Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Dudley Taft - Bochnia - 17.06.2016

19 Czerwca 2016

Są dwie rzeczy, którym nie potrafię się oprzeć. Po pierwsze, to mleczna czekolada, a po drugie - możliwość posłuchania bluesa na żywo. Tam, gdzie improwizacja stanowi ważny czynnik muzycznego wyrazu, każdy koncert jest zjawiskiem rzeczywiście unikatowym i bardzo emocjonującym, nawet, gdy nie jest się zbratanym z twórczością danego artysty. Nie będę oszukiwał, że znałem przed wypadem do Bochni płyty Dudleya Tafta na wylot. Zdążyłem jedynie "rzucić uchem" na tę, czy inną piosenkę.

fot. Dariusz Ptaszyński
fot. Dariusz Ptaszyński

Bochnia to bardzo urokliwe miasteczko, a dzięki inicjatywie "Bochnia Rocks", to także miejsce, w którym serca biją w takt gitarowego grania. Warto dodać, że dla Dudleya Tafta była to już druga wizyta w solnej krainie. W sali bocheńskiego kina "Regis" zgromadziło się kameralne, ale oddane muzyce grono osób. Przedział wiekowy - przynajmniej na oko - od lat trzynastu do siedemdziesięciu, znak, że blues łączy pokolenia.

Przywitał wszystkich i rozkręcił lokalny zespół Evening Standard. Blues rockowe granie, które buja i daje radość (zarówno wykonawcom, jak i publiczności) - tak najkrócej można zamknąć w słowach ich muzykę. Precyzja, luz, sporo improwizacji, fajne gitarowe solówki oraz duże możliwości głosowe wokalistki, Barbary Furmańskiej, dają łącznie świetny efekt. Dobrze zabrzmiały zwłaszcza znane wszystkim kawałki (by wymienić "Superstition" Wondera, czy "Ramble On" Zeppelinów).

Zaraz potem na scenie pojawił się Dudley Taft, w czarnym kowbojskim kapeluszu, w ciemnych okularach i ze swą charakterystyczną, długą bródką, a także z butelką piwa w ręku (popularnej marki beskidzkiej - jeśli ktoś ciekaw). Towarzyszył mu naprawdę znakomity zestaw muzyków - Carl Martin na perkusji, Eric Robert na klawiszach i przypominający wikinga Kassey Williams, ze swym pięciostrunowym basem. To dopiero było uderzenie! Typowe dla południa Stanów blues rockowe formy, mieszczące się gdzieś pomiędzy Lynyrd Skynyrd a ZZ Top, niemniej na żywo zaserwowane z hard rockową niemalże siłą (wystarczyło posłuchać mocnej wersji "Skin and Bones"). Do tego niesamowity feeling i sporo robiących wrażenie improwizacji, jak w czasie "Going Down". Zwłaszcza Eric - oczywiście oprócz gwiazdy wieczoru - mógł się podobać w swym bezpardonowym molestowaniu klawiszy i showmańskich zapędach (także z tamburynem w dłoni). Nostalgiczny spacer po stolicy rock'n'rolla w postaci "Lonesome Memphis Blues", bujający "Long Way Down" wciągający "Fuzzy Dice" - podczas tego koncertu nie było miejsca na słabe punkty programu.

Dudley Taft czerpie z bogactwa amerykańskiej, elektrycznej muzyki bluesowej i rockowej, przekuwając ją na autorskie kompozycje. Sam zresztą przyznawał się podczas występu do różnych inspiracji, wspominając chociażby, że ten oto kawałek to hołd dla Stevie Raya Vaughana, a następny jest nawiązaniem do twórczości ZZ Top. Gitarzysta, zmieniając Fendera na złotego Gibsona (i z powrotem), traktując je jednocześnie z wirtuozerią i uczuciem, dorzucając do swych instrumentalnych popisów charakterystyczny wokal, potrafił trzymać słuchaczy na wysokim poziomie muzycznego zadowolenia. W dodatku Dudley całkiem nieźle zagaduje po polsku i wydaje się być miłą oraz przyjaźnie nastawioną do świata personą. Zresztą po koncercie cała ekipa pozowała do zdjęć, rozdawała autografy, dziękowała fanom za przybycie - zero pozerstwa.

Skończyli, wplatając w ostatnie wypuszczone przez siebie dźwięki nieśmiertelny riff z "Whole Lotta Love" Led Zeppelin. A zatem doskonale wkomponowałem się w ducha imprezy zakładając w ten dzień koszulkę z logo Zeppelinów! Kto nie miał okazji usłyszeć Tafta na żywo, ten powinien nadrobić zaległości - dla miłośników bluesa z mocnym, elektrycznym zacięciem, będzie to nie lada gratka. Najbliższa okazja pod koniec czerwca w Warszawie. Ale Dudley wraz ze swą doskonałą muzyczną ekipą wraca do naszego kraju regularnie - wypatrujcie zatem plakatów zapowiadających kolejne koncerty! Komu zaś szczęście wysłuchania Tafta na żywo nie będzie dane, niech chociaż sprawdzi świeżutką płytę "Live In Europe".

P.S. Dodam jeszcze tylko, że czasem dobrze jest rozejrzeć się i poszukać intrygujących muzycznych wydarzeń poza wielkimi centrami. Bochnia leży niedaleko od Krakowa - to zabytkowe miasto, z kopalnią soli, którą można zwiedzić. Warto zastanowić się nad jakimś weekendowym wypadem, połączonym z koncertem organizowanym przez ekipę "Bochnia Rocks" chociażby. Ja na pewno jeszcze się kiedyś wybiorę. W końcu czekolady i bluesa na żywo nie potrafię sobie odmówić, o czym już wspominałem!

Paweł Lach

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane relacje

Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017	 (relacja)Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017

Trzeba przyznać, że dobór headlinerów pierwszej części 11. Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty był intrygujący. Gwiazdami obu wieczorów były występy formacje składające się z byłych członków kultowych, wciąż... czytaj całą relację...

15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017 (relacja)15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017

Chociaż w tym roku nie udało się pobić rekordu Guinnessa, to wynik 6299 gitar uniesionych w geście pozdrowienia dla Mistrza tego instrumentu i największego innowatora sześciu strun, jest i tak wynikiem imponującym,... czytaj całą relację...

Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017 (relacja)Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017

W czwartkowy wieczór 23 lutego w Stodole obejrzałem, być może nową gwiazdę, polskiej muzyki. Zapraszam na relację z koncertu Krzysztofa Zalewskiego. czytaj całą relację...

Forum

Top 5 - relacje

Najczęściej komentowane | czytane

AC/DC - Warszawa - 27.05.2010 (relacja)AC/DC - Warszawa - 27.05.2010

Od ostatniego koncertu australijskiej formacji AC/DC w Polsce minęło 19 lat. I choć od tamtego czasu członkom zespołu przybyło siwych włosów na głowie, występem 27 maja na warszawskim Bemowie potwierdzili, że wciąż... czytaj całą relację...

Europe - Warszawa - 19.06.2010 (relacja)Europe - Warszawa - 19.06.2010

W sobotę 19 czerwca w Warszawie, jako gwiazda imprezy Wianki nad Wisłą, wystąpił zespół Europe. Wreszcie w Polsce, należałoby dodać. Przypomnę, pierwszy koncert w naszym kraju Szwedzi zagrali ponad 18 lat temu... czytaj całą relację...

Roger Waters - Roger Waters - "The Wall" - Łódź - 19.04.2011

Koncept płyty "The Wall" w 1979 roku wyprzedził o jakieś ćwierć wieku technikę, która pozwalałaby go przedstawić w trasie koncertowej. Po premierze albumu, co prawda, wystawiono go w formie przygotowanego z dużym... czytaj całą relację...

Europe - Presov - 2.02.2010  (relacja)Europe - Presov - 2.02.2010

O tym, że "Last Look At Eden" to już trzecia płyta Europe wydana po reaktywacji zespołu w 2003r. (a w całym ich dorobku ósma) nie muszę chyba wspominać. Zainteresowani doskonale to wiedzą, tych mniej wtajemniczonych... czytaj całą relację...

Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010 (relacja)Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010

17 grudnia 2010 w Warszawie mieliśmy okazję zobaczyć żywą legendę heavy metalu - zespół Helloween. Koncert promował ostatni ich album "7 Sinners". Trasa "7 Sinners World Tour 2010/11" objęła ponad 50 koncertów... czytaj całą relację...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.