Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Kr'shna Brothers - Jarek "Shadok" Szydłowski - Magiczny element w muzyce

13 Października 2011

Zespół Kr'shna Brothers powstał w 1993 roku i był postrzegany jako polska odpowiedź na grunge. Choć nie odniósł wielkiego sukcesu do dzisiaj ma swoich fanów, którzy wspominają jak dobrze bawili się na ich koncertach. Dzięki firmie Metal Mind Productions na rynek trafiły niedawno zremasterowane wersje ich dwóch studyjnych albumów. Przy tej okazji skontaktowałem się z liderem zespołu - Jarkiem "Shadokiem" Szydłowskim, który zgodził się na łamach RockMagazynu opowiedzieć o Kr'shna Brothers i nie tylko...


Tommy: Czemu przyjęliście akurat nazwę Kr'shna Brothers?

Shadok: Nazwa spontanicznie została zaproponowana przez Tomka Goehsa. Spodobała się i nie ma w tym większych idei czy filozofii, może oprócz tego, że momentami czerpiemy dosyć obficie z harmonii muzyki wschodu, choć brzmienie jest rockowe...

Tommy: Wspomniałeś o Tomku... bez wątpienia jest on najbardziej znanym muzykiem z Waszego składu, chciałbym się dowiedzieć jaką muzyczną przeszłość mieli pozostali członkowie zespołu w momencie nagrywania pierwszej płyty. Kto był liderem grupy?

Shadok: Ja grałem przedtem (i potem) w zespole Squot z Jackiem, także w zespole Dump (linki do stronek i muzyki o tychże zespołach znajdziecie na www.shadokmusic.com). Muzycznie i harmonicznie były to pomysły wspólnie obrabiane na próbach. Ja np. proponowałem riff, Jacek dorabiał melodyjkę, a Tomek spinał to rytmicznie itd. Z każdym utworem na bieżąco historia toczyła się trochę inaczej, ale w większości przypadków była to wspólna praca.

Tommy: Zostańmy jeszcze na chwilkę przy osobie Tomka Goehsa. Słuchając Waszych płyt, szczególnie tej pierwszej, odniosłem wrażenie, że to jego gra jest tu najbardziej eksponowana. Bębny brzmią wręcz potężnie, być może nawet za bardzo, bowiem słuchając tych albumów miałem wrażenie, że to właśnie one stanowią filar Waszego brzmienia. Czy to był celowy zabieg?

Shadok: Tomek ewidentnie stanowi filar brzmienia każdego zespołu w którym gra, nawet jeśli jego bębny są cicho w miksie. To po prostu zajebisty, punktualny i feelingowy bębniarz - on grając, naprawdę słucha piosenek i wpasowuje się w nie. To nie jest zwykłe wystukiwanie rytmu. Tak było też u nas. Dlaczego bębny są potężne na "Food for..."? - w sumie nie wiem, tutaj decyzja należała do Tomka i Piotra Madziara, ja im po prostu wtedy ufałem i już. Sam koncentrowałem się bardziej na riffach, harmoniach etc... :) Na drugiej płycie, gdzie miałem już bezpośredni wpływ, daliśmy mniej bębnów w miksie, ale nadal są one bardzo ważne. Zagrywki Tomka są tak samo ważną częścią jak wokale czy gitary... dla mnie osobiście czasem ważniejszą, bo rytmy i bębny uwielbiam, zgłębiam je od lat. Rytm i jego subtelności to dla mnie magiczny element w muzyce, nie do przecenienia :)

Tommy: Kto był głównym autorem muzyki i tekstów? Mieliście jakiś ścisły podział pracy? Jak to wygladało?

Shadok: Tekstami zajmował się głównie Jacek. Ja koncentrowałem się na muzyce, riffach, rytmach... Ścisłego podziału nie było, to nie fabryka. Było w tym wiele spontanicznego tworzenia, pola się przenikały...

Tommy: Dlaczego zdecydowaliście się na śpiewanie po angielsku? Czy nie wydaje Ci się, że historia zespołu mogłaby potoczyć się inaczej gdybyście nagrywali w ojczystym języku, że paradoksalnie wtedy Wasza muzyka dotarłaby do większego grona ludzi?

Shadok: Mieliśmy wrażenie, że angielski pasował do stylistyki utworów. Były tez plany wydania albumu za granicami naszego kraju (spełnione tylko w małej części), więc chcieliśmy mieć konsekwentnie po jednej wersji utworu. Komercyjny aspekt szerszego odbioru nie był dla nas kluczowy, choć były pojedyncze piosenki po polsku.

Tommy: Czemu na pierwszej płycie nagraliście akurat cover utworu Marka Grechuty, zresztą całkiem udany moim skromny zdaniem?

Shadok: Ja do dziś lubię czasem przerabiać cudze utwory. Przy Grechucie było to niezłe wyzwanie - przekomponowac ten kawałek na nasz styl, jednocześnie zachowując rozpoznawalność oryginalnego utworu. Celem było uzyskanie odświeżającego spojrzenia na piosenkę, która w wersji pierwotnej nie pasowała do naszego repertuaru...

Tommy: Słyszałeś może kiedyś jak Marek Grechuta odniósł się do Waszej interpretacji?

Shadok: Nie słyszałem. A Ty coś wiesz?

Tommy: Niestety... Chciałbym Cię prosić, abyś na stronach naszego portalu wyjaśnił, jak to było z utworem "We Know How To Kill". Od dawna krąży wersja, że "odsprzedałeś" ten kawałek Kazikowi za... kilka flaszek? Zdementujesz? Jak Ci się podoba kazikowa wersja tego naprawdę świetnego (nie tylko moim zdaniem) utworu?

Shadok: Krata piwa to była dla zespołu, he he. Kazik zrobił to fajnie, po swojemu, kreatywnie, z zachowaniem indywidualności oryginału. Dodatkowo polski tekst nadał kawałkowi innego wymiaru ... good job :) Ja lubię "Artystów".

Tommy: Jakie były Wasze muzyczne inspiracje podczas nagrywania pierwszej płyty? Czy Waszym zamierzeniem było stać się konkurencją dla zachodnich zespołów, czy aż tak daleko wtedy nie sięgaliście myślami?

Shadok: My po prostu lubiliśmy grać, mieliśmy ambicje zaistnieć. Ważne było granie dla ludzi, gdzie jak daleko, jak wielu - tego dokładnie raczej nie planowaliśmy. Komponować staraliśmy się tak, że po prostu chcieliśmy czuć siłę naszej muzyki i jak się udawało to samo już dawało kopa pozytywnego. Inspiracje były szerokie, na pewno słychać elementy sceny Seattle - grunge, było trochę rożnych inspiracji metalem, punkiem, muzyką wschodu - arabską, hinduską (ta mnie osobiście ściga od zawsze).

Tommy: Wspomniałeś scenę Seattle i grunge. W 1993 r. byliśmy już po takich przełomowych albumach jak "Nevermind" Nirvany, "Dirt" Alice In Chains, "Badmotorfinger" Soundgarden czy "Ten" Pearl Jam. Ja słyszę w Waszej muzyce szczególnie echa Soundgarden i Alice In Chais - pamiętasz który z tych albumów zrobił na Tobie największe wrażenie?

Shadok: Pewnie był to "Dirt", choć wówczas słuchałem też wielu innych rzeczy. W muzyce fascynowała mnie zawsze różnorodność i nieprzewidywalność.

Tommy: Można powiedzieć, że jesteś muzycznym weteranem (bez urazy!). Zapewne pamiętasz, jak jeszcze dziesięć lat temu wieszczono koniec rocka, a tymczasem teraz przeżywamy chyba jego renesans. Moim zdaniem widać to także u nas. Coraz więcej dobrych płyt, reedycje starych krążków, festiwale rockowe. Jakbyś porównał sytuację sprzed 10 lat do tej, którą mamy obecnie, ze szczególnym uwzględnieniem właśnie naszego kraju?

Shadok: Myślę że jest wyraźnie lepiej, a właściwie, że jest znowu normalnie, bo równowaga została zakłócona na jakiś czas. W mediach dominowała elektronika i hip hop. Teraz znowu jest miejsce dla wszystkiego i o to chodzi. wierzę, że ten kierunek się utrzyma, bo nastąpiło rozproszenie odpowiedzialności - więcej stacji radiowych, więcej tytułów prasowych, portali internetowych, więcej wytworni, więc jest w czym wybierać i powinno być tylko lepiej.

Tommy: Pamiętasz jakieś płyty, które zrobiły na Tobie największe wrażenie w przeciągu ostatnich 2-3 lat. Ciekaw jestem, co powiedziałbyś np. o Luxtorpedzie?

Shadok: he he... ostatnie 3 lata zaowocowały akurat wieloma fajnymi projektami i artystami. Wielu zrobiło także na mnie wrażenie, jestem teraz bardziej wybiórczy, więc nie podam płyt, tylko konkretne utwory, a nawet konkretne wykonania tych utworów:

Carussela - Star Quality
(http://www.youtube.com/results?search_query=carusella&aq=f )
Bo w duecie z kobietą też można dać niezłego czadu ...

Skream - Oskilatah
(http://www.youtube.com/watch?v=4XkHzFIWqEc&feature=related )
Bo liczy się pierdolnięcie, i tego nie próbuj czasem słuchać na laptopie! ( byłoby to jak oglądanie filmu national geografic na czarno białym monitorze...) przyzwoite kolumny i subbass to obowiązek...

Damien Rice - I Remember
(http://www.youtube.com/watch?v=mYPCYboEpmk)
Bo lubię skrajne emocje...

Bajzel - Gówno
(http://www.youtube.com/watch?v=rF3gKYj-foM&feature=related)
Bo lubię rytm i kombinowanie z nim ..rockową estetykę oraz sceniczną haryzmę..aaa byłem na koncercie - zostałem kupiony totalnie!

ASIWYFA
http://www.youtube.com/watch?v=UfeUlQ8LRs4&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=_VIT_XhEM90&feature=related

A`propos Luxtoprpedy - jest super zrobiona, bardzo klasycznie, w moim pojęciu taka klasyka metalu punka, etc... świetnie zagrana, bo są tam świetni muzycy i kompozytorzy. Brzmienie naturalne, lekko przybrudzone - tak to czuję. Zabawne jest też to, że rozmawiając z ludźmi widzę, że obecność Hansa jednym totalnie pasuje, innym nie pasuje, he he, bo zakłóca stylistykę... co pewnie oznacza, że experyment się udał. To prowokuje ludzi do oceniania, słuchania i do rozmów o Luxtorpedzie :) Nie potrafię do końca ocenić tego z dystansu. Litza to mój przyjaciel i muzycznie właśnie czegoś takiego bym się po nim spodziewał, więc cieszę się, że nagrał taką płytę:)

Tommy: Powróćmy jeszcze na chwilę do Waszych płyt. Obie brzmią moim zdaniem bardzo dobrze, możesz zdradzić kto czuwał nad produkcją i gdzie nagrywaliście?

Shadok: Miło to słyszec :) Pierwsza była nagrywana przez Piotra Madziara w Hellenic Studio, drugą produkowaliśmy bardziej samodzielnie. Jacek Chraplak był głównym dowodzącym w kwestii np. bębnów. Ja miałem główny wpływ na brzmienie gitar, nagrywane różne ślady w różnych miejscach w miarę potrzeb sprzętowych i akustycznych. Miksowaliśmy wspólnym wysiłkiem w Studio giełda z Piotrem Buszem.

Tommy: Dlaczego druga płyta ukazała się kiedyś tylko na kasecie?

Shadok: Był to nakład limitowany, tylko określona ilość egzemplarzy.

Tommy: Czy okładki płyt były Waszym pomysłem? Są jakieś różnice pomiędzy pierwszymi wydaniami o obecnymi reedycjami?

Shadok: Tak, graficznie są bardzo podobne. Tak się składa, że przy obu płytach były to pomysły naszych dwóch kolejnych basistów: Witka Urbańskiego (RIP) oraz Bartka Muszyńskiego. Z reedycjami staraliśmy się nie odchodzić za daleko od oryginałów, by były rozpoznawalne. W przypadku "If" można powiedzieć, że jest nawet bliższa naszej pierwotnej wizji.

Tommy: Jaka jest szansa na to, że ukaże się również Wasz koncertowy album "Liveforfuck"?

Shadok: Myślę, że "Liveforfuck" czeka na swój moment :)

Tommy: Na koniec pozwól, że zapytam jeszcze o Twoje plany na przyszłość. Udzielasz się w innych formacjach, czy mógłbyś przybliżyć czytelnikom to, czym się obecnie zajmujesz?

Shadok: Z mojej strony obecnie pełna koncentracja na solowym projekcie, będzie to mój bardzo osobisty materiał, więc oprócz hałasu, którego wyznawcą jestem, będą też delikatne dźwięki. Pojawią się przyjaciele - goście, jako że uwielbiam interakcje i tworzenie razem z innymi ludźmi. Piosenki zostały już jakiś czas temu wstępnie obrobione z Tomkiem Goehsem (KNŻ, KB) oraz Maciejem Ślepym Głuchowskim (Dump, Armia, Candida) na bębnach. Będzie też Andrzej Burzyński (Mothra, Rubin714), Guzik (Homsapiens, Flapjack) oraz Noel Mahon, z którym grałem w Irlandii. Pewnie się spontanicznie pojawią jeszcze jacyś inni goście :) Koncertowy skład to obecnie Shadok & MeggaYogga.

Właśnie umieściliśmy na YTube song

"Let it go" by Shadok feat. Noel Mahon
http://www.youtube.com/watch?v=CeWAV-aMtj0

"Paperman" by Shadok & Megga Yogga
http://www.youtube.com/watch?v=XGq4o_2h7zE

i jeszcze na słodko: Love Noise by Shadok & Megga Yogga
http://www.youtube.com/watch?v=KjqdhAyhwWQ&feature=related

Tym projektem żyję obecnie... Na bieżąco odsyłam do stronki www.shadokmusic.com - będą się pojawiać utworki i płyta też ... bo wkrótce się pojawi:)))


Tommy: Za ten wywiad chciałem serdecznie podziękować Shadokowi oraz pani Agnieszce z firmy Metal Mind - Dzięki!

Tommy

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane wywiady

FEYM - WYWIAD! (wywiad)FEYM - WYWIAD!

FEYM to banda młodych, zdeterminowanych facetów rodem z Lublina. Wybuchowa mieszanka nowoczesnego hard & heavy serwowana przez zespół co prawda jeszcze nie zawojowała list przebojów, ale na nas zrobiła wrażenie.... czytaj cały wywiad...

Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią (wywiad)Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią

Jego głos jednym przypomina Maleńczuka, innym Ciechowskiego. Sam o sobie mówi, że jest śpiewakiem, który od jakiegoś czasu wyciera własnymi stopami sceny w klubach tego kraju i jest szczęśliwy z tego, co robi.... czytaj cały wywiad...

TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur (wywiad)TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur

Wśród mazurskich miłośników mocniejszego grania mikołajska grupa Tapeworm zdążyła wywalczyć już sobie solidną pozycję. Muzycy zdradzają jednak, iż ze swą twórczością chcą trafić znacznie dalej. Zapraszam do lektury... czytaj cały wywiad...

Ogłoszenia

Top 5 - wywiady

Najczęściej komentowane | czytane

Perfect - Niepokonany. Rozmowa z Grzegorzem Markowskim

Z Grześkiem na wywiad umawiałem się już od dawna. Zawsze jednak ciężko było się umówić, a w konsekwencji przeprowadzić wywiad. Grzegorz mimo zapracowania i wielu bezlitośnie krążących spraw, znalazł na szczęście... czytaj cały wywiad...

Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie (wywiad)Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie

Zdaje się, że dobra passa Europe trwa nadal. Po koncercie w Pradze na początku lutego zespół zrobił sobie krótką przerwę, by z nowymi siłami ruszyć w dalszą część europejskiej trasy. Tym razem celem był podbój... czytaj cały wywiad...

Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła. (wywiad)Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła.

Titus to na naszej rodzimej scenie postać co najmniej nietuzinkowa. Znany z ogromnego poczucia humoru i rock n' rollowego stylu życia wzbudza szacunek niezliczonej ilości fanów i kolegów po fachu. Miałem okazję... czytaj cały wywiad...

Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen (wywiad)Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen

Zespół Sabaton jest obecnie jednym z najlepiej sprzedających się szwedzkich "muzyczno-militarnych" eksportów. Ich szturm Europy trwa, w planach mają kolejne podboje. Okazuje się, że pomysł tworzenia piosenek-hymnów... czytaj cały wywiad...

Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę (wywiad)Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę

Na temat Happysad słyszałam masę opinii - najczęściej skrajnych. Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy można coś o zespole powiedzieć i nie narazić się tym jakiejś grupie ludzi. Bo z jednej strony całe rzesze wielbiących... czytaj cały wywiad...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.