Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Ghost - Warszawa - 30.05.2016

6 Czerwca 2016

Nawet nie zauważyłem kiedy Ghost przeszedł drogę od lokalnej sławy do zespołu ze światowego topu. Kariera tej kapeli jest doprawdy niesamowita. Za sukcesem stoi praca nad sobą, coraz lepsza muzyka, ale również dbałość o wizerunek i dopracowane w każdym detalu koncerty. Miałem się o tym przekonać w warszawskiej Stodole.

fot. Katarzyna Chmielewska
fot. Katarzyna Chmielewska

W zasadzie koncert Ghosta (bądź Ghost B.C. jak grupa oficjalnie nazywa się w USA) jest dla mnie jednym z ciekawszych wydarzeń koncertowej wiosny i to biorąc pod uwagę, że odbywają się w tym czasie również festiwale z Orange na czele. Żaden jednak z artystów tam występujących nie ma tak doskonale wypreparowanego image'u ( może Die Antwoord?), ani nie jest w tak doskonałej formie zarówno czysto twórczej jak i koncertowej. Ghost to dziś po prostu światowy top i tyle. Fakt ten potwierdza pełna po brzegi Stodoła. Fani nie zawiedli w żadnym aspekcie - było ich wielu, a przy tym byli aktywni, śpiewali, wykonywali ochoczo polecenia rzucane ze sceny przez Papę Emeritusa, przyjmowali komunię... ale o tym za moment.

Nie będę się rozwodził nad supportem, bo widziałem go niestety zaledwie w częściach. Na tyle jednak, żeby stwierdzić, że Dead Soul gra muzę wartą pewnej uwagi. Zespół przedstawiany jest jako grający mrocznego bluesa i może coś w tym jest, bo prostota utworów i skupienie na feelingu podobne. Więcej w tym jednak grania industrialnego (przez syntetyczną perkusję) i jeśli do opisu muzyki uprawianej przez ten zaledwie trzyosobowy zespół użyć mieszaniny słów "mrok", "blues" i "industrial" można trafić w sedno. Generalnie Dead Soul kojarzy mi się mocno z zespołami Marka Lanegana, zwłaszcza z Gutter Twins.

Oczekiwanie na Ghost umilała widzom oczywiście muzyka puszczona z taśmy. Fajne i świadczące o dopinaniu wszystkiego na ostatni guzik jest to, że były to chorały (sorry nie znam się) kojarzące się z mrocznym soundtrackiem do "Omena". W momencie rozpoczęcia właściwej części koncertu publika była już ugotowana. Do tego doszły takie "smaczki" jak klękanie przez technicznych przed zestawem perkusyjnym i klawiszowym. Może to wszystko głupie, ale naprawdę budowało klimat.

Set tego wieczora składał się głównie z utworów z dwóch ostatnich albumów Szwedów (7 z "Meliory", 5 z "Infestissummam"). Debiut, na którym nie wykrystalizował się w pełni styl kapeli reprezentowało 3 kawałki. Muzyka Ghost ma tę niepowtarzalną zaletę, że łączy ciężar hardrockowych, czy wręcz doom metalowych riffów spod znaku Black Sabbath z niesamowitą melodyjnością refrenów czy solówek. Dzięki temu i wilk łaknący mocnego uderzenia jest syty i owca chcąca pośpiewać, czy pobujać się do ładnych melodii pozostaje cała.

Zaczęli od mocnego "Spirit", poprawili ciężarowym "From The Pinnacle to The Pit" i dwoma kawałkami z "Opus Eponymous". Przy szóstym odśpiewanym chóralnie "Per Aspera Ad Inferi" (swoją drogą śmiesznie było obserwować małe dzieci śpiewające te dość kontrowersyjne w naszym kraju wersy) wiedziałem, że wszyscy jak tam stoimy zostaliśmy kupieni. Papa Emeritus i jego Bezimienne Ghoule po prostu mieli nas w swojej mocy. Potem jeszcze doskonałe "Cirice" i równie dobry "Year Zero" i niepostrzeżenie była już połowa koncertu. Rzadko nudzę się na koncertach i rzadko mi się dłużą, ale tu czas po prostu mi śmignął. W połowie przebieranka - Papa zdjął gorący ornat i przywdział gustowny (wątpię, czy było mu dużo chłodniej) surdut i poszło "He Is" - jedyna jak do tej pory ballada w dorobku Szwedów. Bardzo potrzebowali takiej piosenki. Utworu spokojniejszego, który pozwala wystudzić emocje i daje ochłonąć publice. Idealny kawałek do "przepołowienia" koncertu. Do końca zostało jeszcze kilka numerów, z których najbardziej wgniótł mnie w ziemię mroczny "Mummy Dust" oraz (tu znów przy wydatnej pomocy ze strony publiki) kultowy już "Ghuleh/ Zombie Queen". Na zakończenie zagrali oczywiście jedyny możliwy w przypadku tego zespołu bis, czyli "Monstrance Clock". Poprzedzony dość długim monologiem Papy Emeritusa na temat ... kobiecych orgazmów.

Ghost ma wszystko, żeby za jakieś 20 lat był wspominany nie jako meteor na rockowej scenie, ale jako zespół kultowy. Ma na koncie coraz lepsze płyty ("Meliora" przez wiele osób uważana jest za płytę 2015 roku). Ma niesamowity, tajemniczy wizerunek. Ma frontmana, który jest mistrzem w kontakcie z publicznością. No i wreszcie, potrafi robić show - najlepszym przykładem niech będzie "komunia" udzielana wśród publiki w pierwszych rzędach przez dwie atrakcyjne panie przebrane za siostry zakonne ("sisters of sin" jak nazwał je lider zespołu). Ok, takie atrakcje zapewniają swojej publiczności choćby chłopaki z Behemotha, poza tym trochę to dziecinne, ale sądząc po entuzjazmie publiki najwyraźniej działa. Chyba jedyną rzeczą, w jaką mogą w przyszłości zainwestować Papież i jego Ghoule to bogatsza sceniczna scenografia, ale do tego będą potrzebować ogromnych hal lub stadionów, a to zdecydowanie nie jest ich naturalne środowisko.

Ten koncert naprawdę nie mógł być lepszy. To była uczta dla uszu i dla oczu. A po to przecież chodzi się na koncerty, prawda?

Dominik Zawadzki

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane relacje

15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017 (relacja)15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017

Chociaż w tym roku nie udało się pobić rekordu Guinnessa, to wynik 6299 gitar uniesionych w geście pozdrowienia dla Mistrza tego instrumentu i największego innowatora sześciu strun, jest i tak wynikiem imponującym,... czytaj całą relację...

Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017 (relacja)Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017

W czwartkowy wieczór 23 lutego w Stodole obejrzałem, być może nową gwiazdę, polskiej muzyki. Zapraszam na relację z koncertu Krzysztofa Zalewskiego. czytaj całą relację...

SBB - Katowice - 4.12.2016 (relacja)SBB - Katowice - 4.12.2016

Dla mieszkańców Górnego Śląska czwarty dzień grudnia jest jedną z najważniejszych dat w kalendarzu. Tego dnia obchodzone jest w Kościele katolickim wspomnienie świętej Barbary - patronki górników. Jak wiadomo,... czytaj całą relację...

Top 5 - relacje

Najczęściej komentowane | czytane

AC/DC - Warszawa - 27.05.2010 (relacja)AC/DC - Warszawa - 27.05.2010

Od ostatniego koncertu australijskiej formacji AC/DC w Polsce minęło 19 lat. I choć od tamtego czasu członkom zespołu przybyło siwych włosów na głowie, występem 27 maja na warszawskim Bemowie potwierdzili, że wciąż... czytaj całą relację...

Europe - Warszawa - 19.06.2010 (relacja)Europe - Warszawa - 19.06.2010

W sobotę 19 czerwca w Warszawie, jako gwiazda imprezy Wianki nad Wisłą, wystąpił zespół Europe. Wreszcie w Polsce, należałoby dodać. Przypomnę, pierwszy koncert w naszym kraju Szwedzi zagrali ponad 18 lat temu... czytaj całą relację...

Roger Waters - Roger Waters - "The Wall" - Łódź - 19.04.2011

Koncept płyty "The Wall" w 1979 roku wyprzedził o jakieś ćwierć wieku technikę, która pozwalałaby go przedstawić w trasie koncertowej. Po premierze albumu, co prawda, wystawiono go w formie przygotowanego z dużym... czytaj całą relację...

Europe - Presov - 2.02.2010  (relacja)Europe - Presov - 2.02.2010

O tym, że "Last Look At Eden" to już trzecia płyta Europe wydana po reaktywacji zespołu w 2003r. (a w całym ich dorobku ósma) nie muszę chyba wspominać. Zainteresowani doskonale to wiedzą, tych mniej wtajemniczonych... czytaj całą relację...

Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010 (relacja)Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010

17 grudnia 2010 w Warszawie mieliśmy okazję zobaczyć żywą legendę heavy metalu - zespół Helloween. Koncert promował ostatni ich album "7 Sinners". Trasa "7 Sinners World Tour 2010/11" objęła ponad 50 koncertów... czytaj całą relację...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.