Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Elvis Deluxe - Koniec dziadowania, koniec z rocznicami, jedziemy dalej

27 Kwietnia 2013

Podczas 10 lat wspólnego grania zespół Elvis Deluxe dał się poznać jako sztandarowy przykład polskiego stoner rockowego grania. Najnowsze rocznicowe wydawnictwo "The Story So Far" stało się dla nas przyczynkiem do rozmowy na temat samego zespołu, a także kondycji współczesnej stoner rockowej sceny w Polsce.


Janusz Matysiak: Stuknęło wam już 10 lat. Czy planujecie jakieś obchody tej okrągłej rocznicy?

MIKO: Tak, postanowiliśmy zrobić sobie taki mały prezent i koncert promocyjny nowej płyty urządziliśmy pod hasłem "10 lat rock'n'rolla w Polsce". Myślę, że trafnym. Pozwoliliśmy sobie też zaprosić dwa ważne dla nas zespoły, z którymi nasze losy splatały się od samego początku. Mówię o Oregano Chino i Natural High. Nie raz wspólnie graliśmy koncerty dla nielicznie zgromadzonej publiczności i parę śmiesznych historii razem przeżyliśmy. Ale teraz koniec dziadowania, koniec z rocznicami, jedziemy dalej.

JM: Czy czujecie się epigonami stoner rocka w Polsce? Kiedy zaczynaliście, zainspirowanych Kyuss'owymi dźwiękami było niewielu.

MIKO: Epigonami nigdy być nie chcieliśmy, dlatego stoner rock był dla nas punktem wyjścia, bazą, na której budowaliśmy swoje rzeczy. Jeden Kyuss już był i wystarczy, lepiej i tak się tego nie da zagrać, ich brzmienie i kawałki się nie starzeją. A ponieważ słuchamy bardzo różnych rzeczy - od staroci, po rzeczy współczesne w pełnym przekroju stylistycznym - to nie widzę powodu, dla którego nie mielibyśmy tego wszystkiego wykorzystać w Elvisie. Wrzucamy to wszystko do jednego kotła i patrzymy, co wychodzi. Na razie to, co wychodzi nam się podoba.

JM: Skąd pomysł na "The Story So Far"? Czy traktujecie go jako regularny album czy też epkę?

MIKO: Powstawaniu tego albumu towarzyszyło kilka zbiegów okoliczności. Po "Favourite State Of Mind" robiliśmy sobie nowe numery, aż w pewnym momencie dostaliśmy propozycje wydania splita z Francji i EPki z Niemiec. To był impuls, po którym wzięliśmy się solidniej do pracy. Mniej więcej w tym samym czasie nasz kolega Grin zaproponował nam nagranie w wojkowickim studio, gdzie akurat była wakacyjna promocja. Ponieważ w tym czasie jechaliśmy do Niemiec na festiwal, nagranie było nam jak najbardziej "po drodze". Później okazało się, że z pierwotnych planów wydawniczych nic nie wyszło, ale w miarę szybko dogadaliśmy się z Metal Mind Productions i wydaliśmy płytę. Ponieważ w 2013 r. przypada 10 rocznica naszej działalności, zrobiliśmy album przekrojowy z paroma starymi piosenkami. I tak powstało "The Story So Far".

JM: Słuchając nowego kawałka "Yourgodfreed" nie sposób nie dostrzec bardziej psychodelicznej formuły. Z drugiej strony stoi szybki tradycyjny "No Reason". Która z nowych piosenek stanowić będzie o azymucie obranym na nową płytę?

MIKO: Hmmm... W Elvis Deluxe nigdy nie ograniczaliśmy się stylistycznie uznając, że nasz sposób grania i brzmienie zadziała jak walec, który wszystko wyrówna. Dzięki temu kawałki zachowują jakąś spójność, a jednocześnie odzwierciedlają to, co nam w duszy gra. Akurat "No Reason", który został zresztą wybrany na singiel promujący "The Story...", jest numerem podwójnie nietypowym, bo ułożył go i zaśpiewał Bert Trust, który doszedł do nas już po nagraniu poprzedniej płyty. A co będzie dalej, czas pokaże. Bolek odgraża się, że ma już kilka nowych kawałków, ja też, pewnie Ziemba i Bert też. Ale jeszcze nawet przed sobą nie odkryliśmy wszystkich kart, więc musisz trochę jeszcze poczekać.

JM: Jak udaje się wam dzielić czas pomiędzy takie muzyczne projekty jak The Black Tapes, Weeping Birds, a Elvis Deluxe?

MIKO: Akurat mi ciężko się wypowiadać na ten temat, bo nie gram w żadnym z tych zespołów, ani w innym, który grałby próby i koncertował regularnie. Mam projekt Black Siren z kolegami m.in. z zespołu Soulburners, ale to jest raczej rzecz, która funkcjonuje w nagraniach. Ale kiedyś bywało i tak, że oprócz Elvisa grałem w dwóch innych bandach i jakoś to się kręciło. Ten zespół ma dla mnie wielką siłę przyciągania, zawsze z przyjemnością wracam do grania z chłopakami, nawet jeżeli zaangażuję się poważniej w coś innego. Ale to wynika trochę z genezy Elvisa, bo na początku to był taki projekt poboczny wobec Houka, Afraid Of That Day i Coalition, w których to zespołach graliśmy 10 lat temu.

JM: Kiedy możemy spodziewać się reedycji pierwszej kultowej płyty "Lazy", która na aukcjach internetowych osiąga już okazałe ceny?

MIKO: Dzięki za komplement z tę "kultową"!!! Wiesz, nie myśleliśmy o tym, ale być może tak zrobimy, bo faktycznie sporo ludzi pyta o ten album. Między innymi z tego powodu postanowiliśmy na "The Story..." zamieścić cover The Stooges, bo to nagranie powstało właśnie podczas sesji do "Lazy", a na płytę nie weszło.

JM: Czy możemy mówić o stoner-rockowej polskiej scenie muzycznej? Oczywiście Corruption, J.D Overdrive i Elvis Deluxe zna każdy szanujący się fan mocniejszych dźwięków. Niestety, od jakiegoś czasu nowych twarzy w owym nurcie po prostu brak.

MIKO: Wiesz, ja nie bardzo śledzę, co dzieje się na scenie, a i tak jestem w stanie wymienić kilka innych zespołów grających stonera lub gatunki stoneropochodne, które dość żwawo sobie poczynają. Jest Major Kong i Dopelord, są Vagitariansi, Luna Negra, bardzo fajne Broken Betty, Satellite Beaver, no i Belzebong, który z tego, co widziałem ma dość sporą trasę po Europie. Jest też oczywiście Oregano Chino, póki co reaktywowane na jeden gig, ale kto wie, co będzie dalej. I jeszcze Natural High, który bardzo podziwiam za własny styl. Kto nie zna, to polecam sprawdzić każdy z tych zespołów, bo warto. Jeśli interesują was takie dźwięki, to coś sobie z tego zestawu wybierzecie. A i tak pewnie to wierzchołek góry lodowej, więc szukajcie, a znajdziecie!

JM: Dlaczego stoner-rock lepiej brzmi po angielsku? Czy myśleliście aby nagrać album polskojęzyczny?

MIKO: Faktycznie, coś w tym jest. Pewnie jest to związane z brzmieniem polskich słów, które tylko nielicznym udało się ładnie wpasować w muzykę rockową w ogóle. Jest to jakieś wyzwanie i nie wykluczamy, że może w przyszłości podejmiemy się wyzwania śpiewania po polsku, ale póki co, próba napisania dobrego tekstu w naszym języku przypomina kopanie się z koniem. Ani to fajne, ani potrzebne.

JM: Czy planujecie jakąś większą trasę koncertową w okresie letnim okresie?

MIKO: Kilka koncertów szykuje się na wiosnę, wręcz na dniach. Poza tym gramy 20 czerwca na Metal Feście w Jaworznie, w bardzo zacnym gronie zresztą, zapraszam! Zdaje się, że w lipcu pojedziemy też na festiwal do Niemiec i być może na Litwę. Ale to chyba tyle. Wakacje to przynajmniej w naszym pięknym kraju czas koncertowej posuchy, bo wszyscy wolą się relaksować na plaży, niż siedzieć w hałasie, za co oczywiście nie mam do nikogo pretensji.

JM: Czy myśleliście, lub podjedliście jakieś kroki, by pokazać się na Zachodzie?

MIKO: Owszem, w zasadzie od samego początku działalności coś tam gdzieś wysyłamy, nawet udało nam się kilka razy zagrać poza Polską. Łatwo nie jest, bo na Zachodzie kapel takich, jak Elvis jest pewnie z tysiąc i trzeba naprawdę być upartym, żeby się nie zniechęcić po kilku odmowach lub braku odzewu. Metal Mind Productions ma już zaplanowane daty premiery naszej płyty w Europie i Stanach, to będzie chyba pierwsze tak "oficjalne" pokazanie się poza Polską. Zobaczymy, co z tego wyjdzie, sam jestem bardzo ciekaw.

MJ: Słyszeliście o kultowej wytwórni Small-Stone? Bardzo pasowalibyście do niej :)

MIKO: No cóż, pozostaje mi tylko potraktować to jak komplement i podziękować! Pewnie, część kapel z tej stajni znam, np. Los Natas, Acid King, czy Brought Low. Skoro jest to wytwórnia kultowa, może zaproponujemy im wydanie naszego kultowego "Lazy", hehehe...

Janusz Matysiak

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane wywiady

FEYM - WYWIAD! (wywiad)FEYM - WYWIAD!

FEYM to banda młodych, zdeterminowanych facetów rodem z Lublina. Wybuchowa mieszanka nowoczesnego hard & heavy serwowana przez zespół co prawda jeszcze nie zawojowała list przebojów, ale na nas zrobiła wrażenie.... czytaj cały wywiad...

Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią (wywiad)Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią

Jego głos jednym przypomina Maleńczuka, innym Ciechowskiego. Sam o sobie mówi, że jest śpiewakiem, który od jakiegoś czasu wyciera własnymi stopami sceny w klubach tego kraju i jest szczęśliwy z tego, co robi.... czytaj cały wywiad...

TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur (wywiad)TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur

Wśród mazurskich miłośników mocniejszego grania mikołajska grupa Tapeworm zdążyła wywalczyć już sobie solidną pozycję. Muzycy zdradzają jednak, iż ze swą twórczością chcą trafić znacznie dalej. Zapraszam do lektury... czytaj cały wywiad...

Forum

Top 5 - wywiady

Najczęściej komentowane | czytane

Perfect - Niepokonany. Rozmowa z Grzegorzem Markowskim

Z Grześkiem na wywiad umawiałem się już od dawna. Zawsze jednak ciężko było się umówić, a w konsekwencji przeprowadzić wywiad. Grzegorz mimo zapracowania i wielu bezlitośnie krążących spraw, znalazł na szczęście... czytaj cały wywiad...

Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie (wywiad)Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie

Zdaje się, że dobra passa Europe trwa nadal. Po koncercie w Pradze na początku lutego zespół zrobił sobie krótką przerwę, by z nowymi siłami ruszyć w dalszą część europejskiej trasy. Tym razem celem był podbój... czytaj cały wywiad...

Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła. (wywiad)Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła.

Titus to na naszej rodzimej scenie postać co najmniej nietuzinkowa. Znany z ogromnego poczucia humoru i rock n' rollowego stylu życia wzbudza szacunek niezliczonej ilości fanów i kolegów po fachu. Miałem okazję... czytaj cały wywiad...

Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen (wywiad)Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen

Zespół Sabaton jest obecnie jednym z najlepiej sprzedających się szwedzkich "muzyczno-militarnych" eksportów. Ich szturm Europy trwa, w planach mają kolejne podboje. Okazuje się, że pomysł tworzenia piosenek-hymnów... czytaj cały wywiad...

Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę (wywiad)Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę

Na temat Happysad słyszałam masę opinii - najczęściej skrajnych. Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy można coś o zespole powiedzieć i nie narazić się tym jakiejś grupie ludzi. Bo z jednej strony całe rzesze wielbiących... czytaj cały wywiad...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.