Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Behemoth - Wrocław - 5.10.2014

30 Października 2014

Behemoth jest prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalnym na świecie polskim zespołem. To ciekawe, że mimo bycia naszym sztandarowym artystyczno-kulturowym produktem eksportowym, skład Adama Darskiego nadal piętnowany jest przez zatwardziałych przeciwników ideologicznych tego, jak by nie patrzeć, komercyjnego obecnie przedsięwzięcia. Ma to swoje plusy: dzięki kontrowersyjności wizerunkowej i poglądowej Behemoth w Polsce jest co najmniej rozpoznawalny. Ewenementem jest, że zespół w swojej ojczyźnie jest postrzegany przez spaczony pryzmat darcia Biblii... A szkoda, bo nagrali świetną płytę. Kolejną. O tym, co zaprezentowali na koncercie, miałem okazję przekonać się we wrocławskim Eterze. Przed wejściem do klubu powitała nas grupka przeciwników całego wydarzenia, skandująca pieśni religijne. Smutne to i żałosne. W przeciwieństwie do samego koncertu.


Na wydarzenie przybyła brać metalowa świadoma, na co się wybiera. Co ciekawe, przekrój osobowości był dość duży: od skrajnych fanów black metalu (jak widać ortodoksi nadal darzą Behemotha zasłużoną estymą) odzianych w czarne płaszcze do ziemi, przez bywalców koncertów mocnych brzmień różnej proweniencji, aż po ludzi kompletnie, patrząc na wygląd, nieprzystających do tego wydarzenia. To budujące, bo świadczy o szerokim oddziaływaniu zespołu. Ad rem, przed gwiazdą wieczoru mieliśmy okazję wysłuchać trzy supporty. Jako pierwsi zagrali Mord'A'Stigmata, racząc przerzedzoną jeszcze nieco publiczność półgodzinnym, blackmetalowym setem. Całkiem rzetelnie, ale bez polotu, choć z ewidentnym zaangażowaniem. Kolejna opcja wieczoru była zdecydowanie ciekawsza; panowie z Merkabah biegunowo różnili się od pozostałych składów. Saksofon w roli głównej, połamane metra i brak wokalu. Dziwnie, ale przez to atrakcyjnie. Zostawili po sobie głęboką konsternację. I wreszcie pierwszy z drugich, fiński Tribulation. Skład zdecydowanie najbardziej klasyczny w brzmieniu i podejściu, z wysokim wokalem i nierzadko heavy metalowymi riffami, chociaż nie zabrakło też doomowego ciężaru czy blackmetalowych szybkich galopad. Tribulation starał się nawiązać kontakt z publicznością, prężąc na scenie gitary i wykrzykując nie do końca zrozumiałe hasła. Poniekąd im się to udało, bo odzew był...

Po ostatniej przerwie na papierosa (w miejscu specjalnie na to wyznaczonym nie było w zasadzie gdzie wcisnąć szpilki...) publiczność tłumnie wypełniła dużą przestrzeń Eteru. Skandowanie i oczekiwanie nie trwało długo, bo Nergal z kolegami punktualnie pojawili się na scenie. Liczyłem na pandemonium i krew niewinnych dziewic kapiącą ze sceny, a dostałem świetny, rzetelny koncert gwiazdy światowego formatu. W zasadzie, co dla wielu zabrzmi jak herezja, koncert Behemotha różnił się od, powiedzmy, występu Mroza jedynie zawartością i otoczką muzyczną. Poza tym reszta jest wspólna: profesjonalne podejście w każdym calu przejawiające się świetną realizacją nagłośnieniową i świetlną, efektami specjalnymi, strojami, makijażem i pozami muzyków, czy wreszcie ich sprawnością techniczną i rozbudowanym stoiskiem merchandise, gdzie można było zaopatrzyć się chociażby w pasek z klamrą Behemotha.

Twórcy "The Satanist" zaczęli z grubej rury (przebojami, rzec można) od "Blow You Trumpets Gabriel" i "Conquer All". Tłum rzetelnie odśpiewywał diabelskie wersety i ewidentnie dobrze się bawił, napawając się wszechogarniającą aurą mroku. I pięknie. Całości przekazu dopełniały buchające ognie, płonące odwrócone krzyże i majestatyczna teatralność całego widowiska (vide Christians to the Lions). Moim zdecydowanym faworytem całego koncertu był hołd oddany prawdziwie coldwave'owym twórcom, Siekierze z okresu Nowej Aleksandrii. Behemoth zdecydował się zagrać numer "Ludzie Wschodu" (z idealnie pasującym tekstem "Czy tu się głowy ścina/ Czy zjedli tu Murzyna" itd.), rzetelnie odgrywając rammsteinowe wręcz riffy i przekształcając charakter oryginału na blackmetalową modłę z gęstą stopą. Po prostu czad. I tym czadem, w połączeniu z profesjonalnym podejściem i wizerunkiem, Behemoth wygrał ten koncert. I zyskał mój wielki szacunek.

Niezależnie od prezentowanych treści, Nergal i spółka broni się jako doskonały zespół sceniczny. Staram się spojrzeć obiektywnie i nie widzę zespołu tego formatu, który propaguje w Cebulandii treści chrześcijańskie. Owszem, jest Luxtorpeda, ale nie mają takiej pozycji. Jest TGD, ale to też nie ten format, choć grają bardzo rzetelnie... Tak czy siak, zdecydowanie warto na koncerty Behemotha się wybierać. Jeśli ktoś boi się o możliwość bycia opętanym przez demona/szatana, zawsze może przynieść ze sobą butelkę wody święconej. Warto, bo może uczestniczyć w świetnie zorganizowanym i odegranym show. Światowa klasa.

mateusz.biegaj

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane relacje

Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017	 (relacja)Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017

Trzeba przyznać, że dobór headlinerów pierwszej części 11. Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty był intrygujący. Gwiazdami obu wieczorów były występy formacje składające się z byłych członków kultowych, wciąż... czytaj całą relację...

15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017 (relacja)15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017

Chociaż w tym roku nie udało się pobić rekordu Guinnessa, to wynik 6299 gitar uniesionych w geście pozdrowienia dla Mistrza tego instrumentu i największego innowatora sześciu strun, jest i tak wynikiem imponującym,... czytaj całą relację...

Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017 (relacja)Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017

W czwartkowy wieczór 23 lutego w Stodole obejrzałem, być może nową gwiazdę, polskiej muzyki. Zapraszam na relację z koncertu Krzysztofa Zalewskiego. czytaj całą relację...

Koncerty

Top 5 - relacje

Najczęściej komentowane | czytane

AC/DC - Warszawa - 27.05.2010 (relacja)AC/DC - Warszawa - 27.05.2010

Od ostatniego koncertu australijskiej formacji AC/DC w Polsce minęło 19 lat. I choć od tamtego czasu członkom zespołu przybyło siwych włosów na głowie, występem 27 maja na warszawskim Bemowie potwierdzili, że wciąż... czytaj całą relację...

Europe - Warszawa - 19.06.2010 (relacja)Europe - Warszawa - 19.06.2010

W sobotę 19 czerwca w Warszawie, jako gwiazda imprezy Wianki nad Wisłą, wystąpił zespół Europe. Wreszcie w Polsce, należałoby dodać. Przypomnę, pierwszy koncert w naszym kraju Szwedzi zagrali ponad 18 lat temu... czytaj całą relację...

Europe - Presov - 2.02.2010  (relacja)Europe - Presov - 2.02.2010

O tym, że "Last Look At Eden" to już trzecia płyta Europe wydana po reaktywacji zespołu w 2003r. (a w całym ich dorobku ósma) nie muszę chyba wspominać. Zainteresowani doskonale to wiedzą, tych mniej wtajemniczonych... czytaj całą relację...

Roger Waters - Roger Waters - "The Wall" - Łódź - 19.04.2011

Koncept płyty "The Wall" w 1979 roku wyprzedził o jakieś ćwierć wieku technikę, która pozwalałaby go przedstawić w trasie koncertowej. Po premierze albumu, co prawda, wystawiono go w formie przygotowanego z dużym... czytaj całą relację...

Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010 (relacja)Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010

17 grudnia 2010 w Warszawie mieliśmy okazję zobaczyć żywą legendę heavy metalu - zespół Helloween. Koncert promował ostatni ich album "7 Sinners". Trasa "7 Sinners World Tour 2010/11" objęła ponad 50 koncertów... czytaj całą relację...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.