Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Krzysztof Sokołowski - Nocny Kochanek - Muzyka Kochanka ma być w miarę prosta, ale nie prostacka

14 Grudnia 2015

Nocny Kochanek to prześmiewcze alter ego heavy/power metalowego zespołu Night Mistress. Na debiutanckiej płycie "Hewi Metal" (dodajmy - rozchodzącej się jak ciepłe bułeczki) panowie mrużą oko do słuchaczy i nabijają się z subkultury metalowej, nie stroniąc od zdrowej autoironii. Polskie, często rubaszne teksty, podane zostały na krążku w melodyjnym heavy metalowym sosie, który ma wiele smaków i zadowoli różne muzyczne gusta - zwłaszcza jeśli ktoś lub szczyptę humoru, a nawet dwie. O kilka spraw związanych z Nocnym Kochankiem i jego rosnącą popularnością zapytaliśmy Krzysztofa Sokołowskiego, wokalistę zespołu.


Paweł Lach: Nocny Kochanek miał być odskocznią, pobocznym projektem dla Waszych działań z Night Mistress, czy od początku wiedzieliście, że będzie to pełnoprawny zespół, który gra koncerty i wypuszcza w świat płyty?

Krzysiek: Pomysł na stworzenie Nocnego Kochanka pojawił się bardzo spontanicznie. Po super przyjęciu kawałka "Minerał Fiutta", który został nagrany na potrzeby "Zemsty Faraona" (pełnometrażowy film animowany, którego bohaterem jest popularny Kapitan Bomba - przyp. redakcji), postanowiliśmy jeszcze raz puścić oko do słuchaczy muzyki heavy metalowej w Polsce i nagraliśmy "Wielkiego Wojownika". Ten wkrótce stał się nieodłącznym elementem naszych koncertów, a ludzie chcieli więcej. Kolejnym kawałkiem ("Andżeju...") postanowiliśmy rzekomo wyjaśnić kim jest niejaki Andżej - postać, która pojawia się w tekście do "Wojownika". Znów otrzymaliśmy bardzo pozytywny odzew. Widząc zapotrzebowanie na takie granie, w którym odnajdywaliśmy się znakomicie, zdecydowaliśmy się na nagranie całej płyty pod szyldem "Nocny Kochanek", który wreszcie stał się samodzielnym i pełnoprawnym zespołem.

PL: Czy któregoś dnia, dwa zespoły scalą się, czy jednak pozostawicie jednemu i drugiemu projektowi autonomię?

Krzysiek: Tak naprawdę ciężko jest rozdzielić te dwa zespoły. Większość naszych słuchaczy zdaje sobie sprawę, że Kochanek to alter ego Night Mistress. Podczas ostatniej trasy koncertowej graliśmy zarówno kawałki NM jak i NK i z biegiem czasu dorzucaliśmy do seta kolejne utwory Kochanka. Obecnie gramy już całą płytę "Hewi Metal" oraz kilka piosenek z naszych wcześniejszych albumów, wybierając te najbardziej charakterystyczne oraz te, które mają polskie teksty (jeszcze z czasów gdy byliśmy nastolatkami ;) ). W najbliższym czasie chcemy nagrać kolejną płytę Kochanka. Wtedy na koncertach zapewne będziemy grali praktycznie wyłącznie jajcarskie numery. Natomiast, jeśli czas pozwoli, wydamy także kolejny album Night Mistress. Jak sobie będziemy radzić z dwoma projektami? Na razie nas to nie obchodzi :P Nie spinamy się, po prostu robimy to, co czujemy.

PL: Jak wygląda statystyczny odbiorca muzyki, którą gracie? Na piosenki z płyty "Hewi Metal" reagują bardziej żywiołowo długowłosi gimnazjaliści, a może wyłysiali fani heavy metalu, pamiętający doskonale pierwsze koncerty Kata? Łączycie na koncertach pokolenia?

Krzysiek: Zauważyliśmy, że naszej muzyki słuchają ludzie naprawdę różni. Co ciekawe, na koncerty przychodzi coraz więcej osób, które, jak same przyznają, nigdy wcześniej nie miały do czynienia z heavy metalem. Wyobraź sobie, że po koncercie podchodzi do ciebie hiphopowiec w czapeczce, typowy ziomeczek i mówi: "ziom, na co dzień takiej nuty nie słucham, ale szaaacun" ;) Takie sytuacje się zdarzają :D Ostatnio supportowaliśmy w Warszawie grupę Uriah Heep. Zdecydowaliśmy, że głównie zagramy numery mistressowe "upiększając" set kilkoma kawałkami Kochanka. Byliśmy naprawdę zaskoczeni, gdy ludzie starsi od nas o 20-30 lat gratulowali nam po koncercie podejścia do tworzenia muzyki oraz tekstów. Podczas koncertu Uriah Heep, gdy stałem w tłumie, zaczepił mnie pan w wieku lat może pięćdziesięciu. Pogratulował i pokazał, że ma koszulkę z napisem "Hewi Metal Pany". To jest czad! :D

PL: Jakie to uczucie przebić na listach sprzedaży gwiazdy muzyki pop? Kwestia czasu, aż zaczniecie nosić złote łańcuchy, kolekcjonować drogie samochody i podpalać kubańskie cygara banknotami stu dolarowymi?

Krzysiek: Uczucie na pewno zajebiaszcze :D Grając heavy metal w naszym kraju, lekko nie jest. Domyślaliśmy się, że z Kochankiem będzie łatwiej. Jednak aż tak pozytywnego odzewu się nie spodziewaliśmy. Na koncerty przychodzi coraz więcej ludzi. Jest bardzo dobrze! Co do tych cygar to bez przesady, bardziej ciekawi nas jak odpalałyby się od banknotów stuzłotowych ;)

PL: Nie wydaje ci się, że wbrew stereotypom, które otaczają subkulturę metalową nimbem tajemniczości i mroku, metale to najbardziej radosna i rozrywkowa subkultura?

Krzysiek: Nie wiem czy najbardziej radosna, ale na pewno bardzo rozrywkowa i mająca ogromny dystans do siebie. Z resztą wystarczy przyjść na nasz koncert albo zobaczyć kto kupuje nasze płyty. Oczywiście, tak jak wspomniałem, publika jest różna i do metalowców się nie ogranicza, ale stanowią oni porządny fundament naszych odbiorców. Co więcej, sami uwielbiamy muzykę metalową. Kiedyś też nosiliśmy długie włosy, glany i ramoneski. W tekstach tak naprawdę śmiejemy się również z samych siebie. A wracając jeszcze do rozrywkowości. Czy widziałeś kiedyś metalowca, który odmówiłby ci alkoholu? ;)

PL: Masz rację, metale to prawdziwi Samarytanie, nigdy nie odmówią bliźniemu piwa czy fajki (śmiech). Muzyki metalowej nie da się chyba brać całkiem na poważnie. Na pewnym etapie człowiek musi chyba dojść do wniosku, że te wszystkie ćwieki, trupie makijaże, teksty o elfach i smokach ocierają się o obciach, przynajmniej niekiedy. Jednak na autoironię może sobie pozwolić jedynie ktoś świadomy swej siły i w tym chyba tkwi moc subkultury metalowej. Wasza płyta spełnia zatem rolę metalowej autoterapii. Zgodzisz się z tym stwierdzeniem?

Krzysiek: Chyba rzeczywiście tak jest. Ktoś nas kiedyś zapytał o nasze zdanie na temat zespołu Manowar, nawiązując do naszych tekstów. Ja akurat jestem ich fanem, ale przecież nie wezmę na poważnie ich stylistyki. Fajne jest to, że metalowcy bardzo dobrze wyczuwają ten obciach i kicz, co widać po reakcjach na nasze kawałki.

PL: Zdarza wam się słuchać zespołów, które stawiają na humor i parodię? Jakie kapele z nurtu "prześmiewczego" cenicie najbardziej?

Krzysiek: Pierwszym zespołem, który od razu przychodzi mi na myśl, a który uwielbiam zarówno ja, jak i Kazon (Robert Kazanowski, gitarzysta - przyp. red.) jest Tenacious D :D Na pewno jest to mój numer jeden jeśli chodzi o band rockowo/metalowy, który ma jajcarskie podejście do tematu. Film "Pick of Destiny" uważam za pozycję obowiązkową każdego fana muzyki co najmniej rockowej.

PL: Przyznam się, że z podobnymi projektami, jak Wasz, mam zwykle pewien problem. Często spora dawka pastiszu i humoru ma przesłaniać kompozytorskie i instrumentalne mankamenty, na zasadzie - nie damy rady na poważnie, to zaczniemy robić sobie jaja, może się przebijemy. Nocny Kochanek ma jednak solidne, muzyczne podstawy. W oderwaniu od zabawnych tekstów, riffy i melodie zawarte na albumie "Hewi Metal" bronią się same. To bardzo uczciwe podejście z waszej strony. Można przecież najlepsze kompozytorskie pomysły zostawiać dla Night Mistress, a Nocnemu Kochankowi podrzucać mniej udane riffy, bo przecież ludzie i tak kupią dowcip - w końcu teksty wydają się tutaj ważniejsze. Nie idziecie jednak tą drogą.

Krzysiek: Jeśli już coś robimy to chcemy, żeby dawało to radość zarówno naszym odbiorcom jak i nam samym. Grając na koncertach swoje numery, które lubisz, dajesz z siebie jeszcze więcej. Muzyka Kochanka ma być przebojowa i w miarę prosta, ale nie prostacka. Kompozycje nie są na pewno tak rozbudowane jak w przypadku większości numerów Night Mistress, ale na pewno nie są one ubogie muzycznie. Poza tym, gdybyśmy tylko chcieli robić sobie jaja, to pewnie zdecydowalibyśmy się na disco-polo. Myślę, że duże znaczenie podczas tworzenia numerów NK miały dla nas dwie płyty NM. Chyba czuliśmy, że możemy sobie pozwolić na taki żart.

PL: Jestem ciekaw, w której z piosenek kryje się szczypta autobiograficznych doświadczeń?

Krzysiek: Tak naprawdę w większości :D Oczywiście w mniejszym lub większym stopniu ;) Ale domyślam się, że podstępnie pytasz o "Zaplątanego". Tutaj najwięcej elementów biograficznych należałoby przypisać Arturowi (basista - przyp. red.). Ma chłopina pecha ;)

PL: Często bywa tak, że najlepsi komicy i ludzie, z których dowcipów śmieją się miliony, prywatnie są smutasami, o naturze skłonnej do refleksji i melancholii. Jak jest z Wami?

Krzysiek: Tak samo.

PL: Zastanawialiście się nad poszerzeniem stylistyki? W heavy / power metalowej szacie kapeli pewnie wygodnie. Ale może tak pośmiać się z thrash albo black metalu?

Krzysiek: Heavy/power metal to muzyka, która jest wspólnym mianownikiem każdego z nas. Ją lubimy najbardziej i w niej czujemy się najlepiej, więc i z niej najchętniej się śmiejemy ;) Nie jest wykluczone, że pomyślimy nad ukłonem w stronę thrasherów czy blackmetalowców na kolejnej płycie.

PL: Dokończ proszę: "Nocny Kochanek za dziesięć lat..."

Krzysiek: będzie o 10 lat starszy.

;)

Paweł Lach

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane wywiady

Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią (wywiad)Limboski - Wesołe rozmowy z otchłanią

Jego głos jednym przypomina Maleńczuka, innym Ciechowskiego. Sam o sobie mówi, że jest śpiewakiem, który od jakiegoś czasu wyciera własnymi stopami sceny w klubach tego kraju i jest szczęśliwy z tego, co robi.... czytaj cały wywiad...

TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur (wywiad)TAPEWORM - Ostre brzmienie z serca Mazur

Wśród mazurskich miłośników mocniejszego grania mikołajska grupa Tapeworm zdążyła wywalczyć już sobie solidną pozycję. Muzycy zdradzają jednak, iż ze swą twórczością chcą trafić znacznie dalej. Zapraszam do lektury... czytaj cały wywiad...

Piotr Świąder-Kruszyński - Besides - Konsekwentnie realizujemy obrany cel (wywiad)Piotr Świąder-Kruszyński - Besides - Konsekwentnie realizujemy obrany cel

Po wydaniu debiutanckiego krążka "We Were So Wrong" kariera postrockowców z Besides nabiera stopniowo rumieńców. Koncety, wygrana w programie "Must Be The Music", w końcu drugi album, który powinien ugruntować... czytaj cały wywiad...

Koncerty

Top 5 - wywiady

Najczęściej komentowane | czytane

Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie (wywiad)Europe - Joey Tempest - Jesteśmy w optymalnej formie

Zdaje się, że dobra passa Europe trwa nadal. Po koncercie w Pradze na początku lutego zespół zrobił sobie krótką przerwę, by z nowymi siłami ruszyć w dalszą część europejskiej trasy. Tym razem celem był podbój... czytaj cały wywiad...

Perfect - Niepokonany. Rozmowa z Grzegorzem Markowskim

Z Grześkiem na wywiad umawiałem się już od dawna. Zawsze jednak ciężko było się umówić, a w konsekwencji przeprowadzić wywiad. Grzegorz mimo zapracowania i wielu bezlitośnie krążących spraw, znalazł na szczęście... czytaj cały wywiad...

Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła. (wywiad)Acid Drinkers - Titus - Jakbyśmy powiedzieli całą prawdę to ta buda pod tytułem Rzeczpospolita nieźle by się zatrzęsła.

Titus to na naszej rodzimej scenie postać co najmniej nietuzinkowa. Znany z ogromnego poczucia humoru i rock n' rollowego stylu życia wzbudza szacunek niezliczonej ilości fanów i kolegów po fachu. Miałem okazję... czytaj cały wywiad...

Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen (wywiad)Sabaton - Joakim Brodén - W przyszłości odejdziemy trochę od tematyki wojen

Zespół Sabaton jest obecnie jednym z najlepiej sprzedających się szwedzkich "muzyczno-militarnych" eksportów. Ich szturm Europy trwa, w planach mają kolejne podboje. Okazuje się, że pomysł tworzenia piosenek-hymnów... czytaj cały wywiad...

Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę (wywiad)Kuba Kawalec. Mamy w sobie pewną pokorę

Na temat Happysad słyszałam masę opinii - najczęściej skrajnych. Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy można coś o zespole powiedzieć i nie narazić się tym jakiejś grupie ludzi. Bo z jednej strony całe rzesze wielbiących... czytaj cały wywiad...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.