Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Ace Frehley „Space Invader”

3 Września 2014

Uchodzący za najbardziej rozrywkowego z członków legendarnego składu KISS z lat siedemdziesiątych, znany z kosmicznego stroju i makijażu - Ace Frehley - powraca z solową płytą zatytułowaną w sposób charakterystyczny dla siebie jako "Space Invader". Oczekiwania względem nowego materiału były wysokie, zważywszy na bardzo udaną "Anomaly" nagraną w 2009 roku, która rozkładała na łopatki ostatnie albumy jego byłych kolegów z KISS. Za produkcję nowego muzycznego dziecka odpowiada sam Ace Frehley.

Do fanowskich sentymentów nowy album Frehleya odwołuje się za sprawą okładki autorstwa Kena Kelly'ego, który w przeszłości odpowiadał za oprawę graficzną klasycznych albumów KISS - "Destroyer" i "Love Gun". Również muzycznie "Space Ace" nierzadko puszcza oczko do fanów swojej byłej formacji - imprezowe rockery "Gimme A Feelin'", "What Every Girl Wants" czy "I Wanna Hold You" mogłyby bez większych wątpliwości wpasować się w album załogi dowodzonej przez Paula Stanleya i Gene'a Simmonsa. Przy utworze tytułowym można zastanawiać się, czy aby czasem w refrenie Ace'a nie wspiera "Starchild".

"Space Invader" jest płytą znacznie bardziej optymistycznie brzmiącą niż poprzedniczka. Piosenki są prostsze i lżejsze w odbiorze; nie brakuje przebojów, które chce się nucić po pierwszym odsłuchu ("Reckless"). Jest też miejsce na kilka mięsistych hard rockowych riffów ("Inside The Vortex", "Change", "Toys" ) czy dźwięki spokojniejsze ("Past The Milky Way", "Immortal Pleasures"). Warto zwrócić również uwagę na rozbudowany, siedmiominutowy, obfitujący w znakomite solówki gitarowe instrumental "Starship". Ciekawym ozdobnikiem albumu jest przeróbka przeboju Steve Miller Band "The Joker", która chociażby ze względu na hołdujący hedonistycznemu życiu tekst (pierwszy wers: "Some people call the space cowboy") idealnie koresponduje z osobą Ace'a.

Frehley pokazuje na płycie przede wszystkim swoje gitarowe umiejętności, gdyż wokalistą nigdy nie był wybitnym (przypomnijmy, że pierwszą piosenkę - "Shock Me" - zaśpiewał dopiero na szóstej płycie KISS, pt. "Love Gun"). "Space Invader" chce się słuchać przede wszystkim ze względu na dobre kompozycje, gitarowe popisy, znakomite solówki i ten z miejsca rozpoznawalny feeling, jakim "Space Ace" cieszy swoich fanów od czterdziestu lat, kiedy to ukazała się pierwsza płyta KISS z niezapomnianymi utworami "Strutter", "Deuce", "Black Diamond" czy napisanym przez Ace'a - "Cold Gin". "Space Invader" to bardzo przyzwoity album, choć nie tak dobry jak "Anomaly". Nie zawiera może wybitnego materiału, nie sili się na odkrywczość ("Spaceman" nie musi wszak niczego nikomu udawadniać), ale dla fanów Ace Frehleya nowy krążek będzie jak najbardziej zadowalający.

Kamil Pietrzyk

Ocena recenzenta:
  • Ocena 3/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
19.8.2014

Wydawca:
eOne Music

Lista utworów:

1. Space Invader
2. Gimme a Feelin (radio edit)
3. I Wanna Hold You
4. Change
5. Toys
6. Immortal Pleasures
7. Inside the Vortex
8. What Every Girl Wants
9. Past the Milky Way
10. Reckless
11. The Joker
12. Starship

Deluxe edition
13. Space Invader (radio edit)
14. Gimme a Feelin'


Informacje o wykonawcy

Ace Frehley

Inne recenzje płyt wykonawcy

Ace Frehley  - Origins, Vol. 1
Ace Frehley „Origins, Vol. 1&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Kamil Pietrzyk
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.