Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


J.D. Overdrive - Brzmieniowo udało się nam uzyskać więcej ,,brudu''

30 Kwietnia 2013

J.D Overdrive to stosunkowo młody zespół, który podbija southernowymi riffami scenę polskiego rocka. Powstały w 2007 roku, ma już na swoim koncie epkę oraz debiutancką płytę, a kolejna, zatytułowana "Fortune Favors the Brave" ukaże się 13 maja. O niej m.in. rozmawiałem z Michałem Stemplowskim (gitara) i Wojtkiem Kałużą (wokal) przed koncertem w klubie Underground w Tychach

fot. Marcin Pawłowski
fot. Marcin Pawłowski

Przemek Kopacz: Ok, lecimy z koksem. Czy Smoleńsk to był zamach?

Michał Stemplowski: Zamach! Spisek czarnoskórych, aryjskich żydomasonów!

Wojtek Kałuża: Kiedy ostatnio kręciliśmy teledysk, widzieliśmy brzózkę i był plan ją ściąć, ale jednak tego nie zrobiliśmy. Chyba dlatego, że niestety byliśmy trzeźwi.

Michał: Generalnie jesteśmy bardzo blisko stworzenia ruchu wycinania brzózek.

PK: Skoro już ustaliliśmy ważne rzeczy, przejdźmy do ważniejszych. Szykuje się nowa płytka "Fortune Favors The Brave", co nam na niej proponujecie?

Michał: Nowy materiał jest zdecydowanie cięższy i mocniejszy od tego, co znalazło się na naszym debiutanckim krążku. Brzmieniowo udało się nam uzyskać zdecydowanie więcej "brudu". Całość jest także bardziej przemyślana i spójna, chociaż napisaliśmy też jeden bardziej "rockujący" kawałek - "Beware The Boozehound",

Wojtek: Wytwórnia wybrała ten właśnie lżejszy kawałek jako numer promujący, ale nie mamy zamiaru z tego powodu narzekać, bo cały materiał nam się podoba i nie wypuścilibyśmy czegoś, co by nam nie pasowało.

PK: Właśnie, tak jak rozmawialiśmy w kuluarach, miksem i masteringiem waszej płyty zajmował się Piotr Gruenpeter z Thaw - dlaczego właśnie ten człowiek?

Wojtek: Spotkałem się z Piotrkiem przy okazji koncertu Marka Lanegana. Zaczęliśmy trochę rozmawiać o tym, że szykujemy płytkę i szukamy kogoś do miksu i masteringu. On na to, że według niego gramy trochę pod Panterę, a to jest jego ulubiony zespół metalowy... Wiesz, wysłaliśmy do kilku miejsc nasze ścieżki, żeby zobaczyć, co kto z tego wyrzeźbi. Piotrek generalnie zmiótł konkurencję. Uzyskał brud, który w przypadku naszej muzyki jest niezbędny. Zdarza nam się grać bardzo melodyjnie, czasem wręcz - użyję tego słowa, co mi tam - "piosenkowo" i dopiero przy odpowiednim brzmieniu ta muzyka nabiera autentyczności. Takie właśnie brzmienie ukręcił Piotrek.

Michał: I rzeczywiście efekt końcowy przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania! Wreszcie mamy to, co chcieliśmy uzyskać na pierwszej płycie, a co wtedy nie do końca nam się udało.

PK: Wspominaliście o zaproszeniu gości, powiedzcie kim są Ci wybrańcy i dlaczego właśnie oni?

Michał: Chcieliśmy na tym polu trochę poszaleć i wpadło nam do głowy, aby w paru miejscach pojawili się nasi znajomi z innych zespołów. Pierwszym pomysłem była gościnna solówka...

Wojtek: ... właśnie na ten temat rozmawiałem kiedyś po pijaku z Dzikim (Mech - przyp. PK)! Spotkałem go jakiś czas później i mówię: "pamiętasz, jak kiedyś obiecałeś, że nagrasz nam solówkę? No to teraz się to wydarzy". Koniec rozmowy. Solówka jest. I to zawodowa!

Michał: Druga sprawa to klawisze - już na pierwszej płycie planowaliśmy wrzucić gdzieś hammondy, ale na planach się skończyło. Całe szczęście na drugi krążek napisaliśmy numer, który idealnie pasował do tych klimatów, więc zaprosiliśmy do nagrań Piotra "Voltana" Sikorę (Leash Eye, Exlibris - przyp. PK). Rufus z Corruption naturalnie dopasował się do tej układanki, czego finałem jest właśnie "Beware the Boozehound".

PK: Wielu ludzi, wraz z kobietami w opinających ciało strojach, w napięciu czeka na to, co spłodziliście. Na Waszym oficjalnym portalu ukazała się już okładka nowej płyty, powiedzcie skąd pomysł i kto Wam pomagał?

Michał: Prawda jest taka, że mieliśmy trochę inny pomysł na front albumu. Koniec końców nic z niego nie wyszło. Ostatecznie wykorzystaliśmy wizerunek Lucjana - naszego kopana, spełniającego się w roli zespołowej "maskotki"! Nasz grafik Jarek dodał zawodowe tło, logo kapeli, wkomponował tytuł płyty i voilà! Jak już zobaczyliśmy końcowy produkt, cały digipack i poligrafię, której autorami są Jarek i jego żona Oliwia, byliśmy w szoku. Wygląda to obłędnie!

Wojtek: Bardzo ciekaw jestem, jak ludzie na to zareagują, bo nam podoba się bardzo. Słyszałem już taką opinię, że wygląda to jak okładka black metalowa. Cały dzień się uśmiechałem.

Michał: Ogólnie wyszło lepiej, niż planowaliśmy.

Wojtek: Tak, pierwotny projekt mieliśmy dobry, ale niestety nie mógł się...

Michał: ... zmaterializować?

Wojtek: Oo, bardzo ładne słowo, skąd Ty takie ładne słowa znasz?

Michał: Dużo czytam na kiblu.

PK: Jak wyglądała praca nad płytą, dużo czasu spędzaliście w studiu? Jaki system tworzenia przyjęliście?

Michał: Wiesz co, sprawa była bardzo prosta. Materiał na "Fortune Favors The Brave" zaczęliśmy pisać zaraz po nagraniu pierwszej płyty. Kawałki ogrywaliśmy na koncertach, więc studio to była już tylko formalność. Wiedzieliśmy, co mamy zagrać, więc odbyło się to stosunkowo szybko. Każdy spędził od kilkunastu do maksymalnie 30 godzin w studiu.

PK: A inspiracje? Dalej słychać Panterę? Black Label Society? Mix klasycznego Southernu z domieszką Stonera? Dla mnie prywatnie Twój wokal przywodzi trochę na myśl Hideki Yukosawę z Church of Misery.

Wojtek: O, stary dzięki, to chyba najfajniejsze porównanie, jakie słyszałem. Zupełnie się nie zgadzam, ale dzięki (śmiech).

Michał: Co do inspiracji to tak - cały czas wybiórczo Black Label Society, jak również Pantera; nie zamierzamy się z tym kryć. Ale udało nam się złapać np. bardzo fajny, swingujący riff w numerze "The Revelation". Sam też ostatnio jaram się muzyką Joe Bonamassy, czego przykładem może być kawałek "Standing Tall"... chociaż to pewnie tylko moje złudzenie (śmiech).

Wojtek: Ja lubię sobie wmawiać, że ten utwór powstawał pod wpływem słuchania przez Stempla Red Fang. Nie wiem, czy tak było naprawdę, ale tak będę sobie wmawiał (śmiech).

PK: Właśnie a propos Red Fang - zagracie z nimi w czerwcu na Metal Fest, będą też Panowie z Down.

Wojtek: Tak, co prawda nie zagramy z Downem na jednej scenie, no ale cóż począć... Za to z Red Fang na bank spotkamy się na tej samej scenie. Niby gramy pięć zespołów wcześniej, ale to zawsze coś. Zresztą większość kapel, które tego dnia tam wystąpią lubimy i podziwiamy. Thaw, Belzebong, Corruption i dużo innych, a my w tym towarzystwie. No zajebiście!

PK: Michał, pamiętam jak w 2009 roku mówiłeś, że Twoim największym marzeniem koncertowym jest zagrać na jednej scenie z Black Label Society. Przyjeżdżam w 2011 do Warszawy na BLS, patrzę, a tu gracie!

Michał: Tak, spełniło się (mówiąc to ma założoną koszulkę "BLS Polish Chapter"). Pamiętam, że dla mnie to była niesamowita chwila, byłem obsrany strasznie przed tym koncertem. Jakiś persen i piwko poszły obowiązkowo. Ale wiesz, jak sobie pomyślisz, że po Tobie wychodzi Godsized i w końcu Black Label Society, to od razu robi się miękko.

PK: A gdybyście mieli wybrać jeden Wasz najmocniejszy strzał koncertowy?

Michał: Hmmm.... Down!

Wojtek: Zdecydowanie Down. Wiesz, my byliśmy wtedy młodziutkim zespołem, mieliśmy na koncie zaledwie EPkę, a tu przyszło nam supportować legendę. To było naprawdę coś.

Michał: To prawda, do koncertu z Downem nie było nam dane zagrać żadnych większych sztuk i na scenę wyszliśmy jako żółtodzioby. Na szczęście publiczność przyjęła nas zajebiście. To był dla nas zdecydowanie najlepszy gig!

PK: Jak już jesteśmy przy koncertach, macie już coś zaplanowane? Na coś chcielibyście nas zaprosić?

Wojtek: Na pewno 24 maja na Release Party płyty w Katowicach, które odbędzie się w klubie Granda (byłej Kultowej). Zagrają z nami Death Denied i pewien bardzo szczególny gość. Będzie moc! Wcześniej można nas złapać 10 maja we Wrocławiu na Desert Carnival IV, gdzie wystąpimy obok Death Denied, Palm Desert i greckiego Planet of Zeus.

Michał: No i potem Jaworzno - Metalfest. Z konkretną porcją koncertów przyłoimy pewnie na jesień.

Wojtek: W lato może jeszcze wpadną do nas nasi kumple z Estonii - Redneck Rampage, z którymi jesteśmy cały czas w komitywie po dwóch zeszłorocznych koncertach. Stempel nagrał nawet kilka dźwięków na nowy album Rednecków, fajna rzecz. Popełnimy z nimi ze dwa, może trzy koncerty. Na jesień prawdopodobnie podepniemy się pod jakiś większy band, wiadomo jak to działa. Wszystko, co pozwala dotrzeć do nowych słuchaczy jest ok, no chyba że jest to festyn z Feelem.

Michał: ... albo Nickelback. Wtedy podziękujemy!

PK: Ok, na koniec powiedzcie mi, czego teraz słuchacie? Jakieś ostatnie odkrycia?

Michał: Ja ostro katuje Red Fang - Murder The Mountains. Poza tym sporo Joe Bonamassy - świetny artysta. Lubię też wyjść poza nasze klimaty i ostatnio sprawiłem sobie np. Tides From Nebula "Earthshine". Bardzo lubię wracać do tej płyty. Świetne granie.

Wojtek: Ja męczę nowe Winterfylleth (leśny black metal, ale fajnie zagrany), pierwsze Kingdom of Sorrow, Amebix "Sonic Mass" i Apacity "Encounter One". A w kolejce już czekają nowy Clutch i Kvelertak, więc sama radość.

Przemysław Kopacz

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane wywiady

FEYM - WYWIAD! (wywiad)FEYM - WYWIAD!

FEYM to banda młodych, zdeterminowanych facetów rodem z Lublina. Wybuchowa mieszanka nowoczesnego hard & heavy serwowana przez zespół co prawda jeszcze nie zawojowała list przebojów, ale na nas zrobiła wrażenie.... czytaj cały wywiad...

Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią (wywiad)Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią

Jego głos jednym przypomina Maleńczuka, innym Ciechowskiego. Sam o sobie mówi, że jest śpiewakiem, który od jakiegoś czasu wyciera własnymi stopami sceny w klubach tego kraju i jest szczęśliwy z tego, co robi.... czytaj cały wywiad...

TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur (wywiad)TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur

Wśród mazurskich miłośników mocniejszego grania mikołajska grupa Tapeworm zdążyła wywalczyć już sobie solidną pozycję. Muzycy zdradzają jednak, iż ze swą twórczością chcą trafić znacznie dalej. Zapraszam do lektury... czytaj cały wywiad...

Top 5 - wywiady

Najczęściej komentowane | czytane

Perfect - Niepokonany. Rozmowa z Grzegorzem Markowskim

Z Grześkiem na wywiad umawiałem się już od dawna. Zawsze jednak ciężko było się umówić, a w konsekwencji przeprowadzić wywiad. Grzegorz mimo zapracowania i wielu bezlitośnie krążących spraw, znalazł na szczęście... czytaj cały wywiad...

Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie (wywiad)Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie

Zdaje się, że dobra passa Europe trwa nadal. Po koncercie w Pradze na początku lutego zespół zrobił sobie krótką przerwę, by z nowymi siłami ruszyć w dalszą część europejskiej trasy. Tym razem celem był podbój... czytaj cały wywiad...

Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła. (wywiad)Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła.

Titus to na naszej rodzimej scenie postać co najmniej nietuzinkowa. Znany z ogromnego poczucia humoru i rock n' rollowego stylu życia wzbudza szacunek niezliczonej ilości fanów i kolegów po fachu. Miałem okazję... czytaj cały wywiad...

Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen (wywiad)Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen

Zespół Sabaton jest obecnie jednym z najlepiej sprzedających się szwedzkich "muzyczno-militarnych" eksportów. Ich szturm Europy trwa, w planach mają kolejne podboje. Okazuje się, że pomysł tworzenia piosenek-hymnów... czytaj cały wywiad...

Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę (wywiad)Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę

Na temat Happysad słyszałam masę opinii - najczęściej skrajnych. Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy można coś o zespole powiedzieć i nie narazić się tym jakiejś grupie ludzi. Bo z jednej strony całe rzesze wielbiących... czytaj cały wywiad...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.