Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Event Horizon Festival - Łódź - 9.04.2011

18 Kwietnia 2011

Jeszcze kilka lat temu odbyła się próba wznowienia legendarnego łódzkiego festiwalu muzycznego Rockowisko. Pierwsza edycja "odmłodzonej" imprezy okazała się zarazem ostatnią - pomimo sporego zainteresowania tak ze strony młodzieży, jak i osób pamiętających pierwsze edycje wydarzenia, nowe Rockowisko okazało się nieopłacalne i zakończyło się porażką. Jednak natura nie lubi próżni. Całkowicie zrozumiałe jest zatem, że pomysł nie umarł, a nawet powrócił z większą siłą. Klub muzyczny Dekompresja postanowił uczcić dekadę swojej działalności m.in. poprzez organizację nowej imprezy - Event Horizon Festival. A na październik jest już zapowiadana jej druga edycja...

fot. Martyna Krysińska
fot. Martyna Krysińska

Ogromna przestrzeń hali widowiskowej Atlas Arena nie została nawet w trzeciej części zapełniona przez entuzjastów szeroko pojętej muzyki rockowej. Jednak ci, którzy stawili się na spotkanie z muzykami, mogli zażyć naprawdę dobrej jakości widowisk. Czysty jak na polskie standardy dźwięk, fenomenalne światła (wielkie brawa dla odpowiedzialnych za nie ludzi!) i korzystna forma poszczególnych wykonawców złożyły się na ciekawy i emocjonalny wieczór.

Jako pierwszy na scenie stanął Skanabis - załoga grająca szeroko zakrojone reggae z wyraźnym zacięciem rockowym, co dobrze zostało odczytane przez ciągle zbierających się pod sceną fanów. Żywe reakcje po każdym utworze dawały do zrozumienia, że nie jest to dla nich obca muzyka. Dziewięcioosobowy skład - w tym sekcja dęta, klawisze i trzech wokalistów - śmiało poruszał się po swoim gruncie muzycznym, prezentując energiczny, choć mocno bujający set. Początkowe problemy z selektywnością danych partii zostały szybko zniwelowane, a bogate aranżacje czyniły materiał bardzo urozmaiconym i przyjemnym do głębszego wsłuchiwania się. Raz po raz lider ekipy - Durman (będący zarazem konferansjerem festiwalu) - zagadywał publiczność "szatańskimi" historyjkami. Pod koniec występu, zadedykowany polskim politykom, wybrzmiał klasyczny "Get Up Stand Up", zbierając szeroki aplauz.

Po trochę lżejszych chwilach przyszedł czas na najmocniejsze uderzenie tego wieczoru. Carrion, przy niezwykle potężnym brzmieniu, zaatakował z heavy metalową siłą i minimalistycznymi komentarzami skierowanymi w stronę publiki. Tej to jednak nie przeszkadzało, bo coraz liczniejsze audytorium ciepło przyjęło żeliwną maszynę z Radomia. Kompozycje - często podporządkowane schematowi "miażdząc zwrotką, lżej przy refrenie" - rozsyłały bezkompromisową energię wokoło, a pajęcze ruchy muzyka obsługującego klawisze na pewno zapiszą się w annałach festiwalu. Przez główną część występu słychać było mosiężne riffy, ale dla równowagi, poza fragmentami balladowymi, można było zmierzyć się z coverami utworów "Wonderful Life" czy "Enjoy The Silence", zagranymi dobitnie i - co zrozumiałe - z przymrużeniem oka. Występ zapisać trzeba na plus. Muzycy bisowali grając ponownie "Sztandary Eloi", ponieważ, jak stwierdził frontman: "Nie przygotowaliśmy niczego innego w zanadrzu".

Po charakterystycznej zapowiedzi (Co jecie na śniadanie? A na obiad? Kolację?) tłumnie już zebranej publiczności ukazał się Dżem. Zagrany z feelingiem "Detox" rozpoczął najdłuższy koncert wieczoru i, o ile początek pod postacią nowszych kompozycji przebiegł raczej sennie, tak powrót do tradycji okazał się strzałem w dziesiątkę. Zagrany z pasją "Złoty Paw" przyprawił mnie o dreszcze, a nie był to jedyny taki moment. Co warto zaznaczyć, do klasyki wpisały się także urzekający "Do kołyski" oraz jeszcze zupełnie świeży "Partyzant". Wykonawczo muzycy Dżemu stanowią klasę samą w sobie, co dobitnie udowodnili i tym razem. Rozbudowane solówki hipnotyzowały audytorium, które gremialnie wspierało zespół rytmicznym klaskaniem, okrzykami i wyśpiewywaniem poszczególnych linijek tekstu. Najjaśniejsze punkty koncertu? Przedstawiony z werwą "Kaczor, coś ty zrobił" oraz dedykowany wokaliście Comy, Piotrowi Roguckiemu, "Harley mój". Wtedy jeszcze nie wiadomo było z jakiej właściwie przyczyny...

Jako kolejny zespół gromko zapowiadana była Coma. W świetle reflektorów znaleźli się członkowie grupy - bez Piotra Roguckiego - oraz menadżer zespołu. Coma tego wieczoru jednak nie wystąpiła. Okazało się, że Piotr zasłabł i musiał zostać przetransportowany do szpitala. Gdzieniegdzie odezwały się gwizdy, jednak tak losowe wydarzenie nie było do opanowania. Skończyło się na przeprosinach. Część osób zaczęła opuszczać halę...

...tracąc tym samym możliwość obejrzenia ostatniego występu festiwalu, czyli koncertu Myslovitz. Można mieć ambiwalentne odczucia względem ich twórczości studyjnej, jednak ich odsłona koncertowa prezentuje się imponująco. I co najważniejsze - kipi czystą energią i surowszym, pełnym życia brzmieniem. Podróż z zespołem przez najważniejsze kompozycje w karierze jak "Długość Dźwięku Samotności" (w ponad połowie odśpiewany chóralnie przez publiczność) lub "Mieć Czy Być" okazały się doświadczeniem interesującym, ale największe wrażenie zrobiły mniej znane medialnie, bardziej klimatyczne fragmenty, kiedy atmosfera gęstniała i czuć było jak coś nieziemskiego wisi w powietrzu. Publika to szalała skacząc, to kołysała się do transowych dźwięków. Pochwalić trzeba odwagę do zmiany aranżacji, co przy mocnym brzmieniu nie pozwalało ani na chwilę oderwać się od tego, co płynęło ze sceny. Zakończenie pod postacią dojmującego "Życie to Surfing" nie dawało spokoju jeszcze przez kilka minut od wybrzmienia ostatniego dźwięku. Warto było! Zdecydowanie!

Event Horizon Festival ma realną szansę na stałe zagościć na mapie polskich wydarzeń muzycznych. Organizatorzy dołożyli wszelkich starań, aby impreza wypadła rzetelnie i tak też się stało. Jestem przekonany, że II edycja sprzeda się lepiej, a to głównie za sprawą jedynego zapowiedzianego na 2011 rok występu Pidżamy Porno. Dlatego też prawdziwą próbą okaże się dopiero III odsłona, która albo strąci przedsięwzięcie w niepamięć albo przypieczętuje powstanie nowej, cyklicznej imprezy na łódzkim terytorium. Czy ktoś już nie użył sformułowania Rockowisko XXI wieku?

Zbigniew Rogulski

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane relacje

Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017	 (relacja)Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017

Trzeba przyznać, że dobór headlinerów pierwszej części 11. Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty był intrygujący. Gwiazdami obu wieczorów były występy formacje składające się z byłych członków kultowych, wciąż... czytaj całą relację...

15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017 (relacja)15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017

Chociaż w tym roku nie udało się pobić rekordu Guinnessa, to wynik 6299 gitar uniesionych w geście pozdrowienia dla Mistrza tego instrumentu i największego innowatora sześciu strun, jest i tak wynikiem imponującym,... czytaj całą relację...

Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017 (relacja)Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017

W czwartkowy wieczór 23 lutego w Stodole obejrzałem, być może nową gwiazdę, polskiej muzyki. Zapraszam na relację z koncertu Krzysztofa Zalewskiego. czytaj całą relację...

Ogłoszenia

Top 5 - relacje

Najczęściej komentowane | czytane

AC/DC - Warszawa - 27.05.2010 (relacja)AC/DC - Warszawa - 27.05.2010

Od ostatniego koncertu australijskiej formacji AC/DC w Polsce minęło 19 lat. I choć od tamtego czasu członkom zespołu przybyło siwych włosów na głowie, występem 27 maja na warszawskim Bemowie potwierdzili, że wciąż... czytaj całą relację...

Europe - Warszawa - 19.06.2010 (relacja)Europe - Warszawa - 19.06.2010

W sobotę 19 czerwca w Warszawie, jako gwiazda imprezy Wianki nad Wisłą, wystąpił zespół Europe. Wreszcie w Polsce, należałoby dodać. Przypomnę, pierwszy koncert w naszym kraju Szwedzi zagrali ponad 18 lat temu... czytaj całą relację...

Roger Waters - Roger Waters - "The Wall" - Łódź - 19.04.2011

Koncept płyty "The Wall" w 1979 roku wyprzedził o jakieś ćwierć wieku technikę, która pozwalałaby go przedstawić w trasie koncertowej. Po premierze albumu, co prawda, wystawiono go w formie przygotowanego z dużym... czytaj całą relację...

Europe - Presov - 2.02.2010  (relacja)Europe - Presov - 2.02.2010

O tym, że "Last Look At Eden" to już trzecia płyta Europe wydana po reaktywacji zespołu w 2003r. (a w całym ich dorobku ósma) nie muszę chyba wspominać. Zainteresowani doskonale to wiedzą, tych mniej wtajemniczonych... czytaj całą relację...

Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010 (relacja)Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010

17 grudnia 2010 w Warszawie mieliśmy okazję zobaczyć żywą legendę heavy metalu - zespół Helloween. Koncert promował ostatni ich album "7 Sinners". Trasa "7 Sinners World Tour 2010/11" objęła ponad 50 koncertów... czytaj całą relację...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.