Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Warpaint „Warpaint”

21 Lutego 2014

Kalifornijski zespół Warpaint wydał pod koniec stycznia drugi w karierze krążek, nazwany odkrywczo "Warpaint". Kobiecy rockowy kwartet, którego brzmienie porównywane jest do Cocteau Twins czy Siouxsie and the Banshees, powraca z mieszanką sennego, psychodelicznego dream popu w nieco zmodyfikowanej jednak formie.

Płytę rozpoczyna intro, które zapowiada, co odnajdziemy na płycie. Wprowadzenie zaskakuje prostym, a zarazem tanecznym post-punkowym rytmem basu i perkusji, w tle wybrzmiewają zaś delikatne gitarowe opary. Kolejny utwór - "Keep It Healthy" stylistycznie nawiązuje do intra. Energetyczną grę sekcji rytmicznej uzupełnia przyjemny, typowy dla dream popu, kobiecy wokal oraz dryfujące w powietrzu, kreujące atmosferę dźwięki w tle.

Pierwszy wniosek jest taki, że płyta ma mniej rockowy charakter niż jej poprzedniczka. "Hi" jest utworem o bardziej elektronicznym, trip hopowym wręcz zabarwieniu, "Go In" zaczyna się zaś jak piosenka Portishead. Nie da się ukryć, że trip hop, czyli ukierunkowany na rytm, któremu towarzyszy często melodyjny kobiecy śpiew, gatunek miał wpływ na kształt krażka "Warpaint". Perkusja pełni bowiem tutaj kluczową rolę, co potwierdzają słowa jednej z członkiń zespołu, że największą inspiracją dla powstania albumu był hip-hop, R&B oraz inne gatunki wykorzystujące automat perkusyjny. Większe znaczenie niż na debiutanckiej płycie mają też klawisze. Widać to chociażby w utworze "Drive". "Disco/Very" ma zaś wystarczająco wymowny tytuł.

Wraz z zagłębianiem się w kompozycje pojawia się myśl, że płyta brzmi spójnie, lecz jednocześnie nudno. Piosenki, którym brakuje wyrazistości i rockowego pazura, zlewają się w przeciętną całość. Rozczarowuje nawet singiel "Love Is To Die". Wszystko jest niby w porządku, aż do momentu, gdy pojawia się refren. Zapada on w pamięć, jednak w dość natrętny sposób, dziwna maniera wokalna szybko irytuje. Podoba mi się natomiast kończący płytę stonowany i spokojny "Son" utrzymany w atmosferze nostalgii i pozbawiony brzęczących talerzy czy efektownych wstawek.

Ci, którym podobał się debiutancki album zespołu Warpaint, mogą być rozczarowani. Płyta powinna natomiast przypaść do gustu miłośnikom nowoczesnych, mniej stricte rockowych brzmień. Jednocześnie zachwyty krytyków, którzy porównywali ten album do kultowej płyty "Kid A" Radiohead, jest mocno przesadzony. "Warpaint" bowiem to płyta przyzwoita... i tylko tyle.

Michał Pawelec

Ocena recenzenta:
  • Ocena 3/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
17.1.2014

Wydawca:
Rough Trade

Lista utworów:

1. Intro
2. Keep It Healthy
3. Love Is to Die
4. Hi
5. Biggy
6. Teese
7. Disco//Very
8. Go In
9. Feeling Alright
10. CC
11. Drive
12. Son

Informacje o wykonawcy

Warpaint

Inne recenzje płyt wykonawcy

Warpaint  - Heads Up
Warpaint „Heads Up &rdquo
Ocena: 33333 (3)
Autor: Rafał Chmura
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.