Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Fish - Kraków - 14.10.2013

15 Października 2013

Oddanie krakowskich fanów Fisha (i zapewne Marilliona) można porównać tylko do kibiców Wisły w dzień derbów lub meczu o mistrzostwo. Tak zaangażowanej publiki klub Studio nie widział już dawno, a na jej tle pięknie błyszczała gwiazda wieczoru - Derek William Dick, czyli właśnie legendarny Fish.

fot. Dariusz Ptaszyński
fot. Dariusz Ptaszyński

Trzeba zresztą przyznać, że w tym przypadku miłość do kultowego muzyka jest jak najbardziej odwzajemniona. Fish docenia polską publiczność, nagrywając w naszym kraju płyty koncertowe oraz odbywając częste i długie trasy (w tym roku to aż 8 dat, a kolejne tournee planowane jest już na najbliższe lato). Nawet światowa premiera niektórych utworów z niedawnej płyty "Feast of Consequences" odbyła się na antenie radiowej Trójki. A teraz przyszła pora na trasę promującą rzeczony album.

Nowy materiał Fish zaprezentował w czasie imponującego, prawie dwuipółgodzinnego koncertu. Już kiedy punktualnie o godzinie 20.00 wyświetlony został krótki filmik wprowadzający w nastrój płyty i zabrzmiały dźwięki dudów (artysta również w rozmowach chętnie podkreśla swoje szkockie pochodzenie), w dość solidnie zapełnionym Studiu wzniosły się gromkie okrzyki i rytmiczne oklaski. Publiczność głośno skandowała imię Fisha, który pojawił się na scenie jako ostatni, gdy reszta członków zespołu już odgrywała instrumentalny wstęp do otwierającego koncert "Perfume River". Wrażenie robi nie tylko jego imponująca sylwetka, ale też głęboki, mocny i świeży głos. Wokalista zupełnie nie sprawia wrażenia człowieka, który ze względu na problemy zdrowotne jeszcze kilka lat temu nie był pewien, czy w ogóle będzie mógł śpiewać.

Nowe utwory, stanowiące danie główne poniedziałkowego koncertu bardzo dobrze wypadły na żywo - przez brak orkiestracji, chórków i efektów dodanych studyjnie w postprodukcji pozbawione zostały rozmachu i "operowości" znanej z albumu, ale za to zyskały bardziej rockowy charakter. Szczególnie żywiołowo wyszedł znany z singla "All Loved Up". Utwór ten zresztą nieźle poradził sobie na polskiej liście przebojów, za co Fish podziękował publice. Tu zresztą wspomnieć trzeba o drugim obliczu tego artysty, który jest nie tylko dobrym muzykiem, ale też pierwszorzędnym frontmanem. Zjednuje on sobie publiczność w okamgnieniu, chętnie opowiadając różne historyjki, żartując sobie i dyskutując z widzami. Również na scenie krakowskiego Studia wdał się w krótką wymianę zdań, ku swojemu z dziwieniu słysząc od jednego z fanów wyznanie miłości i propozycję małżeństwa.

Ta dusza performera (Fish okazjonalnie jest także aktorem) dała się również zauważyć w niektórych utworach, jak we wspomnianym "All Loved Up", ironicznie szydzącym z modelu telewizyjnych celebrytów, wychodowanych w program typu "X Factor". Fish zabawnie udawał ich manierę, wcielając się w refrenach w zmanierowaną gwiazdkę popu, co przy jego gabarytach i urodzie wyglądało szczególnie komicznie.

Dużo poważniejsza tonacja cechowała za to bardziej zaangażowane kompozycje, takie jak ekologiczny w przesłaniu tytułowy utwór z nowej płyty, czy upamiętniający walczących w okopach I wojny światowej epicki "High Wood", płynnie przechodzący w wiązankę innych utworów. Wśród tych nowości, choć świetnie przyjętych przez publikę, ze szczególnie żywiołowym odzewem spotkały się nieliczne utwory z epoki Marilliona. Już pierwsze dźwięku "Script for a Jester's Tear" wywołały prawdziwą burzę oklasków i okrzyków, a zagrany kilkanaście minut później "He Knows You Know" wyśpiewany został chóralnie przez kilkaset gardeł. Choć więc na tej trasie nie pojawiły się największe hity z repertuaru kultowej grupy, "Kayleigh" oraz "Incommunicado", nikt chyba nie opuścił klubu zawiedziony.

Na pewno zaś w dobrym nastroju był sam Fish. Nie tylko przez cały wieczór sprawiał wrażenie zadowolnego z przyjęcia i wyluzowanego, to dodatkową przyjemność musiał sprawić mu prezent ze strony fanclubu, który przed pierwszym z dwóch odegranych bisów wręczył całemu zespołowi koszulki reprezentacji piłkarskiej w piłce nożnej z nazwiskami członków kapeli na plecach. Dla dwóch z nich - gitarzysty Robina Boulta oraz basisty Steve'a Vantsisa był to jednocześnie prezent urodzinowy. Obaj świętowali w ten sam dzień, w czym pomogła oczywiście życzliwa publiczność, śpiewając w niebogłosy "Sto lat!". Część fanów została również po koncercie, licząc na krótkie spotaknie ze swoim idolem. Nie przeliczyli się, bowiem Fish po około pół godzinie od występu pojawił się w holu klubu, gdzie z szerokim uśmiechem na twarzy podpisywał wszelkie pamiątki, ściskał wyciągnięte ku niemu ręce i pozował do kilkudziesięciu zdjęć.

Miłosz Stelmach

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane relacje

Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017	 (relacja)Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017

Trzeba przyznać, że dobór headlinerów pierwszej części 11. Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty był intrygujący. Gwiazdami obu wieczorów były występy formacje składające się z byłych członków kultowych, wciąż... czytaj całą relację...

15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017 (relacja)15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017

Chociaż w tym roku nie udało się pobić rekordu Guinnessa, to wynik 6299 gitar uniesionych w geście pozdrowienia dla Mistrza tego instrumentu i największego innowatora sześciu strun, jest i tak wynikiem imponującym,... czytaj całą relację...

Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017 (relacja)Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017

W czwartkowy wieczór 23 lutego w Stodole obejrzałem, być może nową gwiazdę, polskiej muzyki. Zapraszam na relację z koncertu Krzysztofa Zalewskiego. czytaj całą relację...

Top 5 - relacje

Najczęściej komentowane | czytane

AC/DC - Warszawa - 27.05.2010 (relacja)AC/DC - Warszawa - 27.05.2010

Od ostatniego koncertu australijskiej formacji AC/DC w Polsce minęło 19 lat. I choć od tamtego czasu członkom zespołu przybyło siwych włosów na głowie, występem 27 maja na warszawskim Bemowie potwierdzili, że wciąż... czytaj całą relację...

Europe - Warszawa - 19.06.2010 (relacja)Europe - Warszawa - 19.06.2010

W sobotę 19 czerwca w Warszawie, jako gwiazda imprezy Wianki nad Wisłą, wystąpił zespół Europe. Wreszcie w Polsce, należałoby dodać. Przypomnę, pierwszy koncert w naszym kraju Szwedzi zagrali ponad 18 lat temu... czytaj całą relację...

Roger Waters - Roger Waters - "The Wall" - Łódź - 19.04.2011

Koncept płyty "The Wall" w 1979 roku wyprzedził o jakieś ćwierć wieku technikę, która pozwalałaby go przedstawić w trasie koncertowej. Po premierze albumu, co prawda, wystawiono go w formie przygotowanego z dużym... czytaj całą relację...

Europe - Presov - 2.02.2010  (relacja)Europe - Presov - 2.02.2010

O tym, że "Last Look At Eden" to już trzecia płyta Europe wydana po reaktywacji zespołu w 2003r. (a w całym ich dorobku ósma) nie muszę chyba wspominać. Zainteresowani doskonale to wiedzą, tych mniej wtajemniczonych... czytaj całą relację...

Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010 (relacja)Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010

17 grudnia 2010 w Warszawie mieliśmy okazję zobaczyć żywą legendę heavy metalu - zespół Helloween. Koncert promował ostatni ich album "7 Sinners". Trasa "7 Sinners World Tour 2010/11" objęła ponad 50 koncertów... czytaj całą relację...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.