Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Deep Purple - Spodek - 3.12.2003r. by Qudlaty

Pędziłem do Spodka co sił. Nie mogłem się już doczekać, aż po dwuch latach znów ujżę Deep Purple na scenie. I mimo, że bardzo się starałem to i tak wszedłem dwie minuty po 20 (wszystko przez remont ronda przed Spodkiem). Nie mogłem się jednak spodziewać, że koncert zacznie się punktualnie co do minuty!

Kiedy wszedłem na halę na scenie był już zespół Corruption. Panowie zagrali dobrze. Zaprezentowali kilka ciekawych utworów i nie znudzili mnie, chociaż słyszałem już diametralnie inne opinie o ich występie. Jeśli chodzi o moje odczucia to zrobili jeden podstawowy błąd. Całkowicie ukryli swoją tożsamość. Przez całe 45 minut kiedy grali byli dla mnie zespołem anonimowym. Co więcej byli anonimowi aż do dzisiaj, bo dziś dopiero dowiedziałem się jak się nazywają. Tak więc support wzbudził różne emocje. Potem nastało 15 minut przerwy na podłączenie dodatkowych głośników i wymiany instrumentów i...

To co zrobił Deep Purple w środę 3 grudnia 2003 roku w Katowicach jest karygodne i nie ma na to żadnego usprawiedliwienia. Jak można mieć czalność zagrać koncert tak wspaniały, żeby wprawić mnie w powątpiewanie czy aby zobacze jeszcze w życiu coś równie wspaniałego. Czyżby wszystko co piękne w życiu było już za mną? W tak młodym wieku?!

Światła rozbłysły i 9 tysięcy widzów spragnionych Hard Rocka usłyszało powoli narastający dźwięk werbla. Rozległa się niewyobrażalna jak na tak wczesne stadium koncertu wrzawa, bowiem wszyscy już wiedzieli, że oto wybieramy się na autostradę - 0"Highway Star". Mocne uderzenie wielkim hitem. Legendarni muzycy nie spodziewali się takiego przyjęcia. Gillian był tak zszokowany tym niesamowitym krzykiem, że ciągle powtażał "You're unbelievable..." , "This is the best public I've ever seen", "You're amaizing". I tak było w rzeczywistości. Nie było potrzebne zagrzewanie. Publiczność zdawała się być oczarowana samym widokiem muzyków z Deep Purple. Potem nastąpił maraton przez wszystkie ostre hity zespołu, w które umiejętnie wplatane były najlepsze kompozycje z najnowszej płyty "Bananas", którą przecież właśnie promowali. Nie sposób było usiedzieć na miejscu. Podczas koncertu każdy z muzyków dawał swój własny popis. Solówki były jednak krótkie i nie nurzące. Jeden z takich właśnie fragmentów stał się punktem kulminacyjnym koncertu.

Kiedy Don Airey, następca Lorda przy Hamondzie i klawiszach zaczynał swoją solówke nikt nie przypuszczał co zaraz się stanie. Pośród niezliczonych motywów, zaczerpniętych z różnych gatunków muzycznych, od muzyki ludowej po filmową (główny temat ze Star Wars) pojawiła się jedna z najsławniejszych kompozycji wielkiego Polaka Fryderyka Chopina. Airey został nagrodzony wielkimi brawami. Kilka chwil potem zabrzmiały takty Mazurka Dąbrowskiego i nikt już nie siedział. Owacja na stojąco przypieczętowała ten wielki występ.

W swojej aranżacji wystąpił też gitarzysta Steve Morse. I chociaż nie była ona tak wielka i wspaniała jak ta na klawiszach to i tak urzekała genialnym czuciem gitary. Muszę w tym miejscu stanowczo sprzeciwić się poglądom na temat tego muzyka, z którymi często się spotykam po koncercie,a które nie są dla niego przychylne. Steve Morse to nie Richie Blackmore, ale też jest wielkim, genialnym gitarzystą i zagrał na bardzo wysokim poziomie. Nie mam mu nic do zarzucenia.

Po godzinie i 30 minutach, po wspaniałym wykonaniu "Perfect Strangers" i "Smoke on the water", po tym jak Gillian rozwodził się na temat publiczności po tym jak odśpiewała razem z nim "Space Trucking" przyszedł ten moment, który jest nieodłączną częścią każdego koncertu. Należało wywołać muzyków na bis. Nie trwało to długo. Rytmiczne oklaski, ogłuszający krzyk i wplatane w to nucenie "Black Night" zmusiło muzyków do zaspokojenia publiczności. Ten właśnie utwór oraz "Hush" stanowiły bis. I nastał smutny moment kiedy światłą nad trybunami się zaświeciły. To już koniec. Po godzinie i 45 minutach legenda zeszła ze sceny.

Tego wieczoru gwiazdy świeciły na scenie wyjątkowo jasno. Ale gratka była obustronna. Muzycy byli zachwyceni publiką. Mój ojciec stwierdził: "Po 40 latach życia wreszcie wiem, co czuje kobieta kiedy doświadcza orgazmu".

Ta recenzja to tylko zbiór suchych słów, którymi w niegodny sposób chciałem wam opisać wydażenie tak wielkie i wspaniałe, że nie pojęte dla tego kto go nie widział.

Krzysztof "Qudłaty" Czupryński

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane relacje

Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017	 (relacja)Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017

Trzeba przyznać, że dobór headlinerów pierwszej części 11. Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty był intrygujący. Gwiazdami obu wieczorów były występy formacje składające się z byłych członków kultowych, wciąż... czytaj całą relację...

15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017 (relacja)15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017

Chociaż w tym roku nie udało się pobić rekordu Guinnessa, to wynik 6299 gitar uniesionych w geście pozdrowienia dla Mistrza tego instrumentu i największego innowatora sześciu strun, jest i tak wynikiem imponującym,... czytaj całą relację...

Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017 (relacja)Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017

W czwartkowy wieczór 23 lutego w Stodole obejrzałem, być może nową gwiazdę, polskiej muzyki. Zapraszam na relację z koncertu Krzysztofa Zalewskiego. czytaj całą relację...

Koncerty

Top 5 - relacje

Najczęściej komentowane | czytane

AC/DC - Warszawa - 27.05.2010 (relacja)AC/DC - Warszawa - 27.05.2010

Od ostatniego koncertu australijskiej formacji AC/DC w Polsce minęło 19 lat. I choć od tamtego czasu członkom zespołu przybyło siwych włosów na głowie, występem 27 maja na warszawskim Bemowie potwierdzili, że wciąż... czytaj całą relację...

Europe - Warszawa - 19.06.2010 (relacja)Europe - Warszawa - 19.06.2010

W sobotę 19 czerwca w Warszawie, jako gwiazda imprezy Wianki nad Wisłą, wystąpił zespół Europe. Wreszcie w Polsce, należałoby dodać. Przypomnę, pierwszy koncert w naszym kraju Szwedzi zagrali ponad 18 lat temu... czytaj całą relację...

Europe - Presov - 2.02.2010  (relacja)Europe - Presov - 2.02.2010

O tym, że "Last Look At Eden" to już trzecia płyta Europe wydana po reaktywacji zespołu w 2003r. (a w całym ich dorobku ósma) nie muszę chyba wspominać. Zainteresowani doskonale to wiedzą, tych mniej wtajemniczonych... czytaj całą relację...

Roger Waters - Roger Waters - "The Wall" - Łódź - 19.04.2011

Koncept płyty "The Wall" w 1979 roku wyprzedził o jakieś ćwierć wieku technikę, która pozwalałaby go przedstawić w trasie koncertowej. Po premierze albumu, co prawda, wystawiono go w formie przygotowanego z dużym... czytaj całą relację...

Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010 (relacja)Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010

17 grudnia 2010 w Warszawie mieliśmy okazję zobaczyć żywą legendę heavy metalu - zespół Helloween. Koncert promował ostatni ich album "7 Sinners". Trasa "7 Sinners World Tour 2010/11" objęła ponad 50 koncertów... czytaj całą relację...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.