Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Sara Quin - Tegan & Sara - Ten album jest rezultatem naszego muzycznego pojednania

4 Lipca 2013

Choć o swoich nowych muzycznych inspiracjach mówiły dużo wcześniej, wydany na początku tego roku, siódmy w ich karierze album zatytułowany "Heartthrob" ostatecznie potwierdził, że Tegan i Sara Quin postanowiły pożegnać scenę indie rocka, poszerzyć horyzonty i podbić świat muzyki pop. I patrząc po wynikach sprzedaży płyty, wychodzi im to co najmniej dobrze. Na obecnej trasie koncertowej znów zabrakło Polski, ale... jak twierdzi Sara, być może jeszcze w tym roku do nas zawitają. Zapraszam do przeczytania wywiadu.

fot. Małgorzata Sęczak
fot. Małgorzata Sęczak

Małgorzata Sęczak: Od kilku miesięcy znów jesteście w trasie, promując swój nowy album "Heartthrob". Jak sukces tego albumu przekłada się na koncerty - czym różnią się od tych, które grałyście 3 czy 5 lat temu?

Sara Quin: Czujemy się teraz silniejszym zespołem niż kiedykolwiek wcześniej, a co za tym idzie, nasze koncerty są teraz dużo lepsze. Po części jest to kwestia umiejętności, jakie nabyłyśmy przez te wszystkie lata, ale dochodzi do tego też lepsza produkcja i dynamika, mamy mnóstwo starego i nowego materiału. Ten rozwój daje nam ogromną satysfakcję, ale też stawia przed nami nowe wyzwania w postaci większych sal koncertowych, większej liczby ludzi, którzy przychodzą nas zobaczyć. Każdy koncert jest więc dla nas wielkim fizycznym i psychicznym wyzwaniem.

MS: Mimo że intensywnie koncertujecie od wielu, wielu lat, wciąż okazujecie wiele entuzjazmu, macie wspaniały kontakt ze swoją publicznością - skąd czerpiecie energię? Co robicie, by koncerty te nie stały się rutyną?

Sara: Wiesz, publiczność działa na nas jak kawa - bez względu na to, ile filiżanek wypijasz i tak każdego dnia daje ci ona ten oczekiwany efekt. Serio! To cykliczne doświadczenie i wymiana energii pomiędzy nami a publicznością absolutnie wystarcza mi, by przetrwać każdy wieczór.

MS: Większy sukces oznacza też większe zainteresowanie mediów - wywiady, udział w rozmaitych programach radiowych i telewizyjnych, itd. Nie wydaje Ci się, że zbyt wiele w tym biznesie zależy od tego, jak przyjazne mediom jesteście?

Sara: Nie do końca. Myślę, że jest wiele rozmaitych sposobów, by zbalansować zapotrzebowanie ze strony publiczności z tym, czego oczekuje artysta. Można w mądry i przemyślany sposób promować swoją muzykę (czasami wystarcza do tego sama muzyka) bez całkowitego wypalenia się. Mówienie "nie" może być tak samo skuteczne jak powiedzenie "tak". Zawsze uważałyśmy, że małe rzeczy przynoszą najlepsze, najbardziej trwałe efekty, a jeśli jesteśmy dla ludzi, to tylko dlatego, że dostrzegamy jaką ma to wartość. Staramy się również korzystać z mediów w sposób kreatywny. Filmiki, które umieszczamy w sieci, czy w ogóle sama nasza obecność w sieci to dla nas czysta przyjemność i myślę, że dlatego właśnie ta nasza więź z publicznością jest taka autentyczna.

MS: Często podkreślacie, że zmiana brzmienia na nowej płycie to była wasza świadoma i celowa decyzja. Dlaczego podjęłyście taki krok akurat teraz, a nie np. po płycie "So Jealous" czy "The Con"?

Sara: Obie uznałyśmy, że osiągnęłyśmy już w zasadzie wszystko, co kiedyś w przeszłości sobie zamierzyłyśmy, i żeby istnienie zespołu wciąż miało jakiś sens, musiałyśmy wyznaczyć sobie nowe cele. Zbiegło się to również z naszym nowym zainteresowaniem współczesną pop produkcją. Chciałyśmy więc nagrać album, który byłby dla nas czymś zupełnie nowym, który by nas nieco ożywił, wzmocnił bazę naszych fanów, a być może pozyskałby nam i nową publikę.

Heartthrob

MS: "Heartthrob" to nowe, synth-popowe brzmienia, ale nie tylko, bo i teksty - choć wciąż oscylują wokół tych samych tematów - są nieco inne, są lżejsze, bardziej bezpośrednie i przystępne dla przeciętnego słuchacza, mniej tu przenośni... to też zamierzony zabieg?

Sara: Stwierdziłyśmy, że mówiąc językiem bardziej bezpośrednim, mniej metaforycznym stworzymy album nieco głębszy, ciemniejszy. Muzycznie "Heartthrob" rzeczywiście jest płytą popową, a piosenki są zdecydowanie bardziej radiowe, ale zawartość i intencje, jakie w ten album włożyłyśmy to najciemniejsza nasza odsłona jak dotychczas. A jeśli chodzi o samo pisanie tekstów, nie podeszłyśmy do tego jakoś inaczej niż na poprzednich płytach. Raczej otworzyłyśmy się na możliwość krytyki trochę wcześniej w procesie nagrywania dem, jako sposób doskonalenia i wzmocnienia tego materiału.

MS: A tak generalnie, w jakich warunkach najchętniej piszesz piosenki? Czy jesteś w stanie pisać np. na trasie, godząc życie koncertowe i proces twórczy?

Sara: Czasami pracuję na trasie, ale najlepsze rzeczy piszę w domu, kiedy jestem wypoczęta i mam więcej czasu na myślenie. Lubię pracować bez pośpiechu, zagłębić się w piosenkę, a na trasie nie ma na to czasu i warunków. Poza tym ciągłe koncertowanie jest też bardzo męczące, staram się więc dbać o to, by zachować głos i energię i być w jak najlepszej kondycji podczas koncertów.

MS: W którymś wywiadzie przeczytałam, że miałyście dużo więcej piosenek niż te, które weszły na płytę - ciężko było wybrać finałową tracklistę? I czy te pozostałe mają szansę ujrzeć kiedyś światło dzienne?

Sara: I ja i Tegan łatwo wyczuwamy, które piosenki do siebie pasują, a które nie. Są takie, które obie uwielbiamy, a które nie mogły znaleźć się na tym albumie, tylko dlatego, że nie pasowały do reszty. Chciałabym oczywiście, żebyśmy kiedyś wypuściły jakiś b-side z tymi odrzutami, tak jak to zresztą robiłyśmy w przeszłości z innymi albumami, ale jak na razie chcemy skupić się przede wszystkim na tym, co na płycie.

MS: W 2011 wydałyście znakomity zestaw DVD/CD "Get Along", na którym oprócz koncertu akustycznego znalazły się dwa dokumenty. Czy nagrywacie / planujecie nagrać coś podobnego na tej trasie?

Sara: Bardzo chciałabym, żeby powstał album z wersjami akustycznymi piosenek z "Heartthrob". Zawsze staramy się zamknąć okres każdej płyty jakimś dodatkowym projektem, ale nie wiemy jeszcze, co to będzie tym razem. Jednak na pewno coś będzie.

MS: W ostatnich latach współpracowałyście z wieloma artystami przy różnych projektach - jak zazwyczaj dochodzi do tej współpracy?

Sara: W przeszłości to zwykle my dostawałyśmy propozycje. Przeważnie jest tak, że dostajemy gotową muzykę i dokładamy do tego wokal, albo wspólnie piszemy tekst.

MS: Gracie razem już od 14 lat - nie myślałaś nigdy o nagraniu płyty solowej?

Sara: Myślę, że kiedyś w przyszłości nagranie czegoś na boku stanie się dla mnie priorytetem, ale na razie nie zastanawiam się nad tym zbyt często i zbyt długo. Póki co zespół jest teraz najważniejszy.

MS: Sądząc po tym, co mówicie w wywiadach, obie z Tegan wydajecie się teraz bardzo zgodne we wszystkich kwestiach. Zawsze tak było? I co robicie kiedy macie np. nieco inną artystyczną wizję?

Sara: W przeszłości faktycznie było trochę rozbieżności między nami, ale ten album jest rezultatem naszego pojednania w kwestiach muzycznych i muzycznych inspiracji. Obecnie obie jesteśmy zafascynowane muzyką pop i wpływem, jaki ona ma we współczesnym świecie, co pozwala nam tworzyć jak najbardziej spójną i ambitną muzykę.

Tegan & Sara w Berlinie, 18.06.2013

MS: Piosenki takie jak "Call It Off" czy "Nineteen" stały się kultowymi wśród waszych fanów. Biorąc pod uwagę, że pochodzą one ze ,,smutniejszego'' okresu w waszej twórczości, jakie uczucia towarzyszą wam teraz podczas ich wykonywania na żywo?

Sara: Jest coś takiego jak dysonans poznawczy, który ma miejsce kiedy piosenki trafią już do publiki. Wówczas my nadal dostarczamy muzykę, ale te piosenki należą już do ludzi, żyją własnym życiem. Intensywność emocji, z jakimi ludzie odbierają te piosenki pozwala nam doświadczyć nowych uczuć z nimi związanych, zamiast przywoływać tamte stare uczucia.

MS: Z drugiej strony rzadko macie w swoim repertuarze inne, kultowe dla niektórych numery jak "Knife Going In" czy "Not With You" - co o tym decyduje?

Sara: Mamy tak wiele materiału, a chcemy przede wszystkim grać koncerty jak najbardziej interesujące i zadowalające naszą publiczność. Te klasyczne, kultowe piosenki są rzeczywiście wyjątkowe i każdego wieczoru staramy się, by kilka z nich znalazło się w setliście. Ale osobiście wolę raczej wykonywać te "hity" - ulubione piosenki fanów, jeśli tylko ma to zapewnić bardziej jednolite wspólne doświadczenie.

MS: "Closer" był pierwszym singlem z nowej płyty, w kwietniu wypuściłyście "I Was A Fool" - wiadomo już coś na temat trzeciego?

Sara: Tak, kolejnym singlem będzie piosenka "Goodbye, Goodbye".

MS: Przed koncertem w Berlinie spotkałam wielu fanów z Polski, jeszcze więcej czeka na Was w naszym kraju - kiedy w koncu u nas wystąpicie?

Sara: Mam nadzieję, że przyjedziemy z koncertami pod koniec tego roku, do tego przynajmniej dążymy.

Małgorzata Sęczak

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane wywiady

FEYM - WYWIAD! (wywiad)FEYM - WYWIAD!

FEYM to banda młodych, zdeterminowanych facetów rodem z Lublina. Wybuchowa mieszanka nowoczesnego hard & heavy serwowana przez zespół co prawda jeszcze nie zawojowała list przebojów, ale na nas zrobiła wrażenie.... czytaj cały wywiad...

Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią (wywiad)Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią

Jego głos jednym przypomina Maleńczuka, innym Ciechowskiego. Sam o sobie mówi, że jest śpiewakiem, który od jakiegoś czasu wyciera własnymi stopami sceny w klubach tego kraju i jest szczęśliwy z tego, co robi.... czytaj cały wywiad...

TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur (wywiad)TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur

Wśród mazurskich miłośników mocniejszego grania mikołajska grupa Tapeworm zdążyła wywalczyć już sobie solidną pozycję. Muzycy zdradzają jednak, iż ze swą twórczością chcą trafić znacznie dalej. Zapraszam do lektury... czytaj cały wywiad...

Forum

Top 5 - wywiady

Najczęściej komentowane | czytane

Perfect - Niepokonany. Rozmowa z Grzegorzem Markowskim

Z Grześkiem na wywiad umawiałem się już od dawna. Zawsze jednak ciężko było się umówić, a w konsekwencji przeprowadzić wywiad. Grzegorz mimo zapracowania i wielu bezlitośnie krążących spraw, znalazł na szczęście... czytaj cały wywiad...

Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie (wywiad)Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie

Zdaje się, że dobra passa Europe trwa nadal. Po koncercie w Pradze na początku lutego zespół zrobił sobie krótką przerwę, by z nowymi siłami ruszyć w dalszą część europejskiej trasy. Tym razem celem był podbój... czytaj cały wywiad...

Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła. (wywiad)Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła.

Titus to na naszej rodzimej scenie postać co najmniej nietuzinkowa. Znany z ogromnego poczucia humoru i rock n' rollowego stylu życia wzbudza szacunek niezliczonej ilości fanów i kolegów po fachu. Miałem okazję... czytaj cały wywiad...

Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen (wywiad)Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen

Zespół Sabaton jest obecnie jednym z najlepiej sprzedających się szwedzkich "muzyczno-militarnych" eksportów. Ich szturm Europy trwa, w planach mają kolejne podboje. Okazuje się, że pomysł tworzenia piosenek-hymnów... czytaj cały wywiad...

Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę (wywiad)Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę

Na temat Happysad słyszałam masę opinii - najczęściej skrajnych. Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy można coś o zespole powiedzieć i nie narazić się tym jakiejś grupie ludzi. Bo z jednej strony całe rzesze wielbiących... czytaj cały wywiad...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.