Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Coldplay „Ghost Stories”

15 Lipca 2014

Różne opinie krążą o najnowszej płycie Coldpay "Ghost Stories" - od czystych zachwytów, po dość chłodne oceny, by nie powiedzieć krytykę. Jeśli muzyka (czy sztuka w ogóle) budzi emocje, to należy się jedynie cieszyć, bo o to właśnie chodzi. Najgorzej, jeśli wydaje nam się letnia i trochę bezbarwna. Obawiam się, że - przynajmniej w moim wypadku - ostatni album ekipy nie budzi żadnych emocji, albo niewiele. To kawał melodyjnej, świetnie zaaranżowanej i wyprodukowanej muzyki. Płyta jest bardzo spójna w muzycznej i tekstowej wizji. Chłopaki z Coldplay najwyraźniej wiedzieli, co chcą osiągnąć i dopięli swego. Być może właśnie taki album był im potrzebny. To swoisty odpoczynek od stadionowych hymnów i pop przebojów. I dobrze! Z drugiej strony zakotwiczyli w rejonach, z których wcale nie docierają do nas zaklęte głosy syren, kuszących dźwiękową magią, co najwyżej ich dalekiego echo. Ot, przyzwoita płyta, gdzie nie ma słabych kawałków, ale też takich, które by zachwycały.

Sporo tu subtelnej elektroniki, loopów, mniej nieco żywych instrumentów. Coldplay potrafią z pewnością zaserwować słuchaczom wiele ciekawych zabiegów dźwiękowych. Interesująco brzmi podniosły, niby chóralny wstęp w "Always In My Head". W "Midnight" mamy elektronicznie przetworzony głos Chrisa Martina, a kawałek w pewnym momencie przyspiesza i "odlatuje" w klubowe klimaty. W "O" przykuwa uwagę fortepianowy wstęp. Większość kawałków (by wziąć za przykład "Ink", czy "Another's Arms") zbudowanych jest na podobnym patencie - perkusyjny, nienachalny loop, do tego spokojne, zmysłowe dźwięki, aranżacyjna oszczędność. Wszystko fajnie, ale jednak jako całość nieco nuży. Miłą odmianą jest chociażby "Oceans", choć utrzymany w podobnym, nastrojowym klimacie, to jednak wyróżniający się za sprawa dźwięków akustycznej gitary.

Kto szuka czegoś na miarę dawnych, wielkich przebojów, może się zawieść. Ale znajdą się kandydaci do miana stadionowych hymnów. "A Sky Full Of Stars", bardzo dyskotekowe i taneczne, z żywszym rytmem, dobrze rozrusza publikę na koncercie. "Magic" także zdradza przebojowe inklinacje - prosty, lekko przetworzony riff doskonale wpada w ucho, a kawałek rozrasta się i potężnieje w finale, co daje niezły efekt.

Największą wadą tej płyty jest to, że utrzymuje napięcie u słuchaczy w stanie constans. Już pierwszy kawałek wznosi nas na przyzwoity poziom zasłuchania, ale kolejne nie powodują ruchów "góra/dół", a zwłaszcza góra. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że albumem "Ghost Stories" Coldplay zainteresuje nowe grono fanów. Koncepcja pewnego odświeżenia stylu nie była zła, a wykonanie też stoi na dobrym poziomie. Oddali pałeczkę 30 Seconds To Mars w kategorii piosenek zmuszających tłumy do zbiorowej histerii i wokalnej pomocy. Liczy się to im na plus, tylko mam wrażenie, że mogło być trochę lepiej.

Paweł Lach

Ocena recenzenta:
  • Ocena 3/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 4/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
4/5 (2)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
16.5.2014

Wydawca:
Parlophone Music

Lista utworów:

1. Always in My Head
2. Magic
3. Ink
4. True Love
5. Midnight
6. Another's Arms
7. Oceans
8. A Sky Full of Stars
9. O

Informacje o wykonawcy

Coldplay

Inne recenzje płyt wykonawcy

Coldplay - A Head Full of Dreams
Coldplay „A Head Full of Dreams&rdquo
Ocena: 33333 (3)
Autor: Paweł Lach
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.