Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Kendra Morris „Banshee”

15 Marca 2014

"Banshee" to fonograficzny debiut młodziutkiej amerykańskiej wokalistki Kendry Morris. Choć od wydania płyty minęło już sporo czasu, artystka nie doczekała się w polskiej prasie zbyt wielu recenzji, czy choćby wzmianek. A szkoda, ponieważ jej LP artystycznie broni się świetnie, wcale nie ustępując płytom osławionej Adele, Jill Scott, Joss Stone czy nawet Amy Winehouse. Co jednak najważniejsze, Kendra nie stara się nikogo naśladować, ani też stylizowac swej muzyki na modny retro soul. Jej muzyka ewidentnie wypływa z głebi rozkochanej w soulowych brzmienach lat siedemdziesiątych duszy. Sama komponuje, aranżuje swoje piosenki, oraz jest odpowiedzialna za znakomite teksty. Słowa artystka kompletna są zatem jak najbardziej zasadne.

Album "Banshee" choć nie przynosi żadnej dźwiękowej rewolucji, ma jednak szansę zrewolucjonizować współczesną pop-soulową scenę. Tak dobrych retro-soulowych, zaśpiewanych z wyczuciem i klasą piosenek nie miał nikt od czasów "21" Adele . Najlepszym przykładem przeboju z klasą jest fantastyczny "Pow" przypominajacy nieco "I'm Know No Good" Amy. To, z jaką biegłością i lekkością Kendra frazuje, przechodzi z jednego rejestru w drugi przyprawia o zawrót głowy. Kolejnym murowanym singlem jest balladowy "The Plunge", którego refrenu zwyczajnie nie sposób zapomnieć. "Spitting Teeth" z powodzeniem byłby ozdobą płyt Joss Stone, lecz ta zwyczajnie nie miała tak dobrej piosenki od przeszło 10 lat. Warto przy tej okazji zwrócić uwagę na znakomite brzmienie wspomnianego kawałka - miękki bas, fenomenlane zgranie sekcji rytmicznej, brzmiącej jak monolit.

"Banshee" to jednak nie tylko przeboje, ale przede wszystkim znakomity, lekko przydymiony, barowy klimat płyty rozumianej jako całość. W ów klimat znakomicie wciąga openair w postaci "Waiting" wciągajacy jazzowym vibem, stylowymi wokalizami, dzięki czemu z miejsca brzmiący jak klasyk. Ballada "If You Didn't Go" to przykład wokalnej sensualności i samoświadomości własnych możliwości. Interludium "Concerte Waves" z powodzeniem mogłoby się stać tematem filmów o przygodach Jamesa Bonda. Warto wyróżnić jeszcze retrorockowe "Old Photos" oraz zamykającą album kompozycję tytułową. Słabszym, brzmiącym zbyt konwencjonalnie i przewidywalnie elementem albumu jest "The Plunge" (piosenka rozpoczyna się niczym "Feeling Good" pozbawione charakterystycznej ciężkości) oraz przekrzyczana i przeimpretowana "Here".

Choć płytę można by było z powodzieniem skrócić o trzy utwory, zdecydowanianie większa jej część trzyma osiągalną dla niewielu wokalistek klasę. Kendra ma znakomity warsztat wokalny, genialną sekcję rytmiczną, talent do komponowania piosenek i pisania nietuzinkowych tekstów. Wszystkie powyżej wspomniane czynniki na dziś dzień definiują artystkę świadomą siebie i swych niebagatelnych umiejętności, oraz dają olbrzymią nadzieję na przyszłość.

Janusz Matysiak

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
28.8.2013

Wydawca:
Naive

Lista utworów:

1. Waiting
2. Pow
3. Spitting Teeth
4. If You Didn't Go
5. Concrete Waves
6. I’m Gonna Be
7. Right Now
8. The Plunge
9. Here
10. Today
11. Just One More
12. Old Photos
13. How You Want It
14. Banshee

Informacje o wykonawcy

Kendra Morris

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.