Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Johnny Cash „Cash - Autobiografia”

17 Maja 2014

Wydawnictwo Czarne coraz bardziej mi się podoba. Dzięki temu prężnie działającemu przedsiębiorstwu mogłem ostatnimi czasy zapoznać się z historią Patti Smith opisaną na kartach Poniedziałkowych Dzieci czy też z Antologią Polskiego Reportażu pod redakcją cenionego przeze mnie, najbardziej znanego czechofila znad Wisły, Mariusza Szczygła. Książka Patti Smith wydana została w tzw. Amerykańskiej Serii. Podobnie jak autobiografia prawdopodobnie najbardziej znanego muzyka country wszech czasów, Johnny'ego Casha. Po przeczytaniu tej propozycji trudno się nie zgodzić z doborem serii wydawniczej; Cash jest bardziej amerykański niż hamburger z frytkami i colą.

Książka została pierwotnie ukończona i wydana w 1997, a więc 6 lat przed śmiercią J.R. 65-letni twórca w momencie pisania tej autobiografii to człowiek pogodzony z życiem, doskonale świadom swoich wzlotów i upadków, a także w pełni przekonany co do najważniejszych rzeczy w życiu, którymi są dla niego rodzina i Bóg. Autor snuje przed czytelnikiem opowieść, zaprasza go do wysłuchania jego rozterek, wspomnień, prawd życiowych, przekonań, doświadczeń. A ma co opowiadać i robi to w sposób uroczo chropowaty, lapidarny, ale jednak lekki, przystępny i bardzo obrazowy. I przede wszystkim prawdziwy. Czujemy się tak, siadając do kolejnego rozdziału, jakbyśmy przenieśli się na werandę jednego z domów Casha, gdzie przy zachodzącym słońcu gospodarz siada na bujanym fotelu i spokojnym, głębokim głosem snuje swoją opowieść. Opowieść człowieka, który ukończył z wyróżnieniem kilka uczelni wyższych na kierunku "Życie amerykańskiej gwiazdy muzyki country". Ta książka pozwoliła mi także nieco bardziej zrozumieć, czym właściwie jest country i co to znaczy dla ludzi z południa Stanów Zjednoczonych.

Autobiografia podzielona jest na 5 części nazwanych pomysłowo od najważniejszych dla Casha domów (Cinnamon Hill, Port Richey, Bon Aqua i Droga; dwukrotnie). Wnioskując po samych tytułach, co nie raz podkreślone jest także przez samego autora, życie Johnny'ego Casha to życie w drodze. Domy są tylko miejscem chwilowego odpoczynku, naładowania baterii, kontemplacji... Nawet w tak zaawansowanym wieku legenda country wciąż jest w trasie; ostatnie linijki tekstu pisane są w hotelu na szwedzkiej wyspie Oland, gdzie Cash ma zaraz zagrać koncert. Być może sposób pisania tej autobiografii, niezbyt usystematyzowany (o ile w ogóle) i wielowątkowy, nadaje jej jeszcze bardziej osobistego, werbalnego wręcz charakteru. Cash pisze w sposób nieskrępowany i gawędziarski. Często zaczyna rozdział od przemyśleń związanych z miejscem czy sytuacją, w której się aktualnie znajduje. Potem początkowy wątek, ze względu na wymienioną w nim osobę czy zdarzenie, staje się pretekstem do przeskoczenia w zupełnie inny kontekst i historię z życia autora. I tak w kółko. Czasem Cash jakby się reflektuje i wraca do początkowego tematu. Ten sposób tworzenia tekstu nie jest jednak w żaden sposób uciążliwy, a wręcz przeciwnie - stanowi ogromny atut książka, nadając jej żywy charakter.

Legenda muzyki country szczególnie często podejmuje kilka najważniejszych dla niego tematów - rodzinę, bliskich ludzi, z którymi współpracował / współpracuje w danej chwili, wiarę w Boga i studiowanie Biblii (Cash był praktykującym chrześcijaninem, nakręcił nawet film Gospel Road w Jerozolimie, do którego napisał muzykę), swoje zagubienie narkotykowe i problemy z tym związane i wreszcie życie muzyczne; nagrywanie płyt, domowe spotkania przy gitarze z najbardziej znanymi muzykami świata (choćby Bobem Dylanem), życie w trasie, sukcesy i porażki. Ta mozaika tematów okraszona jest dodatkowo szczegółowo opisanymi anegdotami z życia artysty i jemu bliskich. Ci, którzy liczą na sensacje i opisy orgii czy libacji narkotykowych, głęboko się zawiodą. Po pierwsze, to nie ten czas (Cash startował w latach 50tych, a dopiero właściwie mocne granie stworzone przez posthipisów typu Led Zeppelin czy Black Sabbath zapoczątkowało trend i sposób życia "gwiazd rocka"), po drugie nie ten charakter. Cash, wychowany na farmie, wśród bawełny i gospel, zupełnie inaczej patrzył na rzeczywistość niż młodsze pokolenie muzyków z deszczowej, kryzysowej Anglii.

Czarującym elementem opowieści Casha są krótkie, nierzadko jednozdaniowe puenty, którymi muzyk okrasza swoje dywagacje. I zawsze są to puenty trafne i przepełnione mądrością życiową człowieka, który doświadczył właściwie wszystkiego. W rodzaju: Naprawdę, wszyscy prezydenci, których poznałem, mieli wiele uroku osobistego. Gdyby go nie mieli, nie zostaliby prezydentami. Albo (apropos obchodów 200. rocznicy uchwalenia Deklaracji Niepodległości w rozdziale poświęconym rozważaniom na temat wojny, szczególnie tej ikonicznej w Wietnamie) Z perspektywy widzów wyglądało to tak, jakby sztuczne ognie ścigały samoloty w powietrzu jak pociski. Ludziom się to podobało; śmiali się i wiwatowali za każdym razem, kiedy rakieta eksplodowała tak, jakby trafiła. Wtedy oczywiście było już po wojnie.

Słów parę poświęcić trzeba także autorowi polskiego tłumaczenia autobiografii, Adamowi Pluszce. Ten poeta i m.in. tłumacz doskonale oddał gawędziarskiego ducha opowieści Casha, wiernie (jak mniemam; oryginału nie czytałem) przekładając angielski tekst na nasz rodzimy język. Ciekawostką uprzyjemniającą czytanie są, sprawiające wrażenie zupełnie autorskich pomysłów, dolne przypisy Pluszki. Wyjaśniają albo uzupełniają one dość losowo wybrane elementy narracji Casha - od gatunków roślin aż po dodatkowe informacje dotyczące rodziny Cashów i samego autora książki. Wydawnictwo uzupełnione jest także zdjęciami i wybraną dyskografią (z przypisami, co rzadko spotykane!), takoż uzupełnioną przez polskiego tłumacza.

Johnny Cash był amerykański do szpiku kości i jego autobiografia, wydana w Polsce po prawie dwudziestu latach od jej napisania, stanowi doskonały tego dowód. Ta lekka lektura pozwoli każdemu nieco bardziej zrozumieć, czym właściwie jest muzyka country i jak daleka jest ona w sposobie podejścia od europejskiej muzyki poważnej czy blichtru i sztucznego splendoru wielkich scen. Przynajmniej w ujęciu Johnny'ego Casha. Jego autobiografię czyta się lekko i przyjemnie, a spostrzeżenia J.R. często zaskakują swoją prostotą i trafnością. Kupiłem swego czasu album "Johnny Cash at San Quentin". Z boku okładki widnieje napis American Milestones. Man in black zbudował z takich kamieni cały szlak. Chcąc poznać i zrozumieć kraj wielkiego brata przez pryzmat muzyki country, koniecznie trzeba zapoznać się z tą książką. Zdecydowanie polecam nie tylko fanom. Cytując Piotra Stelmacha, którego opinia przytoczona jest na okładce książki - Johnny Cash nie ściemnia. O nie. Przekonajcie się sami!

mateusz.biegaj

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
16.4.2014

Wydawca:
Wydawnictwo Czarne

Lista utworów:

Przekład z języka angielskiego: Adam Pluszka
Seria wydawnicza: Amerykańska
Liczba stron: 336
Wydanie: 1
Okładka: twarda
ISBN: 978-83-7536-764-5
Cena: 37,72 zł

Informacje o wykonawcy

Johnny Cash

Inne recenzje płyt wykonawcy

Johnny Cash - American IV: Man Comes Around
Johnny Cash „American IV: Man Comes Around&rdquo
Ocena: 55555 (5)
Autor: Aleksander "Malkavian" Stępień
Johnny Cash - Out Among The Stars
Johnny Cash „Out Among The Stars&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: mateusz.biegaj
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.