Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Kansas - Warszawa - 22.07.2014

31 Lipca 2014

Kolejna legenda rocka zostawiła ślad w naszym kraju. I to dwukrotnie. Tym razem była to amerykańska grupa Kansas, która po raz pierwszy odwiedziła Polskę. 40 lat od wydania swojego debiutanckiego albumu. Być może o jakieś kilkanaście lat za późno, ale lepiej teraz niż wcale. Z przyjemnością wybrałem się do warszawskiej Progresji, aby na żywo usłyszeć kilkanaście legendarnych utworów zespołu, który postanowił ruszyć w trasę właśnie z powodu okrągłej rocznicy swojego istnienia.

fot. Marek J. Śmietański
fot. Marek J. Śmietański

Była to ostatnia okazja, aby usłyszeć Kansas w Polsce w tym zestawieniu. Po europejskiej części trasy, legendarny głos zespołu, Steve Walsh, ogłosił odejście. Niestety, nie podano do wiadomości publicznej, jaka jest przyczyna takiej decyzji, dlatego na konferencji prasowej, która została zaplanowana przed koncertem w jednym z warszawskich hoteli, należało delikatnie podchodzić do całej sprawy. Na konferencji stawiło się trzech muzyków: gitarzysta Rich Williams, basista Billy Greer oraz skrzypek (i nie tylko, jak się okazało podczas koncertu) David Ragsdale. Wszyscy w dobrym humorze przez pół godziny odpowiadali cierpliwie na pytania. Można było dowiedzieć się, że najlepszy okres dla zespołu, zdaniem Williamsa, przypadał na albumy "Leftoverture" oraz "Point of Know Return", a najgorszy właśnie nadszedł (aluzja Ragsdale'a do odejścia Walsha), że słynny "Dust in the Wind" rozwinął się w pełnoprawny utwór od zwykłego ćwiczenia na akustyku, a w życiu należy robić to, co się lubi, nie patrząc na mody. Najważniejsze pytanie dotyczyło jednak nowej muzyki w wykonaniu Kansas. Greer potwierdził, że muzycy nagrają nowy album i nawet decyzja Walsha o odejściu z zespołu tego nie zmieni. Pewne jest bowiem, że w drugiej połowie trasy głównego wokalistę zastąpi grający również na klawiszach Ronnie Platt, który pozostaje dla wszystkich fanów Kansas sporą zagadką.

Mimo nieobecności na konferencji, Steve Walsh dał się poznać jako niezwykle sympatyczny człowiek. Otwarty dla fanów, nie stroniący od autografów i wspólnych zdjęć, w pewnym momencie wyszedł nawet przed klub, by odetchnąć świeżym powietrzem zanim rozpocznie się koncert. A ten, planowany na godzinę 20, zaczął się punktualnie. Przez kilka minut od wejścia na scenę muzyków byliśmy świadkami instrumentalnego popisu, który składał się na medley dwóch utworów: "Mysteries and Mayhem" oraz "Lamplight Symphony". Oszczędne światła, grafika z debiutanckiego albumu za plecami artystów, ale przede wszystkim niesamowity kunszt wykonawczy - to zapamiętałem z przedstawienia zaserwowanego przez Amerykanów. W porównaniu do Yes, muzycy Kansas prezentowali dobrą formę fizyczną (nie było strachu, że za chwilę któryś z nich nie wytrzyma), wokalista potrafił pogodzić śpiew z grą na klawiszach, a skrzypek przejmował czasami partie gitary elektrycznej. Williams z kolei miał obok siebie stojak z gitarą akustyczną, którą także wykorzystywał. Najdobitniej chyba w "Dust in the Wind", podczas którego stojąca obok mnie dziewczyna popłakała się ze wzruszenia. Taki przejmujący charakter ma twórczość Kansas, proszę państwa. Podobny zestaw emocji przyniósł również "Hold On", ale w archiwach zespołu można znaleźć również wielowątkowe kompozycje jak np. "Song for America", "Cheyenne Anthem" czy "Icarus - Borne on Wings of Steel", które świetnie wypadły na warszawskim koncercie. Set-lista na tę trasę została dobrana tak, aby fani dostali to, co najlepsze. Znalazły się na niej najpopularniejsze utwory z najlepszych albumów. Czterech przedstawicieli miał "Leftoverture", dzięki czemu mogliśmy usłyszeć również "The Wall" oraz "Miracles Out of Nowhere", a trzech wydany rok później "Point of Know Return" - kompozycję tytułową," Portrait (He Knew)" oraz wspomniany "Dust in the Wind". Williams nie przesadzał zatem twierdząc, że był to najlepszy okres w historii Kansas.

Wchodząc na główną salę doznałem lekkiego szoku, widząc że jest ona wypełniona tak szczelnie. Upał niemiłosierny, środek wakacji, a tu tyle osób postanowiło wydać niemałe pieniądze (110 zł/130 zł) na koncert znanego z jednego przeboju zespołu. Widać było jednak, że to zagorzali fani, którzy w końcu doczekali się na przyjazd Kansas do Polski. Ich entuzjazm udzielił się muzykom, odgrywającym z uśmiechem na ustach swoje niełatwe przecież partie instrumentalne i wokalne (w tym względzie udzielał się nie tylko Walsh, ale również Greer i Ragsdale). Wspomniany wcześniej przebój to "Carry on Wayward Son", który wybrzmiewa jako ostatni na tej trasie (poprzedza go jeszcze Fight Fire with Fire). Podczas tego utworu, muzycy Kansas, już bez cienia początkowego stresu mogli sobie pozwolić na solowe popisy, które zwieńczyła kanonada Eharta. Po 90 minutach grania termometr w Progresji był zapewne bliski pęknięcia. Tak gorącą atmosferę zapewniło pięciu skromnych muzyków z USA, którzy 22 lipca byli w połowie trasy po naszym kraju. Dzień później wyruszyli bowiem do Sopotu...

Bartłomiej Wójcik

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane relacje

Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017	 (relacja)Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017

Trzeba przyznać, że dobór headlinerów pierwszej części 11. Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty był intrygujący. Gwiazdami obu wieczorów były występy formacje składające się z byłych członków kultowych, wciąż... czytaj całą relację...

15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017 (relacja)15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017

Chociaż w tym roku nie udało się pobić rekordu Guinnessa, to wynik 6299 gitar uniesionych w geście pozdrowienia dla Mistrza tego instrumentu i największego innowatora sześciu strun, jest i tak wynikiem imponującym,... czytaj całą relację...

Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017 (relacja)Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017

W czwartkowy wieczór 23 lutego w Stodole obejrzałem, być może nową gwiazdę, polskiej muzyki. Zapraszam na relację z koncertu Krzysztofa Zalewskiego. czytaj całą relację...

Koncerty

Top 5 - relacje

Najczęściej komentowane | czytane

AC/DC - Warszawa - 27.05.2010 (relacja)AC/DC - Warszawa - 27.05.2010

Od ostatniego koncertu australijskiej formacji AC/DC w Polsce minęło 19 lat. I choć od tamtego czasu członkom zespołu przybyło siwych włosów na głowie, występem 27 maja na warszawskim Bemowie potwierdzili, że wciąż... czytaj całą relację...

Europe - Warszawa - 19.06.2010 (relacja)Europe - Warszawa - 19.06.2010

W sobotę 19 czerwca w Warszawie, jako gwiazda imprezy Wianki nad Wisłą, wystąpił zespół Europe. Wreszcie w Polsce, należałoby dodać. Przypomnę, pierwszy koncert w naszym kraju Szwedzi zagrali ponad 18 lat temu... czytaj całą relację...

Europe - Presov - 2.02.2010  (relacja)Europe - Presov - 2.02.2010

O tym, że "Last Look At Eden" to już trzecia płyta Europe wydana po reaktywacji zespołu w 2003r. (a w całym ich dorobku ósma) nie muszę chyba wspominać. Zainteresowani doskonale to wiedzą, tych mniej wtajemniczonych... czytaj całą relację...

Roger Waters - Roger Waters - "The Wall" - Łódź - 19.04.2011

Koncept płyty "The Wall" w 1979 roku wyprzedził o jakieś ćwierć wieku technikę, która pozwalałaby go przedstawić w trasie koncertowej. Po premierze albumu, co prawda, wystawiono go w formie przygotowanego z dużym... czytaj całą relację...

Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010 (relacja)Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010

17 grudnia 2010 w Warszawie mieliśmy okazję zobaczyć żywą legendę heavy metalu - zespół Helloween. Koncert promował ostatni ich album "7 Sinners". Trasa "7 Sinners World Tour 2010/11" objęła ponad 50 koncertów... czytaj całą relację...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.