Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Acid Drinkers - Warszawa - 15.10.2014

25 Listopada 2014

Acid Drinkers to zespół kameleon - z albumu na album zmienia nieco styl. A to jest bardziej thrashowo, a to bardziej groovy, to znów jakoś jeszcze inaczej. Oczywiście wszystko w ramach konwencji. Nie zmienia się jedno - koncerty Los Acidos to mimo upływającego bezlitośnie czasu, wciąż prawdziwa uczta dla fana ciężkich dźwięków.


Nie inaczej było i tym razem. To niesamowite, że ci faceci grają ze sobą już 25 lat, a na koncertach promieniują wciąż tą samą młodzieńczą energią. Oczywiście najbardziej rozpiera ona Titusa, ale reszta zespołu choć mniej ruchliwa, nie jest wcale gorsza. Ślimak za perkusją jest jak zwierzę. Popcorn skupiony na instrumencie, bez jednej fałszywej nuty. Jankiel, najświeższy członek tej imprezowej ekipy, też już wie jak się zachować. Atmosfera od początku była luzacka, co szybko udzieliło się publice. Ale tego raczej wszyscy zgromadzeni 15 listopada w klubie Stodoła się spodziewali.

Jako, że trasa "25 Upside Down Tour" nie tylko promuje nowy materiał z płyty "25 Cents For A Riff", ale również niejako podsumowuje 25 lat istnienia zespołu, to setlista była nieco specyficzna. Oczywiście, znalazło się w niej sporo nowych kawałków, ale resztę stanowiły przede wszystkim piosenki z debiutanckiego longplaya poznaniaków "Are You A Rebel?" oraz w opinii wielu osób, w tym niżej podpisanego, najlepszego krążka w ich dorobku czyli "Infernal Connection". Setlistę uzupełniły pojedyncze kawałki z nowszych wydawnictw. Niemniej, zapowiedź Titusa z początku koncertu, że "hitów raczej dziś nie będzie" okazała się prawdziwa. Zabrakło choćby sztandarowego dla Acid Drinkers "hymnu" czyli "The Joker". Z jednej strony trochę szkoda, że zrezygnowali akurat z tak kultowego kawałka. To trochę tak jakby The Rolling Stones nie grali na koncertach "Satisfaction" albo Metallica "Enter Sandman". Z drugiej strony rozumiem zmęczenie zespołu graniem podobnych do bólu koncertów przez długi czas. Jeśli można było namieszać w zestawie koncertowych piosenek, to był właściwy moment. Na 6 utworów z ostatniego krążka złożyły się te bardziej klasyczne, jak bujające "Don't Drink Evil Things" czy grooviasty tytułowy oraz szybkie strzały w postaci "Not By It's Cover" i wyryczanego przez Jankiela "God Hampered His Life". Ostatni smaczkiem z "25 Cents For A Riff" był zagrany na bisy akustyczny "My Soul's Among The Lions". Titus dał radę z czystym śpiewem, choć na pewno nie wyszło tak fajnie jak na płycie, ale taki już urok koncertów.

Miało być sentymentalnie i było. O ile takie "Barmy Army" jest stałym elementem koncertowego krajobrazu Acidów, to już zagranie takich kawałków z "Are You A Rebel?" jak "Del Rocca" czy "Megalopolis" to już ciekawostka. Z debiutu poleciało jeszcze świetne "I Fuck The Violence (I'm Sure I'm Right)". Granie staroci najwyraźniej sprawiało wielką radość Titusowi, który co i rusz uśmiechał się pod nosem. Pukacki, jak wiadomo, mógłby dać się oblać brązem i robić za pomnik rock'n'rolla w tym kraju. Jego postawa na koncertach od lat się nie zmienia. W tym wątłym ciele drzemie tak dużo energii, że scena jest dla niego zwyczajnie za mała. Jego konferansjerka, choć obrosła już legendą, ciągle jest na swój sposób zabawna. Pytania zadawane ze specyficzną intonacją jak kultowe już "Pasuje?" sprawiają, że zawsze mam ochotę posłuchać tego człowieka. Wokalnie również dał radę, a zadanie miał konkretne, bo stare numery należą do wymagających. Na szczęście lidera wspomagał Jankiel. I za tę pomoc należy go wyłącznie chwalić - momentami miałem wrażenie, że wypadał nawet bardziej wyraziście od Titusa. Popcorn to ciągle jeden z najlepszych i chyba najmocniej niedocenionych gitarzystów w Polsce. A Ślimak... no cóż, ktoś kiedyś powiedział, że gdyby nie perkusista, to Acid Drinkers byłby tylko jednym z wielu podobnych do siebie zespołów. Nie zgadzam się z tym twierdzeniem, ale rzeczywiście to jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy, technicznie metalowy pałker w naszym kraju. A tego wieczora jak zwykle był w bardzo wysokiej formie.

Ze Stodoły wychodziłem zadowolony. Zresztą jak zwykle po koncercie Acid Drinkers. Po kolejnym tak dobrym występie zacząłem zastanawiać się czego zabrakło Titusowi i spółce do zrobienia międzynarodowej kariery. Muzyka - świetna. Koncerty - genialne. Niezbędny w tym biznesie luz i podejście bez napinki. Doprawdy - nie wiem. Może to jednak i lepiej - dzięki temu, że chłopaki nie grają, dajmy na to w Australii, możemy częściej chodzić na ich koncerty w Polsce.

Dominik Zawadzki

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane relacje

Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017	 (relacja)Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017

Trzeba przyznać, że dobór headlinerów pierwszej części 11. Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty był intrygujący. Gwiazdami obu wieczorów były występy formacje składające się z byłych członków kultowych, wciąż... czytaj całą relację...

15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017 (relacja)15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017

Chociaż w tym roku nie udało się pobić rekordu Guinnessa, to wynik 6299 gitar uniesionych w geście pozdrowienia dla Mistrza tego instrumentu i największego innowatora sześciu strun, jest i tak wynikiem imponującym,... czytaj całą relację...

Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017 (relacja)Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017

W czwartkowy wieczór 23 lutego w Stodole obejrzałem, być może nową gwiazdę, polskiej muzyki. Zapraszam na relację z koncertu Krzysztofa Zalewskiego. czytaj całą relację...

Top 5 - relacje

Najczęściej komentowane | czytane

AC/DC - Warszawa - 27.05.2010 (relacja)AC/DC - Warszawa - 27.05.2010

Od ostatniego koncertu australijskiej formacji AC/DC w Polsce minęło 19 lat. I choć od tamtego czasu członkom zespołu przybyło siwych włosów na głowie, występem 27 maja na warszawskim Bemowie potwierdzili, że wciąż... czytaj całą relację...

Europe - Warszawa - 19.06.2010 (relacja)Europe - Warszawa - 19.06.2010

W sobotę 19 czerwca w Warszawie, jako gwiazda imprezy Wianki nad Wisłą, wystąpił zespół Europe. Wreszcie w Polsce, należałoby dodać. Przypomnę, pierwszy koncert w naszym kraju Szwedzi zagrali ponad 18 lat temu... czytaj całą relację...

Roger Waters - Roger Waters - "The Wall" - Łódź - 19.04.2011

Koncept płyty "The Wall" w 1979 roku wyprzedził o jakieś ćwierć wieku technikę, która pozwalałaby go przedstawić w trasie koncertowej. Po premierze albumu, co prawda, wystawiono go w formie przygotowanego z dużym... czytaj całą relację...

Europe - Presov - 2.02.2010  (relacja)Europe - Presov - 2.02.2010

O tym, że "Last Look At Eden" to już trzecia płyta Europe wydana po reaktywacji zespołu w 2003r. (a w całym ich dorobku ósma) nie muszę chyba wspominać. Zainteresowani doskonale to wiedzą, tych mniej wtajemniczonych... czytaj całą relację...

Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010 (relacja)Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010

17 grudnia 2010 w Warszawie mieliśmy okazję zobaczyć żywą legendę heavy metalu - zespół Helloween. Koncert promował ostatni ich album "7 Sinners". Trasa "7 Sinners World Tour 2010/11" objęła ponad 50 koncertów... czytaj całą relację...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.