Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


AFI „Burials”

13 Stycznia 2014

Lubiłem kiedyś Afi. Fakt, było to dawno temu. Czas, który upłynął od tamtej pory jest istotny z dwóch powodów. Pierwszy: zmienił mi się gust - z czasem przestał mnie kręcić punk rock w lekko gotyckich klimatach. Drugi, ważniejszy: Davey Havok i spółka na kolejnych płytach próbowali już chyba wszystkiego, co akurat modne, by przypodobać się małolatom. Podstawą stał się w ich twórczości horror punk, a potem grali w stylistykach takich jak Emo lub rock gotycki. Zmieniała się moda - zmieniał się styl Afi. Oczywiście same zmiany nie są złe, tyle, że mi zawsze najbardziej podobały się płyty z samych początków kariery kapeli.

"Burials" było zapowiadane jako najdojrzalsze dzieło Amerykanów. Każdy zespół tak zapowiada swoje płyty, trudno żeby było inaczej. Jak ma się ta deklaracjaź do rzeczywistości? Jeśli dojrzałość rozumiemy przez umieszczenie na albumie wszystkich stylów, w jakich zespół się wcześniej poruszał, to niewątpliwie "Burials" jest płytą niezwykle dojrzałą. Panowie czerpią ze swojej spuścizny, ale również bardzo dużo kopiują (używam tego słowa w pełni świadomie) od innych kapel. Na "Burials" pojawiają się brzmienia kojarzące się np. z Nine Inch Nails ("The Sinking Night"), Linkin Park ("I Hope You Suffer", "Embrace") czy z dotychczasowym wcieleniem 30 Seconds To Mars (kilka utworów, głównie ze względu na "płaczliwą" manierę w głosie Havoka). Nie ma nic złego w zapożyczeniach, jeśli cudzą twórczość przefiltruje się, by brzmiała inaczej niż u pierwowzoru. Ale tu czegoś takiego zabrakło. Chłopaki nawet nie próbują ukrywać, że zrzynają pewne patenty. Wymienione wyżej utwory, które kojarzą się z Linkin Park, ekipa Mike'a Shionody mogłaby spokojnie uznać za własne, choć pewnie na regularne albumy by się nie załapały.

Padło trochę przykrych słów, czas na odrobinę przyjemniejsze. Generalnie bowiem tej płyty da się słuchać. Tam gdzie Afi nie stara się nikogo podrabiać, wypada całkiem nieźle. Takie kawałki jak "Greater Than 84" czy "The Conductor" czerpiące wprost z punkrockowej tradycji, rozpędzone i hałaśliwe, a przy tym bezwstydnie melodyjne są naprawdę niezłe. Najbardziej podoba mi się chyba jednak numer 5 na krążku czyli "17 Crimes". To utwór, który nie tylko fajnie buja i wpada w ucho, ale również, chyba jako jedyny powoduje delikatne ciarki na plecach.

Niestety, takich pozytywnie wyróżniających się piosenek jest tu jak na lekarstwo. Głównym problemem, jaki mam z "Burials" jest smutny fakt, że większość utworów jest po prostu nudnawa. Niby na płycie dużo się dzieje, ale spróbujcie zapamiętać więcej niż dwa kawałki. Niestety, panowie zaproponowali nam tym razem groch z kapustą, a szkoda, bo niektóre fragmenty nowego dzieła Afi pokazują, że jakiś potencjał ciągle w tej kapeli tkwi. Z jednej strony fajnie, że Havok i spółka są formacją poszukującą, nie stoją w miejscu, to godne pochwały. Niestety, tym razem nagrali album dość niespójny, z niezbyt dobrze ukrywanymi "inspiracjami" a do tego wszystkiego kompozycyjnie przeciętny.

Dominik Zawadzki

Ocena recenzenta:
  • Ocena 2/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
22.10.2013

Wydawca:
Republic Records

Lista utworów:

1. The Sinking Night
2. I Hope You Suffer
3. A Deep Slow Panic
4. No Resurrection
5. 17 Crimes
6. The Conductor
7. Heart Stops
8. Rewind
9. The Embrace
10. Wild
11. Greater than 84
12. Anxious
13. The Face Beneath the Waves

Informacje o wykonawcy

AFI

Inne recenzje płyt wykonawcy

AFI - AFI
AFI „AFI&rdquo
Ocena: 22222 (2)
Autor: Jędrzej Rakoczy
Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.