Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Danny Griffiths - Archive - Nie chcemy niczego powielać

13 Kwietnia 2015

Po wydaniu 10. studyjnej płyty brytyjski kolektyw Archive ruszył w długą trasę koncertową. 27 marca wystąpił w warszawskiej hali Torwar. Tuż przed koncertem miałam okazję porozmawiać z jednym ze współzałożycieli zespołu - Dannym Griffithsem. Mówiliśmy o ostatnim albumie, o kończącej się trasie koncertowej i planach zespołu na przyszłość.

fot. Katarzyna Chmielewska
fot. Katarzyna Chmielewska

Natalia Nazar: Zeszłego wieczora wystąpiliście w Krakowie. Jak było?

Danny Griffiths: Było wspaniale, naprawdę rewelacyjnie. Aczkolwiek wydaje mi się, że sprzedano zbyt dużo biletów. Można było zauważyć ludzi, którzy nawet nie mogli dostać się do hali - ja byłbym rozdrażniony, gdybym był na ich miejscu. Ale atmosfera była naprawdę wspaniała, publiczność też była wspaniała. To był naprawdę dobry koncert - jeden z najlepszych jakie zagraliśmy.

NN: Miło to słyszeć. Trasa zmierza ku końcowi, czy masz odnośnie jej jakieś refleksje?

Danny: Tak, to był nasz najlepszy rok. Myślę, że wszyscy zgadzamy się z tym, że jest to najlepsza trasa do tej pory, patrząc na wspaniałą reakcję publiczności. Jest to jedna z dłuższych tras, jakie kiedykolwiek zagraliśmy, trwa już prawie 7 tygodni.

NN: Jak porównałbyś najnowszy album "Restriction" do poprzednich?

Danny: Myślę, że jest zupełnie inny od albumu "Axiom", ale właściwie chodziło nam o to, żeby w jakiś sposób wywołać reakcję na to, co już zrobiliśmy. Nie chcemy niczego powielać. Chcieliśmy, żeby było to po prostu 12 niezbyt długich utworów z dobrymi wokalami.

NN: W odróżnieniu do "Lights", czy "Again"...

Danny: Dokładnie, ale to nie jest tak, że siadamy z zamiarem stworzenia długiego utworu. Tak się dzieje, że po prostu dajemy się ponieść i jeśli utwór nie zaczyna się źle i nie nudzimy się nim, zwyczajnie kontynuujemy granie.

NN: Album zatytułowaliście "Restriction" - czy coś was ogranicza podczas tworzenia muzyki?

Danny: Nie, na szczęście jest to tylko tytuł. Nasze pisanie i tworzenie muzyki polega na tym, że nikt nam nie mówi, co i jak mamy zrobić. Po prostu nagrywamy płytę taką, jaką chcemy. Mamy szczęście być w takim położeniu. Tak już robimy od czasu wydania "You Look All The Same to Me". Zdecydowaliśmy, że nikt nie będzie nam mówił jak i co mamy tworzyć, no chyba że nasz menadżer wyrazi swoją opinię. Ale nie, nie mamy żadnych ograniczeń. PIAS jest dobrą wytwórnią. Są zadowoleni z każdego pomysłu jaki przychodzi nam do głowy. Kiedy powiedzieliśmy im, że chcemy zrobić film "Axiom", byli bardzo podekscytowani. Innym wytwórniom nie byłoby tak łatwo przyjąć, że mierzymy wysoko, ale my lubimy mierzyć wysoko. Nie ma powodu, żeby tego nie robić, skoro tak naprawdę dajemy sobie z tym radę.

NN: W recenzjach nowej często pojawia się opinia, że w waszej muzyce zachodzi spora zmiana - myślisz, że idziecie w dobrym kierunku?

Danny: Myślę, że z naszą muzyką jest tak, że cały czas chcemy eksperymentować, rozwijać się. Kiedy mam wrażenie, że już wiem, co będziemy robić dalej, w efekcie osiągamy coś zupełnie innego. Cokolwiek zrobimy, wiem, że będzie to inne od ostatniego albumu.

NN: Po powrocie do domu macie zamiar skupić się na nowym albumie, czy będziecie przygotowywać się do trasy na dwudziestolecie istnienia zespołu?

Danny: Zaczęliśmy już prace nad nowym albumem, ale nie mieliśmy na to za dużo czasu. Jak tylko wrócimy, po koncercie w Shepherd's Bush, zamkniemy się z Dariusem w studio i będziemy kontynuować pracę, ponieważ latem będziemy dość mocno zajęci z powodu festiwali. Ale myślimy o czymś ciekawym na dwudziestolecie, żeby było to coś specjalnego.

NN: Wiesz już może, czy przyjedziecie latem do Polski, żeby zagrać na jakimś festiwalu?

Danny: Prowadzimy rozmowy o festiwalu, który ma się odbyć pod koniec września w Polsce, ale nie wiem nic na temat przyszłego roku poza tym, że będzie to nasza 20. rocznica.

NN: Mam wrażenie, że na tej trasie nie gracie zbyt wielu starszych utworów...

Danny: Myślę, że gramy. Staramy się to zrównoważyć. To jest trasa promująca album "Restriction", więc chcieliśmy zagrać wiele utworów z tej płyty. Nikt tak naprawdę nie narzekał na to, że chciałby usłyszeć "Again", czy "Fuck You". Słyszałem to tylko raz w trakcie całej trasy, ale za to gramy "Lights", co według mnie uszczęśliwia wszystkich. Dobrze jest trzymać równowagę. Ja nie chciałbym pójść na koncert i słuchać tylko nowego albumu. Zrobiliśmy tak w trakcie trasy promującej "Controlling Crowds", ale mimo wszystko zawsze ma się ochotę usłyszeć parę klasyków.

NN: Macie naprawdę wiele płyt...

Danny: Tworzenie listy utworów do zagrania na koncercie staje się coraz trudniejsze, kiedy wydajesz kolejne albumy. Nie chcemy spędzić 5 godzin na scenie.

NN: Gdybyście mogli...

Danny: Jeśli dalibyśmy radę.

NN: Który utwór z płyty Restriction jest twoim ulubionym w wersji na żywo?

Danny: Co ja lubię grać? Myślę, że są dwa utwory, które naprawdę lubię: "End of Our Days", który wychodzi naprawdę przepięknie na żywo, i "Ride In Squares". Niektóre utwory nie sprawdzają się na żywo, tak jak utwór "Restriction", który musieliśmy zdjąć z setlisty.

NN: Przed koncertem puszczany jest film "Axiom". Czy macie możliwość w trakcie filmu podejrzeć publiczność i zobaczyć jej reakcję?

Danny: Czasem udaje się coś zobaczyć. W jednym z klubów wszedłem na balkon z tyłu i obserwowałem publiczność. Zauważyłem, że było bardzo cicho w trakcie filmu. Tak naprawdę dobrze jest móc puścić nasz własny film zanim wejdziemy na scenę. Dobrze, że publiczność może film zobaczyć i usłyszeć tę muzykę w dobrej jakości, a nie na laptopie. Dlatego się na to zdecydowaliśmy. Większość ludzi pewnie go nawet nie widziała. Sami wykonaliśmy te utwory na żywo może 3 razy w zeszłym roku, więc teraz daliśmy publiczności tę możliwość.

NN: Zdaje się, że zaczynacie być coraz bardziej rozpoznawani we własnym kraju?

Danny: Jest lepiej. Nie wydaliśmy tam żadnego albumu przez ostatnie 10 lat, ale odkąd zaczęliśmy współpracę z PIAS, ostatnie albumy wydaliśmy też i w Wielkiej Brytanii. Zagraliśmy kilka koncertów, głównie w Londynie. Jeśli gramy poza Londynem, nadal czas są to małe koncerty dla 300 osób, a w Londynie gramy dla 2000. Po powrocie do kraju ostatni nasz koncert zagramy w Shepherd's Bush w Londynie.

NN: Czy czujecie się zmęczeni po tych siedmiu tygodniach w trasie?

Danny: Przechodzimy przez różne fazy. Mieliśmy raz 11 koncertów z rzędu i w takim momencie potrzebowaliśmy dnia wolnego. Po jakimś czasie czujemy się stale zmęczeni, ponieważ bardzo dużo czasu spędzamy bezczynnie w autobusie.

NN: Chyba nie macie zbyt dużo czasu na zwiedzanie?

Danny: Zwykle hale koncertowe są poza miastem, więc nie za bardzo. Teraz wszyscy są bardzo podekscytowani powrotem do domu. Byliśmy też szczęśliwi, że przyjeżdżamy do Polski po tym, jak zobaczyliśmy jak fani zareagowali w internecie na nasz nowy album. Myślę, że wszyscy jesteśmy bardzo podekscytowani tymi ostatnimi koncertami, zwłaszcza po ostatnim wieczorze. Dostaliśmy świeżego wiatru w żagle. To dobrze i jeszcze będziemy grać w takiej dużej hali!!!

NN: Jest rzeczywiście ogromna.

Danny: Olbrzymia. Jak robiliśmy próbę dźwięku poczułem, że to niewyobrażalne. Bilety się nie wyprzedały, ale było blisko.

NN: Za to bilety na pozostałe koncerty dawno się wyprzedały.

Danny: Tak, na wszystkie pozostałe szybko się rozeszły.

NN: Dziękuję Ci za miłą rozmowę.

Danny: Również dziękuję. Dobrej zabawy na koncercie.

Natalia Nazar

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane wywiady

Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią (wywiad)Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią

Jego głos jednym przypomina Maleńczuka, innym Ciechowskiego. Sam o sobie mówi, że jest śpiewakiem, który od jakiegoś czasu wyciera własnymi stopami sceny w klubach tego kraju i jest szczęśliwy z tego, co robi.... czytaj cały wywiad...

TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur (wywiad)TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur

Wśród mazurskich miłośników mocniejszego grania mikołajska grupa Tapeworm zdążyła wywalczyć już sobie solidną pozycję. Muzycy zdradzają jednak, iż ze swą twórczością chcą trafić znacznie dalej. Zapraszam do lektury... czytaj cały wywiad...

Krzysztof Sokołowski - Nocny Kochanek - Muzyka Kochanka ma być w miarę prosta, ale nie prostacka (wywiad)Krzysztof Sokołowski - Nocny Kochanek - Muzyka Kochanka ma być w miarę prosta, ale nie prostacka

Nocny Kochanek to prześmiewcze alter ego heavy/power metalowego zespołu Night Mistress. Na debiutanckiej płycie "Hewi Metal" (dodajmy - rozchodzącej się jak ciepłe bułeczki) panowie mrużą oko do słuchaczy i nabijają... czytaj cały wywiad...

Ogłoszenia

Top 5 - wywiady

Najczęściej komentowane | czytane

Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie (wywiad)Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie

Zdaje się, że dobra passa Europe trwa nadal. Po koncercie w Pradze na początku lutego zespół zrobił sobie krótką przerwę, by z nowymi siłami ruszyć w dalszą część europejskiej trasy. Tym razem celem był podbój... czytaj cały wywiad...

Perfect - Niepokonany. Rozmowa z Grzegorzem Markowskim

Z Grześkiem na wywiad umawiałem się już od dawna. Zawsze jednak ciężko było się umówić, a w konsekwencji przeprowadzić wywiad. Grzegorz mimo zapracowania i wielu bezlitośnie krążących spraw, znalazł na szczęście... czytaj cały wywiad...

Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła. (wywiad)Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła.

Titus to na naszej rodzimej scenie postać co najmniej nietuzinkowa. Znany z ogromnego poczucia humoru i rock n' rollowego stylu życia wzbudza szacunek niezliczonej ilości fanów i kolegów po fachu. Miałem okazję... czytaj cały wywiad...

Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen (wywiad)Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen

Zespół Sabaton jest obecnie jednym z najlepiej sprzedających się szwedzkich "muzyczno-militarnych" eksportów. Ich szturm Europy trwa, w planach mają kolejne podboje. Okazuje się, że pomysł tworzenia piosenek-hymnów... czytaj cały wywiad...

Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę (wywiad)Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę

Na temat Happysad słyszałam masę opinii - najczęściej skrajnych. Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy można coś o zespole powiedzieć i nie narazić się tym jakiejś grupie ludzi. Bo z jednej strony całe rzesze wielbiących... czytaj cały wywiad...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.