Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Rafcore „Rafcore”

7 Sierpnia 2014

Rafcore to projekt w pełni innowacyjny i raczej ciężko będzie doszukać się jego kopii wśród przedstawicieli sceny alternatywnej w naszym kraju. Występujący pod tym właśnie pseudonimem łódzki wokalista, Rafał Kubisiak, zdecydował się zarejestrować materiał świeży, przemyślany oraz odpowiadający nowoczesnym muzycznym trendom i wymogom. To, co dominuje na debiutanckim wydawnictwie to barwna różnorodność stylistyczna (elektro, metal, hip-hop, dubstep), która po zlepieniu w całość okazuje się być interesującym i otwartym na interpretację mozaikowym obrazkiem.

Jeśli silić się na jakiekolwiek porównania i muzyczne odniesienia Rafcore'a do innych artystów, to w tym momencie można by przywołać słynną kooperację zespołu KoRn ze Skrillexem, choć nie jest to stricte konwergencja gatunkowa tego typu. Faktycznie, dubstepowy woble bass mieszający się z przesterowaną, gitarową ścianą dźwięku zdają egzamin w takich numerach jak "B3L13V3 1N M3" albo "L&H" (partie nagrane przez występującego gościnnie MaroMaro w slangu gitarzystów zostałyby pewnie określone jako "sam sos"). Na płycie wyraźnie słychać, że to Rafcore szefuje. Jego zmysł aranżacyjny oraz wokalne partie brzmią najbardziej charakternie we wszystkich jedenastu kompozycjach. Należy jednak docenić talent i zaangażowanie muzyków towarzyszących, którzy wspierając Rafcore'a poradzili sobie z nieoczywistym i nie do końca przewidywalnym materiałem. W tym momencie warto wspomnieć o utworze "PSYCH0 1NV4510N". Polecam rozebrać ten kawałek na czynniki pierwsze, a znajdziemy w nim wtedy psychodeliczny, dubstepowo-metalowy (a jakże!) motyw przewodni uzupełniany rapowaną ścieżką liryczną.

No właśnie, kilka słów o tekstach. Na pierwszy rzut ucha słychać, że pomysły na linie melodyczne to prawdziwe perełki na nowym wydawnictwie Rafcore'a ("1N54N3" - czegoś takiego nie słyszałem nigdy wcześniej, uwierzcie). Troszkę gorzej wypadają w kwestii językowej. Wyraźnie da się dostrzec, że rafcore'owa produkcja, choć oparta na anglojęzycznych tekstach, brzmi bardzo po polsku i przez to łatwo odróżnimy ją od tego, co na ogół jest prezentowane na Zachodzie. Niemniej jednak, może właśnie tak miało być? Jeśli nie, z pewnością warto nad tym mankamentem popracować. Średnio przekonuje mnie także końcowy remiks wspomnianego już utworu "1N54N3". Drumandbassowy motyw bez dwóch zdań uczynił ten numer bardziej dynamicznym. Jednak, zdaje się przysłaniać resztę kompozycji przez co ciężko jest się skupić na swobodnym odbiorze całości.

Rafcore swoim debiutanckim albumem wyraźnie wskazuje, w jakim kierunku podążają współczesne muzyczne mody. Mariaż elektroniki z metalem wydaje się być obszarem, z którego jeszcze dużo można wycisnąć. Myślę, że temu projektowi warto dać szansę i bacznie obserwować jak będzie rozwijał się w przyszłości. Coś mi podpowiada, że Rafał Kubisiak jeszcze nie raz zaskoczy słuchaczy swoim niebanalnym muzycznym instynktem, czego sobie i wam życzę.

Konrad Olejnik

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
26.4.2014

Wydawca:
self-released

Lista utworów:

1. Intro
2. Believe In Me
3. Duality
4. L&H
5. Insane
6. Life Again
7. Psycho Invasion
8. New World
9. Demons
10. Red Pill Blue Pill
11. Insane (Remix)

Informacje o wykonawcy

Rafcore

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.