Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


British Sea Power - Scott Wilkinson i Mathew Wood - Rutyna bardzo szybko nas nudzi!

23 Października 2011

British Sea Power to moim zdaniem jedna z ciekawszych grup brytyjskiej sceny muzyki alternatywnej. Nie piszą hitów radiowych (i całe szczęście!), choć na dobrą i różnobarwną muzykę nie brak im pomysłów. Swoje albumy nagrywają i promują też w dość nietypowy sposób, a na ich koncert często trzeba pofatygować się do miejsc takich jak jaskinia, czy najwyżej położony w Anglii pub. Nic więc dziwnego, że przypięto im łatkę ekscentryków, ale... przecież każdemu artyście jakąś tam się przypina. Z wokalistą Scottem i perkusistą Mathew rozmawiałam na początku października przed ich koncertem... nie, nie na Moście Świętokrzyskim, lecz w klubie Hydrozagadka :)

fot. Małgorzata Sęczak
fot. Małgorzata Sęczak

Małgorzata Sęczak: Mówi się, że wasze koncerty to swoisty teatr - na scenie dzieją się lub pojawiają rozmaite rzeczy: sztuczne niedźwiedzie, liście, ptaszki... Czym więc zaskoczycie publiczność dzisiejszego wieczoru?

Scott Wilkinson: No tak, różne rzeczy się o nas mówi :) Dziś chyba jednak nie będzie niespodzianek, jest to nasz pierwszy klubowy koncert w Polsce, więc skupimy się przede wszystkim na muzyce. Zresztą, od ponad 10 lat przede wszystkim na niej się skupiamy, a te wszystkie liście, czy ptaszki to tylko takie dodatki :)

MS: Generalnie uchodzicie za dość ekscentryczny zespół: wybieracie dziwne miejsca swoich koncertów, występujecie w nietypowych strojach, w wywiadach podkreślacie swoje osobliwe zainteresowania. Jak to skomentujecie?

Scott: Rutyna bardzo szybko nas nudzi! :) Jeśli nadarza się okazja zagrania w jakimś niezwykłym miejscu, np. w jaskini czy na promie, to z niej korzystamy. Jeśli przychodzi nam do głowy jakiś pomysł, to go realizujemy, nie oglądając się na opinię innych. A czy sami uważamy się za ekscentryków? Chyba nie, wydaje mi się nawet, że jesteśmy całkiem normalni (śmiech). Być może komuś wydaje się dziwnym obserwowanie ptaków, ale myśląc w ten sposób, w każdym człowieku można doszukać się czegoś ekscentrycznego. W obecnych czasach bardzo łatwo jest uchodzić za dziwaka. Dla niektórych np. Brian May z Queen jest ekscentrykiem, tylko dlatego, że wierzy w astrologię. A dla mnie to całkiem normalny gość. My mamy po prostu otwarte głowy - tak określiłbym nasz zespół.

MS: Pomówmy o Waszym ostatnim albumie - "Valhalla Dancehall", który ukazał się na początku tego roku. Pomimo, że zebrał całkiem przychylne recenzje, to jakimś szerokim echem się nie odbił, a w podsumowaniach wypada raczej średnio. Jaki zatem jest ten album w waszej ocenie?

Mathew Wood: Ja porównałbym go do takiej mieszanki cukierków - niektóre lubisz bardziej, inne mniej :) Tak właśnie jest z tymi piosenkami - różnią się one od siebie i to nawet bardzo. Na płycie jest cała masa różnorodnych dźwięków, ten zakres jest dość szeroki.

Scott: Podeszliśmy do tej płyty bardzo ambicjonalnie (śmiech). A jak wyszło? Pozostawiam ocenę innym, my sami jesteśmy zadowoleni. Myślę, że problemem jest ta właśnie różnorodność - nie dość, że album jest długi, to jeszcze w każdej z 13 piosenek słychać całe mnóstwo różnych dźwięków. Może dlatego niektórym ludziom ciężko jest to wszystko przyswoić. Jestem w stanie zrozumieć, że ktoś poczuje się zmęczony, przytłoczony po przesłuchaniu tej płyty.

Mathew: Ja sugerowałbym nawet słuchać jej w kawałkach: pierwszych kilka tracków jako przystawkę, cały środek jako danie główne i końcówkę na deser. Oczywiście z chwilą oddechu między nimi (śmiech).

MS: A z jakim nastawieniem podeszliście do pracy nad tą płytą? Czy staraliście się nagrać coś podobnego do jej poprzedniczki - płyty "Do You Like RockMusic", która okazała się waszym największym sukcesem komercyjnym jak dotychczas?

Scott: Mieliśmy zamiar nagrać coś zupełnie innego, pójść w zupełnie innym kierunku. I dopiero w trakcie nagrywania dotarło do nas, że ten materiał nie różni się aż tak bardzo od "DYLRM", tak jakby był logiczną konsekwencją tego, co wcześniej napisaliśmy. Mieliśmy z tym mały problem i chyba dlatego ten album tak długo powstawał.

Mathew: Ale ta długość wynikała przede wszystkim z tego, że zdecydowaliśmy się pisać i na bieżąco nagrywać, i to w dodatku sami. Wynajęliśmy dom i na pewien czas wszyscy w nim zamieszkaliśmy, by skupić się wyłącznie na pracy. Z reguły najpierw się pisze, a potem wchodzi do studia z gotowym materiałem, ale tym razem chcieliśmy zrobić wszystko za jednym zamachem.

MS: Patrząc na teksty piosenek, wiele z nich zdaje się wyrażać waszą troskę o obecną sytuację społeczno-polityczną w waszym kraju. Chociażby "Who's In Control" - czy jest to taki protest song przeciwko temu, co dzieje się obecnie w Wlk. Brytanii?

Scott: Może niekoniecznie jest to piosenka przeciwko komuś lub czemuś, ale faktycznie odnosi się do tego, co mamy w kraju. Niektóre fakty ekonomiczne wydają mi się bardzo niesprawiedliwe. Często słucham wiadomości w radio, interesuje mnie to, co dzieje się nie tylko u nas, ale i na świecie. Wyciągam odpowiednie wnioski, a potem przekładam je na piosenki. Stąd i na tym albumie znalazło się kilka takich tematów. Ale to tylko część, bo reszta inspirowana jest raczej przeczytanymi książkami. Wiesz, czasami bardzo zdumiewa mnie jak ludzie interpretują sobie daną piosenkę, myślą, że komentuje ona jakieś wydarzenie polityczne, a tak naprawdę jej inspiracją była książka napisana wiele, wiele lat temu.

MS: W piosence "Georgie Ray" wręcz przywołujesz dwóch wielkich pisarzy...

Scott: Dokładnie. Przerabiałem akurat George'a Orwella, ale czytałem raczej wywiady z nim niż jego książki. Obejrzałem też starą wersję filmu "1994", który notabene uważam za genialny. I zacząłem analizować poszczególne jego kwestie. Niektóre są tak prawdziwe, ale jednocześnie bardzo dołujące. Więc dla równowagi pomyślałem o Ray'u Brabbury - ten z kolei pisał w bardzo zabawny sposób. Co ich łączy? Chyba tylko to, ze oboje byli pisarzami literatury scence-fiction. Mówi się, że oboje przewidzieli pewne wydarzenia, które miały nastąpić w przyszłości. Nie wiem, może to kwestia interpretacji, ale dla mnie i tak fascynujący temat!

MS: Polityka, literatura, sytuacja społeczna, ale także kultura konsumpcyjna, zagrożone gatunki ptaków... podejmujecie wiele poważnych tematów. Co was najbardziej niepokoi we współczesnym świecie?

Scott: Myślę, że świat sobie jakoś poradzi, to ludzie mogą mieć wkrótce poważne problemy. Wiesz, nie tak dawno dużo mówiło się o ekologii, wszyscy raptem zaczęli troszczyć się o środowisko. To był taki temat na czasie. A teraz już jest passé, teraz gospodarka jest najważniejsza - długi, inflacja w tak wielu krajach. Zamieszki w Londynie były tego przykładem - pobojowisko na ulicach, sceny niczym z filmu "Mad Max". Ludzie coraz częściej w ten sposób dają upust swoim frustracjom. To jest chyba najbardziej niepokojące.

MS: Z tego, co wiem interesuje was także region Europy Środkowo-Wschodniej, z sympatią wypowiadacie się o narodach słowiańskich. Skąd się to bierze?

Mathew: To się zaczęło od wakacji - spędziliśmy sporo czasu w Czechach i bardzo nam się tam podobało, zarówno kraj, jak i ludzie, język. Chciałbym nawet nauczyć się jakiegoś języka obcego, ale niestety, jestem na to za leniwy ;)

Scott: Mieszkamy w Wielkiej Brytanii, czyli na wyspie i trochę odizolowani jesteśmy od tego, jak inni ludzie żyją. Telewizja i Internet to za mało, by się o tym przekonać. Dopiero kiedy zaczynamy podróżować, odkrywamy te różnice - inne kultury, języki, mentalność. To jest fascynujące. Mnie w ogóle interesują inne kultury, ale rzeczywiście narody słowiańskie darzę szczególną sympatią. Natomiast jeśli chodzi o naukę innego języka, to chyba wszyscy Brytyjczycy mają z tym problem - czujemy się zwolnieni z tego obowiązku, skoro prawie wszędzie mówi się po angielsku...

MS: W piosence "Waving Flags" z poprzedniego albumu podjęliście temat fali polskiej emigracji na Wyspy. Co tak naprawdę myślicie o tym zjawisku?

Scott: To była piosenka powitalna, serio. Jest wielu Brytyjczyków, którzy narzekają na Polaków, podając wciąż ten sam argument - że Polacy odbierają nam pracę. A ja myślę, że powinniśmy się cieszyć, że ta praca jest przez Polaków rzetelnie wykonywana. Wiesz, zawsze jest tak, że to ludzie negatywnie nastawieni do świata mają najwięcej pretensji. Więc żeby zrównoważyć tę negatywną energię, napisałem taką właśnie pozytywną piosenkę. Mówi ona o tym, że pomimo różnic, możemy mieszkać i żyć obok siebie, dzielić zarówno złe jak i dobre momenty.

Mathew: Ja mam mieszkanie nad polską piekarnią, kupuję tam wyśmienity chleb. Na co dzień spotykam wielu Polaków i nigdy nie miałem z nimi żadnych problemów.

MS: Wystąpiliście już w Polsce kilkakrotnie, w tym roku również na Festiwalu Heineken Open'er w Gdyni. Przeczytałam gdzieś, że zaliczacie ten koncert do swoich najlepszych występów. To prawda?

Mathew: Tak, absolutnie! To był po prostu kapitalny koncert - wspaniała publiczność, świetne warunki, dobra organizacja, obecność innych zespołów, które sami lubimy... nie było na co narzekać ;) No i to, że wystąpiliśmy jako jedna z gwiazd festiwalu - było wspaniale.

MS: Mam nadzieję, że ten dzisiejszy koncert też będziecie miło wspominać. Dzięki serdeczne za rozmowę.

Małgorzata Sęczak

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane wywiady

FEYM - WYWIAD! (wywiad)FEYM - WYWIAD!

FEYM to banda młodych, zdeterminowanych facetów rodem z Lublina. Wybuchowa mieszanka nowoczesnego hard & heavy serwowana przez zespół co prawda jeszcze nie zawojowała list przebojów, ale na nas zrobiła wrażenie.... czytaj cały wywiad...

Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią (wywiad)Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią

Jego głos jednym przypomina Maleńczuka, innym Ciechowskiego. Sam o sobie mówi, że jest śpiewakiem, który od jakiegoś czasu wyciera własnymi stopami sceny w klubach tego kraju i jest szczęśliwy z tego, co robi.... czytaj cały wywiad...

TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur (wywiad)TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur

Wśród mazurskich miłośników mocniejszego grania mikołajska grupa Tapeworm zdążyła wywalczyć już sobie solidną pozycję. Muzycy zdradzają jednak, iż ze swą twórczością chcą trafić znacznie dalej. Zapraszam do lektury... czytaj cały wywiad...

Ogłoszenia

Top 5 - wywiady

Najczęściej komentowane | czytane

Perfect - Niepokonany. Rozmowa z Grzegorzem Markowskim

Z Grześkiem na wywiad umawiałem się już od dawna. Zawsze jednak ciężko było się umówić, a w konsekwencji przeprowadzić wywiad. Grzegorz mimo zapracowania i wielu bezlitośnie krążących spraw, znalazł na szczęście... czytaj cały wywiad...

Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie (wywiad)Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie

Zdaje się, że dobra passa Europe trwa nadal. Po koncercie w Pradze na początku lutego zespół zrobił sobie krótką przerwę, by z nowymi siłami ruszyć w dalszą część europejskiej trasy. Tym razem celem był podbój... czytaj cały wywiad...

Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła. (wywiad)Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła.

Titus to na naszej rodzimej scenie postać co najmniej nietuzinkowa. Znany z ogromnego poczucia humoru i rock n' rollowego stylu życia wzbudza szacunek niezliczonej ilości fanów i kolegów po fachu. Miałem okazję... czytaj cały wywiad...

Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen (wywiad)Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen

Zespół Sabaton jest obecnie jednym z najlepiej sprzedających się szwedzkich "muzyczno-militarnych" eksportów. Ich szturm Europy trwa, w planach mają kolejne podboje. Okazuje się, że pomysł tworzenia piosenek-hymnów... czytaj cały wywiad...

Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę (wywiad)Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę

Na temat Happysad słyszałam masę opinii - najczęściej skrajnych. Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy można coś o zespole powiedzieć i nie narazić się tym jakiejś grupie ludzi. Bo z jednej strony całe rzesze wielbiących... czytaj cały wywiad...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.