Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Ms Obsession - Przypięta łata mnie nie interesuje

14 Sierpnia 2013

Sama komponuje, pisze teksty, produkuje. Zaledwie 24-letnia artystka o pseudonimie Ms Obssesion wydała właśnie swój debiutancki album zatytułowany "Lovely Fear". Z tej okazji zachęciliśmy ją do rozmowy...


Janusz Matysiak: Wybrałaś pseudonim Ms Obssesion - jaki muzyczny lub pozamuzyczny pierwiastek Twojej twórczości pozwolił Ci wybrać taką nazwę?

Ms Obsession: W moim życiu zawsze było i jest mało miejsca na racjonalizm i powagę, wszystkim kieruje ciąg dziwnych zbiegów okoliczności, emocje, spontaniczne, nieprzemyślane sytuacje, co wynika być może właśnie z takiej dość chaotycznej i lubiącej skrajności osobowości jaką mam. Jeśli czymś się pasjonuję, to na 1000% , czyli obsesyjnie i tak mam właśnie z muzyką. Chciałabym tym zarażać, bo dzisiejszy świat wydaje mi się trochę za bardzo spięty i podporządkowany temu, co wypada, a co nie, wpadamy w rutynę, a czasem przydałaby nam się w życiu jakaś mała obsesja...

JM: Jak długo trwa Twoja muzyczna droga?

Ms Obsession: Jako mała dziewczynka uwielbiałam śpiewać, nagrywałam na domową wieżę moje wykonania utworów Madonny, Fasolek, a później w wieku około 8-9 lat własnych utworów nadpisując domową kolekcję kaset. Ale to w gimnazjum założyłam z dwójką gitarzystów pierwszy, poważny, rockowy zespół Cheap Wine, później wylądowałam w projekcie soulowo-r&b, Apple Tree, by później z kolei rzucić się w wyzwanie zrobienia całej płyty samodzielnie. Tak więc 6-7 rok życia - wtedy zaczęły się pierwsze występy przed choinką (światła "sceniczne") i do rodzinnych nagrań kamerą.

JM: Jesteś autorką muzyki, tekstów oraz producentką - jaki jest więc wkład w "Lovely Fear" pozostałych muzyków?

Ms Obsession: Wkład każdej osoby, która współpracuje przy artystycznych projektach jest duży - nie zależy to nawet od ilości dodanych elementów, ale czasem od jednego, który staje się wisienką na torcie, tak też było u mnie. Specyficzna sytuacja dotyczy Marcina Ciszczonia grającego w składzie live na syntezatorach, z którym siedzieliśmy nad mixami płyty. Młody człowiek, a taka wiedza i umiejętność przekładania moich fantazji muzycznych na rzeczywistość... naprawdę wielkie propsy dla niego. Na płycie są też utwory, które wynikają ze współpracy - "Harmonia plus Chaos" - utwór, którego współautorem muzycznym jest Norbert Ciejak, czy Fokus, który dogrywa zwrotkę swojego autorstwa do "Yes or No".

JM: Jawisz się jako artystka w pełni kompletna - tzn. sama piszesz, wykonujesz, komponujesz. Sądzisz, że takowy stan rzeczy jest przepustką do publiczności, która albo pokocha Twoją muzyczną wizję w 100% albo znienawidzi?

MS Obsession: Myślę, że jest to plus, bo publika wie, że ma do czynienia z artystą, z osobą, która włożyła w to ogrom pracy, że jest to szczere, więc jeśli śpiewam o czymś, to nie odtwarzam czyjegoś tekstu, pokierowana przez sztab specjalistów od PR-u, ale jestem to ja, bez ściemy. Oczywiście, jedni mogą to pokochać, drugim nie przypadnie do gustu - to normalne, nie mam z tym problemu. Robię to, co kocham - mam nadzieję, że to słychać, i że ma to siłę pozwalającą wciągnąć słuchaczy w ten mój muzyczny świat.

JM: Od wydania albumu minęło już troszkę czasu. Jak oceniasz zainteresowanie "Lovely Fear"?

Ms Obsession: Przy braku możliwości promocji na szeroką skalę dotarcie do ludzi i zainteresowanie ich materiałem w obecnym natłoku muzyków, zespołów itp. jest trudne, ale udaje się powoli dotrzeć do nowych mediów, do nowych odbiorców, więc projekt i jego rozpoznawalność się rozwija.

"Lovely Fear"

JM: Czy pojawiło się zainteresowanie ze strony dużych wytwórni płytowych?

Ms Obsession: Nie, swego czasu prowadziłam rozmowy z dwiema średniej wielkości wytwórniami ale ostatecznie postanowiłam płytę wydać własnym nakładem.

JM: Twoje teledyski zrealizowane są bardzo profesjonalnie - czy udało Ci się przebić z nimi do bardziej masowych mediów?

Ms Obsession: Niestety nie, na razie klip krąży w Internecie. Kolejny ("Faceless in the Crowd") jest w trakcie realizacji; skończyliśmy kręcić ostatnie sceny parę dni temu i zapowiada się meeega efekt końcowy, bo do współpracy udało się zaangażować bardzo zdolnych aktorów (Mateusza Janickiego, Alicję Juszkiewicz i Rafała Sisickiego), a i cała ekipa była po prostu genialna, na czele z Krzysztofem Fajksem i Krzysztofem Boguckim.

JM: Jak wyglądają koncerty - skupiacie się bardziej na odgrywaniu materiału, czy też improwizowaniu?

Ms Obsession: Gramy materiał, czasem dodajemy jakieś covery, ale ciągle pracujemy nad rozbudowaniem występów. Obecnie zapoznaję się z looperem i procesorem efektów do wokali, tak by tworzyć utwory na żywo. Mamy też o wiele bardziej pokręcone pomysły na wzbogacenie występów i zabawę muzyką, ale - tak jak mówię - są w trakcie "konstrukcji" i na razie są owiane tajemnicą Ale będzie się działo.

JM: Lato to sezon festiwalowy - czy będzie można zobaczyć Cię na jakiejś większej imprezie?

Ms Obsession: W tym roku nie gramy na żadnym ze znanych festiwali, ale z dużych imprez zagramy na Dożynkach Lubelskich 15 września, planujemy też jesienną trasę koncertową po Polsce oraz (nie chciałabym zapeszyć) kilka koncertów w Londynie.

JM: Twoja muzyka w dużej mierze bazuje na skrajnościach - popowość miesza się w niej z bardziej alternatywnym elektrobrzmieniem. Czy to świadomy zabieg?

Ms Obsession: Tak, ten zabieg był w pełni świadomy. Chciałam połączyć te dwa światy, bo nie lubię dzielić muzyki ani na gatunki ani na pop i nie-pop - albo mi się coś podoba albo nie, a przypięta łata mnie nie interesuje, tak więc na płycie robiłam to, na co miałam ochotę, to, co czułam, nie trzymając się jakiejś jednej konwencji.

JM: Na płycie słychać także wpływy trip-hopu, elektro-popu, coldvave czy nawet drum'n'bas...

Ms Obsession: Miło się dowiedzieć, że słyszysz te wszystkie wpływy. Tak więc wynika to chyba właśnie z dwóch rzeczy: po 1 - z tego, że w moim życiu przewinęło się tak dużo przeróżnej muzyki (słuchałam nawet black metalu!), co z kolei wynika z 2 czynnika, a mianowicie mojej osobowości, która nie cierpi rutyny, powtórzeń, nie lubię być w "czymś" zamknięta, muszę czuć wolność i nurkować w różnorodności. Ja z dnia na dzień z ciężkiej rockowej, grungowej muzyki przerzuciłam się na płytę Baduizm Eryki Badu - tak mam i to ukształtowało i dalej kształtuje moją twórczość.

JM: Z jakich inspiracji muzycznych powstał "Lovely Fear"?

Ms Obsession: Z wszystkiego, co słyszę, tak więc wymienię tych, którzy byli moją muzyczną miłością i na pewno ukształtowali poniekąd ten album: Alice in Chains, Nirvana, Queen, Prodigy, Massive Attack, Beyonce, Lauryn Hill, Erykah Badu, Ray Charles, Chaka Khan, Jessie Ware, SBTRKT, Skream, Calibre, Phaeleh, Jamie Woon, Little Dragon, Michael Jackson, Destiny's Child, Alliyah, Madonna, Stevie Wonder, Julia Marcell, Kaliber 44, Jimmy Edgar, Foreign Beggars i wiele innych.

JM: Jak doszło do współpracy z Fokusem?

Ms Obsession: Jedną z moich obsesji była barwa głosu Fokusa, poza tym miałam wielki szacunek dla jego umiejętności - bo i teksty i skill robiły na mnie zawsze wrażenie, więc spróbowałam, wysłałam materiał i po paru dniach świętowałam w euforii kolab.

JM: Czy w swej twórczości odwołujesz się do innych form sztuki? Czy znajdujesz w nich inspirację?

Ms Obsession: Tak, wielką inspiracją na postrzeganie świata jest dla mnie twórczość Salvadora Dali, Gaudiego czy Picassa. Ja sama kieruję się kolorystyką tzn. dla mnie utwór ma pewien klimat, który w mojej głowie jawi się pewnymi kolorami i wydaje mi się, że ta "właściwość" pozwala mi na utrzymanie spójności w tym, jak sam zauważyłeś stylistycznym "bałaganie".

JM: Twą płytę stawiam na półce obok albumów Little Dragon, z którymi mocno mi się kojarzysz. Czy marzy Ci się supportowanie podobnych wykonawców w naszym kraju?

Ms Obsession: To dla mnie ogromny komplement, dzięki! Marzy mi się supportowanie takich właśnie wykonawców, ale przede wszystkim marzy mi się współpraca z nimi...

JM: W jakim kierunku podążysz na następnym albumie?

Ms Obsession: Powiem Ci, że szykuje się stylistyczne szaleństwo. Mam ochotę na tak wiele gatunków muzycznych, że sama się nie moge doczekać tego, w jaką stronę porwie mnie ta fala. Chcę sięgnąć po punk, uk garage, dubstep, reggae, funk, uk house, łącząc to z tym, co do tej pory już połączyłam, czyli poza disco polo i klasyką chyba nic nie umknie mojej uwadze. Będzie trochę więcej mroku w części płyty i trochę więcej słońca w drugiej, a w trzeciej może troche eterycznej lekkości, a w czwartej klubowo... to się okaże.

JM: Marzy mi się Twa współpraca z Maćkiem Werkiem zHedone. Wydajesz się być brakującym ogniwem w jego twórczości i vice versa - czy przeszła Ci przez myśl takowa współpraca?

Ms Obsession: Zaskoczyłeś mnie tym, powiem szczerze, ale kto wie, mogłoby wyjść z tego coś ciekawego... na pewno mocno i mrocznie...

Janusz Matysiak

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane wywiady

FEYM - WYWIAD! (wywiad)FEYM - WYWIAD!

FEYM to banda młodych, zdeterminowanych facetów rodem z Lublina. Wybuchowa mieszanka nowoczesnego hard & heavy serwowana przez zespół co prawda jeszcze nie zawojowała list przebojów, ale na nas zrobiła wrażenie.... czytaj cały wywiad...

Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią (wywiad)Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią

Jego głos jednym przypomina Maleńczuka, innym Ciechowskiego. Sam o sobie mówi, że jest śpiewakiem, który od jakiegoś czasu wyciera własnymi stopami sceny w klubach tego kraju i jest szczęśliwy z tego, co robi.... czytaj cały wywiad...

TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur (wywiad)TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur

Wśród mazurskich miłośników mocniejszego grania mikołajska grupa Tapeworm zdążyła wywalczyć już sobie solidną pozycję. Muzycy zdradzają jednak, iż ze swą twórczością chcą trafić znacznie dalej. Zapraszam do lektury... czytaj cały wywiad...

Forum

Top 5 - wywiady

Najczęściej komentowane | czytane

Perfect - Niepokonany. Rozmowa z Grzegorzem Markowskim

Z Grześkiem na wywiad umawiałem się już od dawna. Zawsze jednak ciężko było się umówić, a w konsekwencji przeprowadzić wywiad. Grzegorz mimo zapracowania i wielu bezlitośnie krążących spraw, znalazł na szczęście... czytaj cały wywiad...

Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie (wywiad)Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie

Zdaje się, że dobra passa Europe trwa nadal. Po koncercie w Pradze na początku lutego zespół zrobił sobie krótką przerwę, by z nowymi siłami ruszyć w dalszą część europejskiej trasy. Tym razem celem był podbój... czytaj cały wywiad...

Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła. (wywiad)Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła.

Titus to na naszej rodzimej scenie postać co najmniej nietuzinkowa. Znany z ogromnego poczucia humoru i rock n' rollowego stylu życia wzbudza szacunek niezliczonej ilości fanów i kolegów po fachu. Miałem okazję... czytaj cały wywiad...

Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen (wywiad)Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen

Zespół Sabaton jest obecnie jednym z najlepiej sprzedających się szwedzkich "muzyczno-militarnych" eksportów. Ich szturm Europy trwa, w planach mają kolejne podboje. Okazuje się, że pomysł tworzenia piosenek-hymnów... czytaj cały wywiad...

Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę (wywiad)Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę

Na temat Happysad słyszałam masę opinii - najczęściej skrajnych. Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy można coś o zespole powiedzieć i nie narazić się tym jakiejś grupie ludzi. Bo z jednej strony całe rzesze wielbiących... czytaj cały wywiad...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.