Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Michał Kublik - "...to Ty przyszedłeś tutaj a nie sam dyktafon.."

Rozmowa przeprowadzona w klubie "Rock 69" z Michałem Kublikiem organizatorem festiwalu Rockowe Ogródki w Płocku.

Krzysztof Czupryński: Może zacznijmy od takiego najprostrzego, podstawowego pytania. Jakiej muzyki Pan słucha?

Michał Kublik: (uśmiech) Kocham takie pytania. Jakiej muzyki słucham? ... Będę chyba banalny, bo powiem, że słucham muzyki rockowej. Nie będę oryginalny. Słucham muzyki rockowej, ale np: teraz, 28 listopada byłem na koncercie zespołu Iron Maiden. Jest w tym dużo rocka, ale jest troche heavy metalu ( to jest heavy metal - przyp K.C. ). Jakiej muzyki słucham? Ostatnio Pink Floyd'ów. Słucham polskiego punk rocka lat 80'. Słucham muzyki new romantic, na której się wychowałem i jest to szeroka paleta barw i dźwięków. Tak najprościej można powiedzieć. Przez wiele lat pracowałem w radiu tam się nasłuchałem bardzo różnej muzyki.

K.C. : A dużo czasu pan poświęca na słuchanie muzyki?

M.K. : Hmmm... Słucham jej non stop. W samochodzie, w studio,w klubie, w trakcie lata w czasie przygotowań do festiwalu kiedy przychodzi spora ilość płyt i tego się słucha. Muzyka jest cały czas wokół mnie, ze mną w domu, w pracy, w wolnym czasie.

K.C. : Teraz może o tym miejscu. Jak dawno stworzył Pan tę knajpę?

M.K. : (chwila zastanowienia) Hmmmm... To nie ja stworzyłem Rock 69. Jeszcze przed jego powstaniem były Rockowe Ogródki. Klub to jest zupełnie niezależna istota prawna i fizyczna. Rockowe Ogródki są organizowane przez firmę Michał Kublik Marketing i ona jest za to odpowiedzialna, a klub Rock 69 jest tylko miejscem na mapie Polski i Płocka gdzie odbywa się ta impreza i przez to jest kojażony z festiwalem. Fizycznie festiwal jest organizowany przez inną firmę, a klub jest miejscem spotkań i koncertów.

K.C. : Klub jest do tego stopnia utożsamiany z festiwalem, że myślałem, że tak jest rzeczywiście. (ups...)

M.K. : Nie ma problemu.

K.C. : Teraz była ... 7 edycja festiwalu?

M.K. : Było ich 6. W tym roku 6 zostałą zakończona definitywnie. Wyszła płyta, pojawią się jeszcze recenzje tej płyty, ale czas odpocząć do świąt i zacząć myśleć o przyszłorocznym festiwalu jeżeli ma i w jakiej formie się odbyć. Parę pomysłów nowych jest żeby uatrakcyjnić to co już jest zrobione, podnieść poziom tego co jeszcze nie domaga i generalnie tworzyć dalej, rozwijać się przede wszystkim, promować te zespoły, albo chociaż dawać im szanse pokazania się.

K.C. : Dotychczasowy poziom zadowalał pana? ( przypomne tylko, że do eliminacji w roku 2003 przystapilo blisko 100 zespołów, a zagrało mniej niż 20! - przyp K.C. )

M.K. : Trudno jest mi to oceniać w takich kategoriach, bo to jest moje dziecko i zawsze swoje dziecko się kocha. Powiem tylko tyle, że to co dzieje się potem z zespołami jest dowodem na to, że to w jakiś sposób funkcjonuje. Tegoroczny festiwal i jego poziom moge ocenić w ten sposób, że zespoły, które pojawiły się w Płocku, między innymi laureaci, wygrywały festiwale w innych częściach kraju i tak w węgorzewie wygrał zespół Kombajn do zbieranie kur po wioskach, który był wcześniej zaproszony też do Płocka i przyjechał tu już jako zwycięsca w Węgorzewie. I faktycznie coś jest w twórczości tego zespołu. Zespół Analog, który został wcześniej zaproszony zajął drugie miejsce w Węgorzewie. Indukti wygrało Big Star festiwal, taki przegląd muzyki młodzieżowej. Czyli gdzieś te moje płaszczyzny muzyczne i mój "nos" do wybierania tych zespołów i gusta osób które wybierają gdzieś się pokrywają. To świadczy o tym, że te zespoły wyłonione z tej dużej grupy która przysyła swoje dema naprawde robiły jakieś wrażenie. Propagandowo dla festiwalu jest pozytywna taka sytuacja, że zespół Negatyw grał tutaj jeszcze zanim został wykreowany w Polsce. Mam jeszcze ich pierwsze dema, takie bardzo surowe sprzed 4 lat bodajże. Później się pojawili jako laureaci na jednej z płyt Rockowych Ogródków, rok później już byli rozpoznawani i fajnie im się grało, weszli na listę przebojów programu 3 Polskiego Radia i nie tylko. Tak też było z Nowakiem, który wygrał tutaj podczas trzeciej czy czwartej edycji i też miał swoje 5 minut w mediach. Szkoda że zawiesili działalność i nie pociągnęli dalej. A poziom, muzyka jest bardzo różna, dlatego nie mogę jednoznacznie powiedzieć, dlatego, że w jednej edycji festiwalu odbywa się 20 koncertów, ale to nie jest 20 takich samych koncertów, to jest 20 zespołów o różnej stylistyce i różnym klimacie i dlatego porównywanie jednego z drugim nie ma uzasadnienia.

K.C. : Czyli można mówić o sukcesie?

M.K. : Ja odbieram to w ten sposób. Dla mnie sukcesem jest to, że przez 6 lat to robie, co roku doprowadzam do finału, do wydania płyty, można się coraz częściej o tym dowiedzieć, staje się to coraz bardziej popularne itd. I to jest sukcesem, bo nie oszukujmy się, przy nakładach finansowych, które tutaj są przy sposobie działania trudno mówić o jakimkolwiek przedsięwzięciu komercyjnym. Ale takie też te Rockowe Ogródki są, one nie są komercyjne. To nie jest impreza która ma zarabiać, to jest impreza, która ma przynosić satysfakcję i słuchaczom i muzykom i tak jest stworzona i tak jest skonstruowana.

K.C. : Z moich informacji wynika, że impreza zyskała wielu nowych sponsorów.

M.K. : Znaczy, sponsorzy są po to, żeby pokryć koszty przyjazdu tych 20 zespołów obsługi i wszystkiego co jest z tym związane, np wydanie płyty. Są to jakieś koszty. Ponieważ impreza nie jest biletowana, to muszą być wpływy inną drogą, żeby pokryć koszty.

K.C. : No i napewno podnosi to atrakcyjność imprezy, bo przecież nowi sponsorzy to nowe nagrody dla laureatów.

M.K. : Wszystko się zgadza. To jest tak jak w każdym organizmie, który się składa z iluś części. Żeby to funcjonowało, festiwal nie może się składać z samego zespołu, który gra, ale musi być też motywacja dla tego zespołu i dla publiczności. Wyprodukowanie plakatu kosztuje itd. itd. To jest spirala, która się sama nakręca, ale ktoś musi ponieść koszty tego. Nie jest to tak, że to nie kosztuje. Wielki Woodstockowy festiwal Jurka Owsiaka kosztuje milion złotych. Pieniądze są zbierane wiadomo jak, ale jednak kosztuje milion chociaż kapele grają po kosztach własnych. Tutaj skala jest o wiele wiele mniejsza ale też są koszty i też jakoś są pokrywane. Nie są pokrywane z datków tylko poprzez działania marketingowe takie jak pozyskiwanie sponsorów i patronów medialnych.

K.C. : Jakie plany na pszyszłość?

M.K. : Pierwszy plan to podpisanie umowy z klubem na wynajem, żeby festiwal miał gdzie się odbyć. Następnie pozyskanie nowych patronów medialnych. Następnie prace nad pozyskaniem sponsorów. Publikacja informacji o nowym festiwalu. No i sam festiwal. Tak jak mówiłem na początku. W przyszłym roku planuje zrobić jedną nową rzecz. Jednak narazie nie moge zdradzić tajemnicy. W każdym razie będzie troszeczke inaczej.

K.C. : Może teraz z innej beczki. Wielu twierdzi, że nastały czasy ciężkie dla rocka. Zgadza się Pan z tym stwierdzeniem?

M.K. : Muzyka czysto rockowa, taka brudna i mało melodyjna napewno nie pojawia się w mediach. Media są bardzo komercyjne i patrzą na to z innej strony. I dlatego bardzo trudno jest się nowym zespołom przebić do publiczności. Nie ma w Polsce tak naprawde dobrego publikatora ani telewizyjnego ani prasowego ani radiowego, który byłby na tyle kreatywny i kulturotwórczy, żeby mógł promować w sposób skuteczny muzyke rockową polską. Zachodnia sobie radzi, bopompowane są w to pieniądze i polityka tamtejszych koncernów jest inna. I te zespoły są siłą rzeczy tutaj znane bo są znane na zachodzie. Istnieją tam takie publikatory jak stacje rockowe, dużo magazynów itd. I to się wszystko ma gdzie pokazać. A u nas zespół powstaje i tak naprawdę może wysłać swoją muzykę do pięciu miejsc na festiwal ale nikt go i tak w radiu nie póści, bo nie ma takiego zapotrzebowania wśród decydentów w mediach. Oni patrzą tylko na tabele telemetryczne, wynik słuchalności, oglądalności, a wiadomo popularność osiąga się muzyką środka popem, a nie rockiem.

K.C. : To może ostatnie pytanie. Co Pan sądzi o takich inicjatywach jak Rock Magazyn, które są niekomercyjne i mają na celu promowanie muzyki rockowej?

M.K. : Mógłbym odwrócić pytanie i zapytać co Rock Magazyn sądzi o Rockowych Ogródkach, które też nie są komercyjnym przedsięwzięciem i też są jakimś małym punkcikiem na mapie muzyki rockowej może dla kogoś zupełnie niepotrzebnym, dla kogoś bardzo potrzebnym. W tym roku po raz pierwszy w sieci było ok 14-15 portali, które pisały o festiwalu i to świadczy o tym, że jedni i drudzy są sobie potrzebni. To jest tylko kwestia czasu, bo jeżeli Rock Magazyn będzie trwał 10 lat i będzie zbierał punkty i coraz więcej będzie miał swoich wiernych zwolenników, bo komercja to jest coś co krótko zbiera żniwa, a potem albo się utrzymuje albo nie,bo takie jest prawo komercji, a coś co jest niekomercyjne to albo się wgryzie i będzie miało swoją wierną publiczność, mniejszą ale wierną to tylko świadczy o wytrwałości prowadzących. Czy to jest magazyn czy radio internetowe czy jakiekolwiek inne inicjatywy związane z czymś. I czy to będzie dotyczyło muzyki czy medycyny czy astronomii to tylko zależy od ludzi. Rockowe Ogródki to nie jest wytwór robotów, to nie jest maszyna. To jest praca ludzi. Jeśli ja stracę wytrwałość i chęć to nie będzie Rockowych Ogródków. Rock Magazyn też tworzą ludzie i to od nich zależy w dużej mierze. Nie wiem jaka tam jest forma prawna, w każdym razie to ludzie tam piszą, to Ty przyszedłeś tutaj a nie sam dyktafon. Ty go tutaj przyniosłeś i to jest wyłącznie Twoje narzędzie ,a to Ty to robisz.

K.C. : To wszystko. Dziękuje bardzo za poświęcony mi czas.

M.K. : Dziękuję. Do zobaczenia.

K.C. : Do zobaczenia.

Krzysztof "Qudłaty" Czupryński

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane wywiady

FEYM - WYWIAD! (wywiad)FEYM - WYWIAD!

FEYM to banda młodych, zdeterminowanych facetów rodem z Lublina. Wybuchowa mieszanka nowoczesnego hard & heavy serwowana przez zespół co prawda jeszcze nie zawojowała list przebojów, ale na nas zrobiła wrażenie.... czytaj cały wywiad...

Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią (wywiad)Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią

Jego głos jednym przypomina Maleńczuka, innym Ciechowskiego. Sam o sobie mówi, że jest śpiewakiem, który od jakiegoś czasu wyciera własnymi stopami sceny w klubach tego kraju i jest szczęśliwy z tego, co robi.... czytaj cały wywiad...

TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur (wywiad)TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur

Wśród mazurskich miłośników mocniejszego grania mikołajska grupa Tapeworm zdążyła wywalczyć już sobie solidną pozycję. Muzycy zdradzają jednak, iż ze swą twórczością chcą trafić znacznie dalej. Zapraszam do lektury... czytaj cały wywiad...

Forum

Top 5 - wywiady

Najczęściej komentowane | czytane

Perfect - Niepokonany. Rozmowa z Grzegorzem Markowskim

Z Grześkiem na wywiad umawiałem się już od dawna. Zawsze jednak ciężko było się umówić, a w konsekwencji przeprowadzić wywiad. Grzegorz mimo zapracowania i wielu bezlitośnie krążących spraw, znalazł na szczęście... czytaj cały wywiad...

Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie (wywiad)Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie

Zdaje się, że dobra passa Europe trwa nadal. Po koncercie w Pradze na początku lutego zespół zrobił sobie krótką przerwę, by z nowymi siłami ruszyć w dalszą część europejskiej trasy. Tym razem celem był podbój... czytaj cały wywiad...

Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła. (wywiad)Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła.

Titus to na naszej rodzimej scenie postać co najmniej nietuzinkowa. Znany z ogromnego poczucia humoru i rock n' rollowego stylu życia wzbudza szacunek niezliczonej ilości fanów i kolegów po fachu. Miałem okazję... czytaj cały wywiad...

Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen (wywiad)Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen

Zespół Sabaton jest obecnie jednym z najlepiej sprzedających się szwedzkich "muzyczno-militarnych" eksportów. Ich szturm Europy trwa, w planach mają kolejne podboje. Okazuje się, że pomysł tworzenia piosenek-hymnów... czytaj cały wywiad...

Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę (wywiad)Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę

Na temat Happysad słyszałam masę opinii - najczęściej skrajnych. Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy można coś o zespole powiedzieć i nie narazić się tym jakiejś grupie ludzi. Bo z jednej strony całe rzesze wielbiących... czytaj cały wywiad...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.