Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Tanita Tikaram - Uwielbiam stare nagrania!

26 Października 2013

W środę, 16 października Tanita Tikaram po raz kolejny odwiedziła nasz kraj i tym razem wystąpiła w warszawskim kubie Palladium. Koncert odbył się w ramach trasy promującej ostatni jej album zatytułowany "Can't Go Back". Tuż po nim miałam okazję porozmawiać z Tanitą o... muzyce w ogóle.

fot. Agata Borowiec
fot. Agata Borowiec


Małgorzata Sęczak: Przede wszystkim, miło Cię znowu widzieć :) Występowałaś w naszym kraju już kilkakrotnie - jakie Polska robi na tobie wrażenie? Jak się w ogóle u nas czujesz?

Tanita Tikaram: Świetnie! Mam same miłe doświadczenia; za każdym razem, kiedy tu jestem, spotykam się z bardzo ciepłym przyjęciem ze strony publiczności. Wydaje mi się, że ludzie tutaj podchodzą do muzyki z wielką pasją. W Londynie, gdzie mieszkam i gdzie mieszka wielu Polaków też można odnieść wrażenie, że Polacy to bardzo sympatyczni i otwarci ludzie. Tylko wasz język jest dla mnie całkowicie niezrozumiały, zupełnie niepodobny do tych, które znam ;)

MS: A miałaś okazję zobaczyć u nas coś więcej niż tylko sale koncertowe i pokoje hotelowe? Wiem, że lubisz sztukę, teatr...

Tanita: Niestety, nigdy nie było okazji. W Londynie widziałam kilka sztuk wystawianych przez polską grupę teatralną, ale kiedy jestem w Polsce z koncertem, zawsze brakuje czasu, by coś więcej zobaczyć. Może następnym razem :)

MS: Kiedy rozmawiałyśmy 2 lata temu w Łodzi, a było to jeszcze przed wydaniem "Can't Go Back", mówiłaś, że będzie to najlepsza płyta, jaką kiedykolwiek nagrałaś. Nadal tak uważasz?

Tanita: Tak, zdecydowanie! Naprawdę wierzę, że jest to najlepszy mój album. Jest bardzo równy i spójny, ma takie właściwe i pewne brzmienie. I to chyba jedyna moja płyta, na której naprawdę coś się dzieje.

MS: Chyba więc wielkiego zaskoczenia nie było kiedy posypały się znakomite recenzje?

Tanita: Wiesz, kiedy coś tworzysz, sama wiesz, jakie są tego mocne i słabe strony. Ja na przykład wiedziałam, że muszę popracować nad tym, by pisać bardziej zwięźle. I że nawet wolna piosenka musi mieć jakiś postęp. I myślę, że na tej płycie udało mi się te rzeczy dopracować. Może dlatego podoba się ona bardziej niż poprzednie, nie wiem.

MS: Album "Can't Go Back" wydałaś po siedmiu latach prawie całkowietego milczenia - nie jest chyba zbyt łatwo odzyskać swoją pozycję na rynku?

Tanita: No tak, świat muzyki zmienia się niesamowicie szybko. Myślę, że teraz artyści muszą dawać od siebie znacznie więcej, wydawać coraz więcej, w zamian otrzymując coraz mniej. Nie mówię nawet o sobie, ale generalnie. Młodym artystom znacznie trudniej jest się przebić, ustawić koncerty, dostać odpowiednie wynagrodzenie za swoją pracę. Cały przemysł muzyczny się zmienia, ciekawe tylko dokąd nas te zmiany zaprowadzą. Teraz ludzie słuchają muzyki na Spotify, nie wszyscy uważają, że powinni za muzykę płacić...

MS: Mówi się też, że obecnie wydanie dobrego materiału to już za mało, że teraz artysta musi bardziej zaangażować się w promocję i ciągle "być"...

Tanita: Zgadzam się, całkowicie! Teraz trzeba być ciągle obecnym, bezustannie utrzymywać tę relację, czy kontakt ze swoimi fanami. Nawet wtedy, gdy nic się nie nagrywa i nie wydaje, trzeba po prostu być: na facebooku, na Twitterze. Tego oczekują ludzie - że artysta będzie utrzymywał z nimi osobisty, codzienny kontakt. Kiedy ja zaczynałam karierę, czegoś takiego nie było, nie było takich bliskich relacji z fanami, takiego dostępu. To ogromna zmiana, może zresztą i dobra zmiana, bo ludzie mają bezpośredni kontakt z artystą i na bieżąco są o wszystkim informowani. Ale tak jak powiedziałam, to już jest zupełnie inny rynek, coraz bardziej wymagający w stosunku do artystów. Nie wiem tylko, czy to jest naturalny rytm nagrywać coraz więcej i w ogóle dawać od siebie coraz więcej, tylko po to, by utrzymać publiczność...

MS: Wracając do albumu, inspirowany jest on muzyką amerykańską, nagrany w Stanach, z amerykańskimi muzykami - co cię tak fascynuje w tej muzyce?

Tanita: Tak naprawdę to fascynuje mnie różnorodna muzyka i uwielbiam rozmaitych artystów. Ale początki rock 'n' rolla, cała ta baza wywodzi się właśnie z Ameryki, od czarnoskórych muzyków i muzyki country. Te dwa nurty są dla mnie absolutnie fascynujące. Uwielbiam te wszystkie stare nagrania, mają one w sobie taką wartość, która nie zanika, jest ponadczasowa. Na przykład piosenki Duke'a Ellingtona z lat 30. czy 40. ubiegłeo wieku, albo Elli Fitzgerald - te nagrania brzmią lepiej niż to, co jesteśmy w stanie współcześnie wyprodukować. I mają one swój język i ekspresję, których możemy im tylko pozazdrościć. To były zupełnie inne czasy. Ale i dziś jest wielu wspaniałych muzyków.

MS: Jak na przykład ci, z którymi współpracowałaś przy "Can't Go Back": Keefus, Mark Cresswell, Jay Bellerose. Jaki był ich udział w tworzeniu materiału i jak wpłynęli na końcowy efekt?

Tanita: Myślę, że w niektórych piosenkach, np. "Can't Go Back", słychać, że są one tylko moje. Napisałam większą ich część i chciałam tylko, byśmy razem je wykończyli. Natomiast inne - "All Things To You", "Dust On My Shoes" czy "Make The Day" pisaliśmy już wspólnie. Jeden kawałek napisałam też z Brianem. Myślę, że słychać w tych piosenkach wszysto to, co uwielbiam w muzyce amerykańskiej. Ta płyta brzmiałaby zupełnie inaczej, gdybym nagrywała ją w Europie, z innymi muzykami. Było to dla mnie istotne, by nagrać ją właśnie w Stanach.

MS: Z tego co wiem, zaczęłaś współtworzyć piosenki dopiero przy płycie "Cappuccino Songs", wcześniej pisałaś sama. Chyba trochę inaczej się pisze?

Tanita: Tak, trochę inaczej, ale wiesz co? Teraz już nie mam nawet chęci pisać piosenki sama. Może mi to wróci, ale na razie lubię przebywać z ludźmi i z nimi współpracować

MS: A kiedyś nie lubiłaś?

Tanita: Nawet nie o to chodzi, ale w przeszłości nie miałam nawet okazji do tego, by z kimś pisać piosenki. Może też dochodził do tego pewien strach i poczucie niepewność przed tym, co robiłam. Teraz jest inaczej.

MS: Pomimo uznania krytyków, twoja muzyka pozostaje gdzieś na uboczu mainstreamu, w pewnego rodzaju niszy, którą dla siebie wytworzyłaś. Zgodzisz się z tym?

Tanita: Mam oczywiście świadomość, że moja muzyka nie mieści się w mainstreamie, ale z drugiej strony, co to właściwie jest mainstream? Miley Cyrus? (śmiech) W tej chwili jest tak mnóstwo znakomitej i różnorodnej muzyki, często na moim profilu na fb umieszczam kawałki, które naprawdę mnie zachwycają. I niekoniecznie są one grywane przez stacje radiowe. Zresztą, niektóre stacje mają naprawdę wąskie horyzonty. Dla mnie najważniejsze jest to, że mam świetny zespół, że obracam się wśród wspaniałych ludzi. Kiedyś tego nie miałam, nie wiedziałam ile to znaczy mieć wokół siebie takich ludzi. I to się liczy się dla mnie najbardziej.

MS: We wrześniu zamieściłaś na swoim profilu fotki ze studia Toe Rag - nagrywasz nowy materiał?

Tanita: Tak...

MS: Na kolejny album?

Tanita: W sumie to nie wiem jeszcze, musiałabym sprawdzić w studio... (śmiech) A tak poważnie, jeśli chodzi o nagrywanie płyt, to tutaj też dużo się zmieniło - płyta jako taka nie jest już aż tak bardzo ważna, muzykę można wypuścić bezpośrednio do internetu. Te zmiany, jakie dokonują się w kulturze są tak szybkie, że zastanawiam się, czy tak za 10 lat w ogóle będziemy wydawać płyty. Natomiast te kawałki, które nagrywaliśmy - nie wiem jeszcze, co z tego powstanie, ale pewnie wypuścimy jakiegoś singla.

MS: To tak na koniec zapytam cię o plany - przed tobą kilka koncertów w Europie, a co dalej? Powrót do studia?

Tanita: Pewnie tak, ale wracam też do nauki gotowania! (śmiech) Ostatnio przestałam jadać na mieście, zamiast tego eksperymentuję w kuchni.

MS: O, coś nowego. A masz jakąś popisową potrawę?

Tanita: Niedawno hitem było tajskie curry. W ogóle stosuję dietę alkaliczną, jem ryby zamiast mięsa, dodaję dużo ziół... takie tam.

MS: Wobec tego życzę Ci samych sukcesów kulinarych, ale przede wszystkim muzycznych. Dzięki za rozmowę :)

Małgorzata Sęczak

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane wywiady

FEYM - WYWIAD! (wywiad)FEYM - WYWIAD!

FEYM to banda młodych, zdeterminowanych facetów rodem z Lublina. Wybuchowa mieszanka nowoczesnego hard & heavy serwowana przez zespół co prawda jeszcze nie zawojowała list przebojów, ale na nas zrobiła wrażenie.... czytaj cały wywiad...

Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią (wywiad)Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią

Jego głos jednym przypomina Maleńczuka, innym Ciechowskiego. Sam o sobie mówi, że jest śpiewakiem, który od jakiegoś czasu wyciera własnymi stopami sceny w klubach tego kraju i jest szczęśliwy z tego, co robi.... czytaj cały wywiad...

TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur (wywiad)TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur

Wśród mazurskich miłośników mocniejszego grania mikołajska grupa Tapeworm zdążyła wywalczyć już sobie solidną pozycję. Muzycy zdradzają jednak, iż ze swą twórczością chcą trafić znacznie dalej. Zapraszam do lektury... czytaj cały wywiad...

Forum

Top 5 - wywiady

Najczęściej komentowane | czytane

Perfect - Niepokonany. Rozmowa z Grzegorzem Markowskim

Z Grześkiem na wywiad umawiałem się już od dawna. Zawsze jednak ciężko było się umówić, a w konsekwencji przeprowadzić wywiad. Grzegorz mimo zapracowania i wielu bezlitośnie krążących spraw, znalazł na szczęście... czytaj cały wywiad...

Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie (wywiad)Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie

Zdaje się, że dobra passa Europe trwa nadal. Po koncercie w Pradze na początku lutego zespół zrobił sobie krótką przerwę, by z nowymi siłami ruszyć w dalszą część europejskiej trasy. Tym razem celem był podbój... czytaj cały wywiad...

Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła. (wywiad)Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła.

Titus to na naszej rodzimej scenie postać co najmniej nietuzinkowa. Znany z ogromnego poczucia humoru i rock n' rollowego stylu życia wzbudza szacunek niezliczonej ilości fanów i kolegów po fachu. Miałem okazję... czytaj cały wywiad...

Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen (wywiad)Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen

Zespół Sabaton jest obecnie jednym z najlepiej sprzedających się szwedzkich "muzyczno-militarnych" eksportów. Ich szturm Europy trwa, w planach mają kolejne podboje. Okazuje się, że pomysł tworzenia piosenek-hymnów... czytaj cały wywiad...

Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę (wywiad)Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę

Na temat Happysad słyszałam masę opinii - najczęściej skrajnych. Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy można coś o zespole powiedzieć i nie narazić się tym jakiejś grupie ludzi. Bo z jednej strony całe rzesze wielbiących... czytaj cały wywiad...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.