pain - dobry, mocny... rockowy.

Bartłomiej "Eternus" Biga

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

ytseman23

15:25, 20-02-2014 | zgłoś

Moja ocena tej płyty to 5/10 - poprawnie, ale przeciętnie; można posłuchać. Płyta utrzymana w bardziej wyluzowanym stylu i niestety mało przekonująca. Niby jest tu trochę fajnych pomysłów i niezłych melodii, ale kompletnie brakuje ikry. Numery płyną, ale zupełnie nie przykuwają uwagi, a pomimo wielu przesłuchań, właściwie żaden numer nie zapada jakoś szczególnie w pamięć. Luzacki i rozbujany klimat jest fajny, ale brak haczyków oraz emocji mocno dołuje finalną ocenę płyty. Cała mini-recenzja, a także pozostałe płyty Deep Purple (i nie tylko) są opisane na moim blogu ytseman.blogspot.com

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
9.9.2003

Wydawca:
EMI/Sanctuary Records

Lista utworów:

House of Pain - 3:34
Sun Goes Down - 4:10
Haunted - 4:22
Razzle Dazzle - 3:28
Silver Tongue - 4:03
Walk On - 7:04
Picture of Innocence - 5:11
I Got Your Number - 6:01
Never a Word - 3:46
Bananas - 4:51
Doing It Tonight - 3:28
Contact Lost - 1:27

Informacje o wykonawcy

Deep Purple

Inne recenzje płyt wykonawcy

Deep Purple - The Battle Rages On
Deep Purple „The Battle Rages On &rdquo
Ocena: 33333 (3)
Autor: Konstanty Chodkowski
Deep Purple - Perfect Strangers
Deep Purple „Perfect Strangers&rdquo
Ocena: 4.54.54.54.54.5 (4.5)
Autor: "Deadrat"
Deep Purple - Perfect Strangers
Deep Purple „Perfect Strangers&rdquo
Ocena: 4.54.54.54.54.5 (4.5)
Autor: Michał Błaszczyk
Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.