Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


KAT „Acoustic - 8 filmów”

8 Marca 2014

Od ponad dekady trwa bardzo silny konflikt w najważniejszym metalowym zespole w Kraju nad Wisłą, rodem z Górnego Śląska. Kat przepołowił się na dwa antagonistyczne obozy, mające dziś na koncie po jednej płycie. Pierwszy obóz, który pozostał przy nazwie, składający się z gitarzysty Piotra Luczyka i basisty Krzysztofa Oseta wydał kontrowersyjną, anglojęzyczną płytę "Mind Cannibals". Drugi obóz, pod nieco zmodyfikowaną nazwą - Kat & Roman Kostrzewski - w którego skład poza wokalistą wchodzi bębniarz Ireneusz Loth, odpowiedział po sześciu latach albumem "Biało-czarna", któremu poświęciłem na łamach RockMagazynu recenzję.

Nic nie zapowiada, aby przepołowiony organizm miał się rychło scalić. Kat pod wodzą gitarzysty wypuścił na rynek nowe wydawnictwo. Trudno mi jednakże pisać w tym miejscu o Kacie. Jest to wszakże Piotr Luczyk Band a nie Kat, choć sam Luczyk zdaje się obwieszczać samozwańczo, w duchu watersowskiego "Pink Floyd to ja" że Kat to on. Na dodatek w niespecjalnie dżentelmeński sposób (nie miejsce na sianie pogłosek, jak ktoś chce poznać szczegóły, to łatwo znaleźć w Internecie) podziękował za współpracę wieloletniemu basiście Kata, grającemu od czasów genialnego "Bastarda" - Krzysztofowi "Fazeemu" Osetowi.

Dziwi wybranie Macieja Lipiny na wokalistę. Sam wokalista "Ściganych" przyznał, że Kata wcześniej nie znał, a przecież ciągle oficjalnie w składzie pozostaje Henry Beck. Nie mam zielonego pojęcia dlaczego to on nie śpiewał na tym albumie. Lipina ma przyjemną barwę głosu, niekiedy nieco może i podobną do Kostrzewskiego, ale brakuje tego czarciego obłędu i wisielczego stylu. Brakuje pazura w najbardziej emocjonalnej i dramatycznej balladzie KAT'a, czyli - "Delirium Tremens". W oryginale wyczuwalna była cała paleta emocji: od gniewu po żal, wściekłość - w wykonaniu Lipiny brakuje tych emocji.

Płyta jest na swój sposób intrygująca dzięki niecodziennemu instrumentarium nie z tej epoki (klawesyny, kotły, wiolonczele, fortepian). Owszem, jest nagrana i zaaranżowana kunsztowo i sterylnie (za produkcję odpowiada uznany realizator - Piotr Witkowski), ale odrobina siarki tudzież brudu zespołowi o prowieniencji metalowej nigdy nie zaszkodziła. Najlepiej wypadły utwory z "Mind Cannibals", gdyż na tym albumie najmocniej odczuwa się dominację Luczyka, a i nie są to kompozycje naznaczone charyzmą głosu i pióra Romana Kostrzewskiego. Daje się odczuć, że Lipina najlepiej czuje się w tych kompozycjach. Śmiem twierdzić, że "Dark Hole - The Habitat Of Gods" jest gwoździem programu, bijącym na głowę albumowy pierwowzór. Zamykający płytę "I've Been Waiting" także mu nie ustępuje klimatem.

Irytować może cenzurowanie tekstów Kostrzewskiego, czy to w Głosie z Ciemności (wycięty fragment "Fallus, wymię, ciepły czarci kult, idzie armia, zejdź w dół, wstąp do piekła") czy z "Czasu Zemsty" gdzie z fragmentu "Wojna, psie" zostało już samo wykrzyknienie "wojna!". Doskwiera mi też brak najpiękniejszej moim zdaniem ballady Kata, czyli "Legendy Wyśnionej", która w aranżacji stylizowanej na dawne epoki mogłaby równie pięknie zabrzmieć co na "Balladach".

Jedynymi nowinkami są króciutkie, w większości instrumentalne przerywniki (utwór "Czy wygrałeś?" zawiera trącacy patosem i banałem tekst), z czego "Czas pokoju" oparty jest na motywie niemalże wyciętym z "To Bid You Farewell" autorstwa szwedzkiego Opeth (płyta "Morningrise"). Sam słuchając płyty łapałem się kilkukrotnie na niezauważaniu tych przerywników. Traktowałem je raczej jako bardziej rozbudowane introdukcje poszczegónych utworów.

Mam nadzieję, że nikt nie będzie odbierał powyższej recenzji jako "hejtowanie" Piotra Luczyka. Nie taki był zamiar. Doceniam pracę, jaką wykonał przy aranżacjach utworów, jednakże wydanie tego albumu pod szyldem KAT jest precedensem podyktowanym zapewne względami marketingowymi lub ambicjonalnymi. KAT, który w historii polskiej muzyki metalowej dozgonnie zapisał się takimi dziełami jak "Oddech Wymarłych Światów", "Bastard" czy "Róże miłości najchętniej przyjmują się na grobach" składał się z trójosobowego trzonu (Luczyk, Kostrzewski, Loth) obecnego na wszystkich albumach aż do nieudanego "Szyderczego Zwierciadła". Także Krzysztof Oset, który doszedł później, stanowił niezwykle ważne ogniwo zespołu. Teraz, kiedy wszystkie trybiki maszyny zostały wymienione, trudno postrzegać ten zespół jako aktywnego kontynuatora KAT'a z dawnych lat świetności, a raczej jako cover band, któremu przewodzi znakomity gitarzysta z oryginalnego składu, czyli Piotr Luczyk.

Kamil Pietrzyk

Ocena recenzenta:
  • Ocena 3/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
10.2.2014

Wydawca:
Metal Mind Productions

Lista utworów:

1. Głos z Ciemności
2. Marzenie jednak spełnione
3. Delirium Tremens
4. Dark Hole – The Habitat of Gods
5. Czas Zemsty
6. Czas Pokoju
7. Łza dla Cieniów Minionych
8. Sen Którego Nie Było
9. Niewinność
10. Trzeba Zasnąć
11. Czy Wygrałeś ?
12. I`ve Been Waiting

Informacje o wykonawcy

KAT

Inne recenzje płyt wykonawcy

KAT - Rarities
KAT „Rarities&rdquo
Ocena: 33333 (3)
Autor: Paweł Lach
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.